KLUB MERCEDES-BENZ W201&W124 - FORUM -
Forum miłośników marki Mercedes-Benz, modele w201 i w124

MERCEDES-BENZ W201&W124 - M111 po raz kolejny..

pintero - Czw Sie 18, 2011 16:32
Temat postu: M111 po raz kolejny..
Witam!
Mam auto z silnikiem 2.2 '92r, od 9 lat jezdzilo na gazie II generacji i na gazie chodził dobrze, na benzynie nie. Teraz wywaliłem ten gaz, wstawiłem nowy dolot (w tym oryginał przepływka i czujnik temperatury powietrza), nowe świece i wciąż jest to samo. Mianowicie po paru minutach od odpalenia delikatnie falują obroty (ale to nie jest aż tak rażące) i gdy dodaję gaz to na samym początku się tak jakby dławi. Gdy np ruszam spod świateł wciskam gaz i przez pół sekundy silnik się jakby dławi , potem zatrzęsie i rusza. Kiedy juz wejdzie na obroty idzie bez zastrzeżeń. Tylko przy dodawaniu gazu od wolnych obrotów. Przepustnicy jeszcze nie wymieniałem, zamierzam ją wyczyścić ale jak obroty falują to jej oś nie pracuje (więc spoko). Nie wiem w jakim stanie jest wiązka. Komputer wykazał tylko błędy przepływki i czujnika temp powietrza do silnika (zanim wymieniłem dolot), teraz na kompie jeszcze nie byłem. Nie mam pojęcia co dalej robić, nie chce bez sensu kupować kolejnych części..
z góry wielkie dzięki za pomoc

mr_simon - Pią Sie 19, 2011 08:30

pintero napisał/a:
Gdy np ruszam spod świateł wciskam gaz i przez pół sekundy silnik się jakby dławi , potem zatrzęsie i rusza. Kiedy juz wejdzie na obroty idzie bez zastrzeżeń.


Miałem identyczny problem.

Potrzebny Ci będzie olej maszynowy i smar grafitowy.

Wytargaj przepustnicę, wyczyść ją dokładnie, następnie odkręć obudowę



Nałóż oleju na zębatkę i kilka razy otwórz i zamknij przepustnicę. Przy okazji sprawdź jak ma się wiązka.



Następnie nałóż olej na ośki i obficie, ale nie do przesady na sprężynę i też kilka razy otwórz i zamknij przepustnicę.

Zamontuj przepustnicę i przesmaruj smarem "kulki" przed montażem siłownika.

Następnie wykonaj adaptację przepustnicy:

1. Włącz zapłon
2. Wciskaj delikatnie i równomiernie pedał gazu od położenia wolnych obrotów do "dechy"
3. Zwalniaj powoli nacisk na pedał gazu aż do jego całkowitego zwolnienia
4. Wyłącz zapłon

Wykonaj przejażdżkę.

Po tej operacji już powinno jest OK, pod warunkiem, że potencjometr przepustnicy nie jest nadmiernie wytarty i wiązka przepustnicy jest OK.

pintero napisał/a:
Nie wiem w jakim stanie jest wiązka.


Sprawdź poczynając od czujników pod osłoną z przodu silnika z logiem :star:

pintero napisał/a:
Komputer wykazał tylko błędy przepływki i czujnika temp powietrza do silnika (zanim wymieniłem dolot), teraz na kompie jeszcze nie byłem.


Zrób diagnostykę za pomocą diody, jak w temacie: http://www.w201w124.bytom...pic.php?t=16064

Napisz numery błędów w temacie i będziemy radzić.

pintero napisał/a:
nie chce bez sensu kupować kolejnych części..

Bardzo dobre podejście do sprawy :oki:

pintero - Pią Sie 19, 2011 19:08

Mam smar grafitowy, olej do maszyn, zrobiłem nawet urządzenie diagnostyczne i nic z tego nie wyszło - dioda nawet nie zamierzała mignąć (próbowałem też na pinie nr 6).
Zastanawiam się co może być tego przyczyną.. ( LED jest okej).
Przepustnicy nie mogłem wyciągnąć bo wychodzący od niej kabel z wtyczką siedzi tak mocno (a i dostęp jest do wtyczki fatalny) że nie wiem jak go wyciągnąć. Ciężko będzie go potem też z powrotem włożyć gdyż, przynajmniej u mnie, idzie między rurami kolektora. Poza tym nie mógłbym dzisiaj rozkręcić przepustnicy bo jest na torxa z dziurką, zaopatrzę się w niego poniedziałek. Proszę mi podpowiedzieć jak ściągnąć wtyczkę od kabla przepustnicy? Na siłę ciągnąć?
Jeżeli chodzi o czujniki pod pokrywą oznaczoną :star: - kostka oznaczona czerwoną strzałką - czujnik temperatury wody (do komputera) - przy diagnostyce komputerowej jakiś czas temu wyskoczył błąd tego czujnika, okazało się że kostka była poluzowana i w nie najlepszym stanie, po poprawieniu samochód odpalał na dotyk (wcześniej ciężko). Więc może ten czujnik jest walnięty, może kostka wtedy nie stykała. Pozostałe dwie kostki oznaczone żółtymi strzałkami nie wiem od jakich są czujników, w każdym bądź razie nie wiem jak sprawdzić ich sprawność.
Za wszelkie podpowiedzi będę wdzięczny.


Uploaded with ImageShack.us

[ Dodano: Pią Sie 19, 2011 21:02 ]
Dodaję że Mercedesa mam w automacie. Dziś zgasł pierwszy raz - jak stałem na światłach. Zauważyłem że jak przerzucam 'telegraf' z P na D i odwrotnie to przez pół sekundy silnik dławi się, potem wyrównuje obroty.

Bisqit - Pią Sie 19, 2011 21:22

Po lewej regulator faz rozrządu (wariator) po prawej czujnik temp wody dla wskaźnika na zegarach
pintero - Sob Sie 20, 2011 12:06

Udało się uruchomić ‘urządzenie diagnostyczne’ – żeby było ciekawiej nie wykazało błędów - jedno mignięcie.
ace293 - Sob Sie 20, 2011 13:37

Tak kabel od przepustnicy należy po wcześniejszym zwolnieniu blokady wytargać na siłę. Jeżeli nie był wyciągany wcześniej to trzeba użyć dużo siły. Torx z dziurką bez problemu kupisz w castoramie lub leroy merlin. Przed sprawdzaniem wiązki(jej rozcięciem) sprawdź we wtyczce czy jest zwarcie. Powinno być tylko na dwóch pinach. Pamiętaj jeżeli rozetniesz kabel to odwrotu już nie będzie. Po rozkręceniu przepustnicy nasmaruj elementy mechaniczne, zaopatrz się w środek do konserwacji potencjometrów. Popsikaj, poruszaj i powinno pomóc. U mnie problem falujących obrotów, utraty mocy na niskich obrotach ustał po wymianie przepustnicy, termostatu i czujnika temperatury płynu. Możesz zrobić to sam przed domem. Jeżeli masz problem z przepływką to zaopatrz się w kable( najlepiej silikonowe dobrej jakości, rurki termokurczliwe, brzeszczot, lutownicę i cynę. Trzeba będzie rozebrać wtyczkę przepływki, przelutować kable we wtyczce, wymienić je praktycznie do komputera. Operacja bardzo prosta.
pintero - Sob Sie 20, 2011 15:59

Na czym polega blokada wtyczki tego kabla? Rozumiem że chodzi o zatrzask na wtyczce?
Przepływkę mam nową i sprawną. Narazie nie będę kombinować z rozcinaniem kabli, postaram się podziałać z przepustnicą, sprawdzę evap, w środę wymienię wiązkę silnika (nie ja konkretnie) i będziemy ewentualnie dalej kombinować..

mr_simon - Pon Sie 22, 2011 07:59

Tak o ten zatrzask chodzi.

pintero napisał/a:
Zauważyłem że jak przerzucam 'telegraf' z P na D i odwrotnie to przez pół sekundy silnik dławi się, potem wyrównuje obroty.


I zapewne obroty podskoczyły na tyle, że chciał jechać do przodu, gdy trzymałeś nogę na hamulcu. Objaw typowy dla uszkodzonej wiązki przepustnicy.

Wytargaj przepustnicę, odkręć obudowę i sprawdź przewody.

EVAP nie stuka?

pintero - Pon Sie 22, 2011 14:56

Wytargałem dziś przepustnicę, wyczyściłem dokładnie, w środku zębatki wyglądały czyściutko ale je przesmarowałem i złożyłem. Kostkę psiknąłem preparatem do styków. Zrobiłem adaptację przepustnicy ale chyba samochód tej adaptacji nie 'przyjął' bo chodzi jeszcze gorzej. Teraz tak falują obroty że aż całą budą potrafi telepać. Jak stoję na światłach to obroty spadają nawet do 500 i często jest wrażenie że zaraz gaśnie - ogólnie jest znacznie gorzej niż było.
Evap sprawdziłem - jest jakoś dziwnie podłączony, być może dobrze - napis MOT jest do góry nogami, strzałka pokazuje od przepustnicy do błotnika. Kostka ma w sobie napięcie, ale zawór nawet podłączony na krótko nie daje znaku życia (po przeczyszczeniu). Przykładając palec do rurki idącej od przepustnicy czuć ssanie, rurka po drugiej stronie Evap nie ssie. Wiązki przepustnicy nie sprawdzałem, wolę się nie bawić w takie rzeczy bo nakręcę i dopiero będzie. We środę najprawdopodobniej będzie wymieniana wiązka silnika, może ugadam też wiązkę przepustnicy. Jeżeli to nie wiązki to boję się że będę kupować po kolei czujniki, evap, przepustnice a i to nic nie da..

Marcin89 - Pon Sie 22, 2011 17:43

pintero napisał/a:
Kostka ma w sobie napięcie

A jakie tam masz napięcie?
Bo ja się z tym kiedyś zmagałem i czy na zimnym czy na gorącym silniku jest zawsze ok 5V, Czy ktoś wie przez co jest on sterowany? Mierzyłem chyba z 5 min bo myślałem że włącza się co jakiś czas ale nic się nie zmieniło. A zawór działa bo podłączyłem na krótko i się otwierał.

pintero - Pon Sie 22, 2011 18:22

napięcie na kostce evap mam 12 V . Dziś próbowałem odczytać ewentualne nowe błędy ale mi popaliło diody i tyle na dziś ;)
mr_simon - Wto Sie 23, 2011 09:06

Jeżeli nie wyszła taka adaptacja, to spróbuj w taki sposób:

1. Odczytaj i usuń błędy
2. Wyłącz zapłon i poczekać co najmniej 2 sekundy
3. Włącz zapłon i odczekaj minimum 10 sekund, a następnie uruchom silnik

W ten sposób resetujesz adaptację, teraz musisz jeździć, aż załapie nowe wartości teoretycznie niby jest to 500km).

Jaki masz nr ECU?

Czemu czepiłeś się zaworu EVAP? Czy masz błąd ubogiej mieszanki?

Zawór EVAP ma wylot od przepustnicy i wlot do filtra węglowego.

Zrób test: na pracującym i rozgrzanym silniku zdejmij przewód który idzie do filtra węglowego (wychodzący z błotnika), wtedy zawór powinien wtedy zacząć stukać (zamyka się i otwiera) na tyle głośno że można to usłyszeć. Jeżeli nie będzie stukał to znaczy, że się zawiesił.

EVAP podłącz na krótko do akumulatora. Jeżeli będzie działał to podczas podłączenia powinieneś czuć go w ręce, coś na zasadzie obrotu w środku. Jeżeli nie zadziała to:

Sposób 1: wstrzyknij do środka sporą ilość WD40 - nie żałuj materiału. Zatkaj wlot, wstrzyknij wylotem aż płyn wyleci i odwrotnie.

Sposób 2: zanurz go w nafcie na 24h

Ze swojej strony polecam sposób 1, zrobiłem tak u siebie i działa do dzisiaj. Jeśli chodzi o drugi sposób to może po jakiś czasie znów się zawiesić. WD40 smaruje i konserwuje.

Następnie podłącz do akumulatora i jeżeli "poczujesz go" to sukces w innym przypadku szukaj używanego. Jak będzie działa to załóż go z powrotem. Gdy silnik będzie nabierał temperatury to zawór powinien stukać i będzie to słyszalne, do momentu kiedy silnik osiągnie temperaturę roboczą.

pintero - Wto Sie 23, 2011 13:04

Evap ruszałem bo chcę wyeliminować wszystko co jestem w stanie, poza tym poradziłeś mi go sprawdzić;) U mnie więc ten zaworek jest źle podłączony ale i tak nie działa nawet po dokładnym przeczyszczeniu.
mr_simon - Wto Sie 23, 2011 14:29

Nie przypominam sobie, abym Ci poradził aby go sprawdzić.

Nie działa nawet jak "na krótko" podłączysz do akumulatora?

Po wymianie wiązki, poćwicz z adaptacją. Jakieś ruchy dzisiaj wykonałeś oprócz zaworu EVAP?

pintero - Wto Sie 23, 2011 14:35

EVAP nie działa nawet na krótko. Dziś nic nie ruszałem, zamierzam na pracującym silniku poodłączać kostki od czujników temperatury wody, być może któryś z nich jest niesprawny. Odczytam również błędy.
Na wymianę wiązki będę musiał poczekać około miesiąca jak się okazuje :slaby:
Podziałam, napiszę

Dziwi mnie jeszcze najbardziej, że jak miałem podłączony gaz (stara 9-cio letnia instalacja II generacji) to silnik chodził na tym gazie równo i równo się wkręcał na obroty. Pomijam to że na gazie był zamulony ale chodził równiutko. Nie za bardzo wiem na jakich danych opierają się sterowniki od benzyny i od gazu - być może w tej różnicy tkwi przyczyna..

ace293 - Wto Sie 23, 2011 18:36

Posprawdzaj dobrze czy po wyjęciu instalacji wszystkie dodatkowe otwory zostały dobrze zaślepione. Objawy te przypominają pobór lewego powietrza.
pintero - Wto Sie 23, 2011 19:37

Po całodziennej jeździe profesjonalny tym razem zestaw diagnostyczny wykazał tylko jeden błąd - cztery mignięcia - według listy kodów błędów jest to ""Przepływomierz powietrza masowy lub jego obwód". Dodam, że kabel przepływomierza jest poklejony taśmą izolacyjną - być może jest w złym stanie i w ogóle nie przewodzi. Nie mam nic lepszego do roboty więc chyba spróbuje wymienić cały ten przewód. Fajnie jakby to było to, bo faktycznie po wymianie przepływki nie zauważyłem różnicy (sama przepływka jest sprawna-sprawdzona na innym 220).

ECU nr :star: 005 545 5132

Z reduktora wystaje wąż, który wchodził do rury dolotowej obok przepustnicy ale rura dolotowa jest wstawiona nowa a cała instalacja odłączona więc na pewno nie łapie lewego powietrza stamtąd gdzie łapał wcześniej (a łapał z całego dolotu bo był w strzępach przez wybuchy).

[ Dodano: Sro Sie 24, 2011 17:25 ]
Czym jest tak naprawdę 'wiązka silnika' o której tyle się mówi? Czy jest to przypadkiem wiązka idąca od dużej wtyki w ECU do czujników po kolei? Ta o której mówię idzie obok silnika przez przepływomierz, potem chowa się pod przepustnicą (co w tym miejscu od niej odchodzi?) , przez czujnik po prawej stronie silnika i kończąc na czujnikach temperatury wody i położenia wałka rozrządu. Czy to właśnie jest owa wiązka? Jeżeli tak to chcę ją wytargać w całości i całą przerobić na gotowo. Po pierwsze dlatego że mam dobrą przepływkę a ciągle wyskakuje mi błąd przepływki, a po drugie dlatego że kable od czujników temperatury wody mają popękaną izolację! Łudzę się że to jest przyczyna moich problemów..

ace293 - Czw Sie 25, 2011 15:29

Tak jak napisałeś przyczyną twoich problemów jest wiązka elektryczna. Ja jeszcze nie robiłem regeneracji(bo nie mam gdzie, przed blokiem trudno się tego podjąć). Myślę że mr_simon w tym temacie będzie miał najwięcej do powiedzenia. Z własnych doświadczeń powiem że minimalna ingerencja w przewody kończy się utratą ich izolacji. Jeżeli chodzi o wiązkę przepływomierza to robisz to tak.
Ściągasz wtyczkę z przepływki.
Śledzisz gdzie biegnie kabel.
Opisujesz sobie dokładnie kolory przewodów, robisz dokumentację fotograficzną. Odcinasz kabel z wtyczką przepływomierza jak najbliżej komputera.
Jeżeli chodzi o otwarcie samej wtyczki to rozcinasz ja przy użyciu brzeszczota w miejscu połączenia dwóch połówek. Pamiętaj aby cały czas fotografować, opisywać, by nie mieć później problemów z pomylonymi przewodami. Lutujesz nowe kable do pinów(stare bez problemów da się wyciągnąć, mają dziurki w które po uprzednim wylutowaniu przewodów zakładasz nowe. Pamiętaj by długość i grubość kabli była maksymalnie zbliżona do oryginału!!! Najlepsze są przewody silikonowe których trwałość jest określana na około 100 lat i temperatura w jakiej pracują ich nie zniszczy (kable silikonowe używane są np w kopalniach). Jak będziesz naprawiał to wstaw fotorelację dla potomnych.
Cała operacja powinna zająć nie więcej niż 2 godziny.

pintero - Czw Sie 25, 2011 15:52

Dziś zdecydowałem się wymienić tylko wiązkę przepływki. I niestety tylko do miejsca spotkania się z wiązką główną ale dalej kable wyglądały zdrowo. Pooznaczałem dokładnie wszystkie końcówki kabli, rozciąłem izolację i wtyczkę i wszystko sie dosłownie rozsypało w rękach. wyczyściłem, przylutowałem dokładnie nowe dobre kable do pinów, skleiłem wtyczkę mocnym klejem i polazłem do auta. To co zrobiłem narazie mi się nie podoba ale jest tymczasowe - odizolowałem kable z wiązki, kable nowe i połączyłem na 'okrętkę' - takie łączenie zawinąłem szczelnie i dokładnie taśmą izolacyjną. Następnie skasowałem błąd przepływki za pomocą diody i co? I chodzi równo jak ta lala! Na wolnych obrotach na nastawie P trzyma około 750rpm, na nastawie D trzyma około 550rpm. Przy dodawaniu gazu nie ma ani małego zadławienia, drgnięcia wszystko elegancko. Nie chcę się jeszcze zbytnio jarać bo różnie to bywa - człowiek sie napali a tu następnego dnia znów d... . Ale liczę że to jest to. Chociaż wiązkę i tak dobrze by wymienić - kable przy czujkach temperatury są spękane.
Dziwi mnie jeszcze że wszystko okej a zawór EVAP nie działa.
Myślałem żeby porobić zdjęcia ale jakoś nie wierzyłem że to wszystko coś pomoże i chciałem to zrobić porządnie i jak najszybciej przetestować.
Chciałbym zaryzykować stwierdzenie że to było rozwiązaniem mojego dużego problemu i że koniec tematu ;) W razie jakby się odnowił problem to będę pisać, narazie będę testować 'nowy' silnik;)
Dzięki bardzo panowie, bez waszej pomocy bym sam tego nie ogarnął!

ace293 - Czw Sie 25, 2011 16:52

No to super. Pamiętaj żeby zrobić to do końca. Rurki termo, itd.
mr_simon - Czw Sie 25, 2011 17:29

Zrób całą wiązkę i będziesz problem miał na prawdę z głowy.

Zawór EVAP pracuje wtedy, gdy masz ubogą mieszankę, nie ma on wpływu na prawidłową pracę silnika.

Marcin89 - Czw Sie 25, 2011 18:32

mr_simon, Czy zawór EVAP jest sterowany przez komputer?
Martwi mnie to że ja mam tam około 5V, a sam zawór działa na krótko.
Piszesz że nie ma wpływu na pracę silnika, a kiedyś pisałeś chyba że może komputer w tryb awaryjny wchodzić czy jakoś tak :mrgreen:
Więc jak to jest? :mrgreen:

mr_simon - Pią Sie 26, 2011 08:41

Marcin89, czytaj uważnie, dokładnie i ze zrozumieniem moje posty. Zauważ, że pogrubiłem wyraz prawidłową, bo w zasadzie zawór ten stuka wtedy występuje uboga mieszanka paliwowo-powietrzna, odprowadza on wtedy opary do filtra węglowego. Może on również stukać, w czasie nabierania przez silnik temperatury.

Sprawdź napięcie jakie masz na odpalonym silniku.

Marcin89 - Pią Sie 26, 2011 10:58

Ok,
Napięcie mierzyłem na odpalonym silniku.
W kostce od zaworu jest 5 V, a w aucie (mierzone przy akumulatorze) 14,1V.

fotowik - Sro Wrz 21, 2011 17:50

Mam problemy jak w tym wątku.
Dziś wytargałem przepustnicę, wiązka wygląda na dobrą:


Uploaded with ImageShack.us

Czy taki stan wiązki może powodować problemy z gaśnięciem i falowaniem obrotów, czy szukać innej przyczyny?

Michal_S124 - Sro Wrz 21, 2011 18:45

fotowik napisał/a:
wiązka wygląda na dobrą:


skoro ją rozprułeś to już długo nie będzie dobra :zeby:

Nie wiem czy akurat taki stan bo dużo to tu nie widać,ale owszem,uszkodzona wiązka może powodować takie problemy. Sprawdź czy izolacja z przewodów się nie kruszy i nie jest przegrzana to będziesz wiedział ;)

kubeq_sq - Sro Wrz 21, 2011 18:48

Ale to jest fragment od przepustnicy do wtyczki... a jak wyglada od wtyczki do kompa?
fotowik - Sro Wrz 21, 2011 19:31

Izolacja się nie kruszy, już żałuje, że ją rozprułem...
Nie wiem już co robić, czy rozcinać od wtyczki do kompa, skoro tu jest dobrze, a rozcinanie pogarsza sprawę
Michal_S124 napisał/a:
skoro ją rozprułeś to już długo nie będzie dobra :zeby:

Czy jak ją dobrze zaizoluję będzie to miało jakiś wpływ na wiązkę?

kubeq_sq - Sro Wrz 21, 2011 20:13

Jak juz zaczales to musisz skonczyc i musisz wymienic te przewody.... a kruszy sie w czesci od wtyczki do przepustnicy?? no to tam prezwaznie jeszcze nie jest zle.... Pewnie w tej do kompa to juz masz niezly burdel. Tnij, wyjmuj akume i wymieniaj po jednym. Zaopatrz sie w topik , przewody w elektryku, tasme izolacyjna materialowa, ewentualnie peszle i jedziesz.... jak po jednym bedziesz zmienial to nic nie jestes w stanie zepsuc. Do lutowania odepnij sterownik, a na przewody przed zlutowaniem zakladaj koszulki termokurczliwe. To ulatwi Ci wykonczenie wiazki.

Bedzie dobrze :)

Michal_S124 - Sro Wrz 21, 2011 20:15

Okręć ją dobrze taśmą (najlepiej parcianą) powiedzmy 2 razy i pamiętaj aby zerkać co jakiś czas czy się nie okleiła itd. ;) Ewentualnie jeśli czujesz się na siłach to zrób jak napisał kolega kubeq_sq :oki:
kubeq_sq - Sro Wrz 21, 2011 20:45

Michal_S124, Popieram, ale jesli zawiniesz to izolacja, to chyba i tak bedziesz musial sie wybrac do elektryka... :)
Michal_S124 - Sro Wrz 21, 2011 20:52

Mnie też się zdaje,że wizyta w przychodni u doktora elektryka będzie obowiązkowa ;)
gaddss - Czw Wrz 22, 2011 00:42

A tak zapytam z czystej ciekawości dlaczego rozłupana wiązka musi zostać wymieniona na nową ? skoro nowe przewody tez owija sie taśmą izolacyjna materiałową ? to nie to samo ?
mr_simon - Czw Wrz 22, 2011 08:27

fotowik napisał/a:
Czy taki stan wiązki może powodować problemy z gaśnięciem i falowaniem obrotów, czy szukać innej przyczyny?


Te problemy to nie tylko wiązka przepustnicy, ale:

- wiązka elektryczna silnika,
- nadmierne zużycie potencjometru przepustnicy,
- nieszczelny układ dolotowy,
- popękane przewody podciśnieniowe.

Sam ostatnio przekonałem się jak ważne jest dokładne przejrzenie układu podciśnieniowego. Skrzynia zaczęła szarpać, miałem udać się z tym do specjalisty. Wymieniałem uszczelkę pod głowicą i przy ściągnięciu kolektora przewody podciśnieniowe wychodzące z niego do skrzyni rozsypały się w oczach. Po wymianie na nowe, problem z szarpaniem podczas zmiany biegów znikł i przerzuca biegi niewyczuwalnie. Fachman od skrzyń podejrzewał modulator.

Sprawdź:
- jak się ma wiązka zaczynając od czujników na przodzie silnika pod osłoną z logiem :star: poprzez wtryskiwacze, przepływomierz, ect.
- sprawdź szczelność układu dolotowego od przepływomierza do przepustnicy (najprościej psikasz plakiem i obserwujesz czy obroty wzrastają),
- układ podciśnieniowy wg schematu:

- zrób diagnostykę: http://www.w201w124.bytom...pic.php?t=16064 opisz błędy w temacie i będziemy radzić.

fotowik - Sob Wrz 24, 2011 08:16

Dzięki za wszystkie rady.
Jak na razie zaizolowałem rozciętą wiązkę i zabieram się za szukanie elektryka który to wszystko ogarnie....

kubeq_sq - Wto Wrz 27, 2011 18:11

Jesli chodzi o wyjecie wiazki o ktore mnie pytales, to musisz powypinac wszystkie wtyczki od wtryskow, cewek itd... najlepiej sobie ponumerowac, dodatkowo czujniki stukowe pod kolektorem ssacym, wtyczka przepustnicy, w miscie olejowej czujnik poziomu oleju i czujnik cienienia oleju (nie wiem czy wchodza w sklad wiazki do kompa) dodatkowo czujniki w pompie i powietrza zasysanego, przeplywomierz i jak masz klime, to od klimy z zaworow i sprzegla kopresora trzeba odpiac.... Najlepiej jakby ktos wrzucil jakis schemat przewodow z naniesieniem na komore silnika. Byloby idealnie :)
fotowik - Sro Wrz 28, 2011 20:41

Zdecydowałem się na kompleksową wymianę wiązki i oddanie Mieczysława w jakieś dobre, zaufane ręce. Możecie koledzy polecić elektryka z doświadczeniem w wymianie wiązki ze śląska lub opolskiego?
Za informację na PW z góry wielkie dzięki...

pintero - Czw Wrz 29, 2011 22:41

kubeq czy do odpięcia wiązki będę potrzebował dostać się pod auto?
Czy poza oczywistymi dolotem, przepustnicą, osłoną kabli będę musiał wymontować jakieś 'grubsze' elementy? (jak kolektor czy kto wie co jeszcze) Z góry dzięki za podpowiedzi. wolałbym wiedzieć na jakie niespodzianki mogę trafić wyciągając wiązeczkę

mr_simon - Pią Wrz 30, 2011 08:16

Nic nie będziesz musiał konkretnego wykręcać, no może poza dolotem, żeby swobodnie wyjąć wiązkę od wtryskiwaczy.
kubeq_sq - Sob Paź 01, 2011 00:17

mr_simon, true true.... :)
Michal_S124 - Sob Paź 01, 2011 00:20

Nie mniej jednak kabelkologii cała masa ;) Daj to tylko komuś kto ma pojęcie o naprawie takich rzeczy,bo czasem nawet elektryk potrafi to spartaczyć ;)
kubeq_sq - Sob Paź 01, 2011 00:22

W tym ostatnim przypadku rutyna ich gubi.... :P
Michal_S124 - Sob Paź 01, 2011 00:24

Niestety,a potem jest tylko problem bo nie wiadomo gdzie się pomylił ;)
pintero - Sob Paź 01, 2011 13:28

Dziś wybrałem się na wstępny rekonesans i oto co zauważyłem:
Wiązka zaczyna się wtyczką od komputera, prawie od razu rozdziela się na jedną grubą, jedną chudszą i pojedynczy kabel. Pojedynczy kabel idzie za silnik w dół, wkładając dłoń głęboko wyczuwam jakby ten kabel wchodził w metalową część niestanowiącą oddzielnego czujnika (tzn że nie wygląda mi na to żeby dało się ten kabel wyjąć). Wiązki grubsza i chudsza wchodzą w plastikowy "kanał" pod przepustnicą. Chudsza wiązka (chyba) odchodzi do trzech czujników pod plastikową osłoną :star: . Grubsza wiązka wchodzi obok filtra oleju pod kolektor i od niej oddzielają się jakieś cztery mniejsze wiązki. Nie ma szans żebym wcisnął rękę między filtr oleju a kolektor.
Mam zainstalowaną sekwencję która trochę przeszkadza ale szacuję, że po zdjęciu przepustnicy, ewentualnie elementów sekwencji dostanę się do ww plastikowego kanału z kablami. Natomiast niepokoi mnie kabel idący za silnik i kilka wtyczek pod kolektorem.
Jakieś podpowiedzi jak się tam dostać tak żeby swobodnie wyjąć i włożyć wtyczki?
Z góry wielkie dzięki. Nie często się zdarza że mam trochę wolnego czasu i jak najszybciej chciałbym wytargać 'pająka'.

Michal_S124 - Sob Paź 01, 2011 13:59

Jak się nie da z góry to się da z dołu,wjedź na jakiś kanał,najazd lub temu podobne i dasz radę ;)
pintero - Sob Paź 01, 2011 14:15

Wjadę ale już nie wyjadę :) te od dołu okej, podziałam. A co z tym kablem za silnikiem? Wyczuwam dłonią jakby kabel wchodził bezpośrednio w metalową część, bez żadnej wtyczki.. Tego kabla od dołu raczej nie będzie widać.
gaddss - Sob Paź 01, 2011 17:21

pintero napisał/a:
A co z tym kablem za silnikiem? Wyczuwam dłonią jakby kabel wchodził bezpośrednio w metalową część, bez żadnej wtyczki..

Może ktoś dokładniej sprecyzować co to za kable, jaka wtyczka i do czego jest on tam wpięty...?

mr_simon - Pon Paź 03, 2011 08:20

pintero napisał/a:
Pojedynczy kabel idzie za silnik w dół, wkładając dłoń głęboko wyczuwam jakby ten kabel wchodził w metalową część niestanowiącą oddzielnego czujnika (tzn że nie wygląda mi na to żeby dało się ten kabel wyjąć)


Kabel masowy i jest on przykręcony do silnika.

pintero napisał/a:
Wiązki grubsza i chudsza wchodzą w plastikowy "kanał" pod przepustnicą.


Najlepiej wytargaj z plastikiem.

pintero napisał/a:
Grubsza wiązka wchodzi obok filtra oleju pod kolektor i od niej oddzielają się jakieś cztery mniejsze wiązki. Nie ma szans żebym wcisnął rękę między filtr oleju a kolektor


Jeden idzie to czujnika położenia wałka rozrządu, drugi do położenia wału korbowego, dostęp do ostatniego najlepiej z kanału.

pintero - Pon Paź 03, 2011 12:49

Byłem dziś na kolejnym rozpoznaniu tym razem od spodu auta. Wiązka idąc w plastikowym kanale wychodzi z niego w okolicach filtra oleju i wychodzą z niego dwie wiązeczki - jedna idzie na nadkole i nad zaworem EVAP rozdziela się na masę oraz wtyczkę (od tej ,rozłączalnej, wtyczki idzie dość gruba pojedyncza wiązka do podszybia, chyba do kabiny), druga wiązeczka pod kolektorem robi pętle i kończy się czymś jakby dużą kostką przykręconą do silnika. Co się dzieje z ową wiązką za kostką nie wiem bo ledwo tę kostkę widać. Dostęp ogólnie do tej wiązki jest tragiczny. Tej kostki nie da rady odkręcić, a już na pewno nie ma mowy o jej ponownym zamontowaniu (ze względu na słaby dostęp). Tam nawet nie za bardzo jest co odkręcić od dołu żeby powiększyć sobie pole manewru...
Wydaje mi się że nie tak kombinuję bo czytam w internecie o demontowaniu wiązki i opisywane jest to w taki sposób jakby to było bardzo proste, na zasadzie 'zdejmij dolot, po wyczepiaj wtyczki i jest okej'. Będę niezmiernie wdzięczny za dalsze podpowiedzi;)

mr_simon - Pon Paź 03, 2011 13:53

Wydaje mi się, że ciągniesz nie za tą wiązkę co trzeba.

Najprościej zrób w ten sposób: zdejmij plastikową osłonę za akumulatorem, tam znajdziesz kilka przekaźników i ECU. Patrząc na wprost ECU odłącz wtyczkę, która znajduje się po lewej Twojej ręce, w każdym bądź razie ma wyglądać tak:




Następnie odpinaj wszystko co znajdziesz na swojej drodze, czyli: przepływomierz, następnie przepustnica wraz z wtryskami i cewkami, demontujesz plastik z wiązką i idziesz do czujników na przodzie silnika, itd.

pintero - Pon Paź 03, 2011 14:20

No więc wszystko się zgadza. Mam jedynie problem z masą odchodzącą od wiązki tuż za wtyczką od ECU oraz tą częścią wiązki która chowa się pod kolektorem.
pintero - Wto Paź 04, 2011 18:23

Masa jest przykręcona do silnika(skrzyni?) na imbus, znalazłem w miarę dobry dostęp od góry. Te dwie wtyczki pod kolektorem chyba też dam rade wyciągnąć. Zawsze gorzej ze wsadzeniem ale jak już będzie gotowa wiązeczka to nie ma wyjścia;) Zajmę się tym w kolejnym lub jeszcze następnym tygodniu jak będę w końcu parę dni pod rząd na miejscu.
pintero - Pon Paź 17, 2011 12:27

Kupiłem dosłownie wszystko co potrzebne do rekonstrukcji wiązki i zabrałem się do jej wyjmowania. Generalnie jest to bardzo proste i przyjemne. Niestety przy założonej sekwencji wyciągnięcie wiązki spod instalacji gazowej jest bardzo trudne. To jeszcze można by przeżyć ale już przy wyciąganiu wiązki zorientowałem się, że przewody elektryczne wtrysków benzynowych są połączone z przewodami wtrysków gazowych - to znaczy że owa wiązka jest polutowana z wiązką instalacji gazowej. Ostrożne rozcięcie całej izolacji i rozczepienie obu wiązek będzie naprawdę nie łatwe.. Nie wiem nawet w jaki sposób te wtryski są ze sobą "sprzężone". Na razie więc zapakowałem wszystko z powrotem bo nie miałem aż tyle czasu. Niestety i tak mnie to czeka w końcu.. Teraz już wiem skąd to gubienie prądu i błędy wtrysków po założeniu LPG - gość dolutowując kable do wtrysków benzynowych naruszył je, a są one w kiepskim stanie. Żałuję teraz, że nie zrobiłem tej wiązki szybko przed założeniem sekwencji, poszłoby gładko.
ace293 - Czw Paź 20, 2011 20:59

Ja u siebie demontowałem LPG fachowcem. I problem był taki sam. Przylutowane kable od instalacji do wtyczek wtrysków. Lipa straszna. Porozcinaj osłony pooznaczaj kable i wyciągaj, tnij kable od instalacji. W razie w jak się pomylisz to lepiej z LPG niż z instalacją silnika. Jak coś to zapłacisz 100zł za ponowne podłączenie kilku kabli. Lepsze to niż płacenie za rekonstrukcję wiązki na którą nie dostaniesz gwarancji.
pintero - Czw Paź 20, 2011 21:59

No to jest ogólnie do zrobienia tylko sam wiesz jak ciężko rozcina się po kawałeczku świeżą, mocną taśmę izolacyjną w pochylonej pozycji ;)
Druga sprawa że ogólnie nie łatwo będzie wyciągnąć wiązkę spod LPG przede wszystkim przez obecność plastikowego kanału w którym idzie wiązka.
Niedługo się za to zabiorę jeszcze raz i tym razem muszę to dokończyć bo irytują mnie objawy starej wiązki.
Dzięki za pomoc!

pintero - Czw Lis 03, 2011 14:40

Panowie szybkie pytanie - które to są czuniki:
- temperatury powietrza - to ten z tyłu plastikowej rury dolotowej?
- czujnik położenia wałka rozrządu? - to ten pod osłoną :star: , taki plastikowy na dwa piny?
Pytam bo mam te błędy

Apach - Czw Lis 03, 2011 15:10

Zgadzaa sie.
kubeq_sq - Pon Lis 07, 2011 19:26

Gdybys potrzebowal jednak fachowca co zajrzy do sterownika, to mam odpowiedzialnego czlowieka, ktory chetnie sie tym zajmie.
pintero - Sob Lis 12, 2011 19:03

Wiązką główną zajmę się jakoś w grudniu. Teraz postanowiłem zrobić wiązkę przepustnicy - profilaktycznie i dlatego, że podejrzewam też ją o powodowanie lekkiegoo zdławienia przy dodaniu gazu. Efekt mam taki - gdy ruszam spokojnie i powoli wciskając gaz jest okej, gdy wciskam gaz gwałtownie to zanim wskazówka obrotomierza skoczy do góry następuje lekkie zadławienie (spadają obroty), jakby przez ułamek sekundy cylindry źle chodziły. Gdy wduszam gaz do oporu na LPG potrafi nawet zgasnąć. Oczywiście wciąż mam błędy czujników temperatury i położenia wałka rozrządu ale wydaje mi się że to zdławienie może być powodowane też nieprawidłową pracą przepustnicy - jest w tym coś?
Jak rozciąłem wiązkę to izolacja z kabli cała się rozsypała. Chyba nie wymienię przewodów od samej płytki drukowanej w przepustnicy bo dwa z nich znajdują się pod trybem.
Mam jeszcze pytanie odnośnie luzów w mojej przepustnicy - gdzieś to na forum już jest ale nie mogę znaleźć.. Chodzi mi o to, że mam dość spory luz (około 2mm) na tym obrotowym elemencie. Luz mierzę od styku z mikrowłącznikiem (czujnik położenia przepustnicy?) do styku tych dwóch metalowych elementów. Czy taki luz może mieć wpływ na efekt przydławienia przy ruszaniu?
Na zdjęciach wygląda to tak:


Widok ogólny żeby wiadomo było gdzie się sprawa dzieje;)

mr_simon - Nie Lis 13, 2011 11:25

Ma tak być.
pintero - Nie Lis 13, 2011 12:32

mr simon czy Ty rekonstruowałeś u siebie wiązkę przepustnicy? W przepustnicy silnika M104 jest bardzo fajny dostęp do wszystkich ośmiu przewodów na płytce drukowanej ale w przepustnicy w M111 nie da się tej płytki wyjąć bez wyciągania wszystkich elementów. Poza tym wiązka przy wejściu w blok przepustnicy jest jakby zaciśnięta metalowym zaciskiem.
Z góry dzięki za podpowiedzi!

gaddss - Nie Lis 13, 2011 21:12

Postanowiłem podwiesić się pod temat, gdyż nie ma sensu zakładać nowego, jak dotyczy podobnych problemów.

Auto to też W124 M111, i objawy bardzo podobne co kolegi pintero z pierwszego posta. Zacznę od czyszczenia i regeneracji wiązki przepustnicy, później możne wiązka silnika. Jednak pierwsze postanowiłem przeprowadzić diagnostykę. I tu mała niespodzianka, ponieważ podejrzewałem przepływkę, bo przy pracującym silniku odpiąłem wtyczkę i nie było żadnej reakcji co podobno oznacza uszkodzenie przepływomierza. Później po namowie pewnego elektryka postanowiłem przeczyścić przepływomierz, nie byłem do tego przekonany, ale po stwierdzeniu "nic nie masz do stracenia" podszedłem do sprawy. Niestety podczas czyszczenia urwałem kawałek płytki z wkładu przepływomierza. Byłem bardzo delikatny, ale gdzieś zaczepiłem i odpadło. W każdym bądź razie byłem przekonany ze i tak jest padnięty, po ponownym podłączeniu i wykonaniu diagnostyki wyskoczyły błędy 8, 13 oraz 28. Nic o przepływce - ktoś podejrzewa o co może chodzić ... ?
Może mi ktoś dokładniej wytłumaczyć błąd numer 8 - zawór regulacji prędkości obrotowej biegu jałowego, oraz numer 28 - czujnik prędkości pojazdu.

Z góry dzięki za pomoc.

mr_simon - Pon Lis 14, 2011 07:45

Błąd 8 - przepustnica
Błąd 13 - uboga/bogata mieszanka
Błąd 28 - moduł ABS lub czujnik ABS w tylnym moście.

Błąd 8 pojawia się gdy:
- do układu dolotowego dostaje się lewe powietrze - należy sprawdzić szczelność układu dolotowego od przepływomierza do przepustnicy,
- przepustnica jest na wykończeniu - występuję cykliczne falowanie obrotów - wytarty potencjometr = przepustnica do wymiany,
- niezaadoptowana przepustnica - kąt nastawnika jest mniejszy niż 0.4*, razem z tym błędem występować może błąd nr 13 - chociaż w tym przypadku dokładny odczyt z LIVE DATA. Występuje niemalże agresywne falowanie obrotów szczególnie podczas porannego odpalenia. Silnik odpali dobrze, następnie po chwili obroty spadną, zacznie rzucać silnikiem, nagle obroty wzrosną i będzie pracował dobrze, tak jak na tym filmie:

http://www.youtube.com/watch?v=S3nd_58QLUo

Błąd 13, pojawia się gdy:
- do układu dolotowego dostaje się lewe powietrze - należy sprawdzić szczelność układu dolotowego od przepływomierza do przepustnicy,
- regulator ciśnienia paliwa nie trzyma odpowiedniego ciśnienia
- jest niezaadoptowana przepustnica,
- są zanieczyszczone wtryskiwacze.

Błąd 28, pojawia się gdy:
- uszkodzony jest czujnik ABS w tylnym moście,
- są przerwane przewody łączące moduł ABS z ECU.

Jeśli chodzi o przepływomierz, jeżeli był uszkodzony to ECU przyjął awaryjne wartości i pomija przepływomierz, dlatego możliwe, że nie ma błędu. Musiałbyś usunąć adaptację i wtedy przekonasz się jak będzie pracował silnik.

Adaptację usuwasz w taki sposób:
1. Usuń aktualne błędy z ECU.
2. Kiedy wystąpi jedno mrugnięcie diody oznaczające brak błędów, ponownie rozpocznij procedurę kasowania błędów z tym, że przytrzymaj przez około 8s.
3. Po tym czasie, wyłącz zapłon i odczekaj co najmniej 2 sekundy.
4. Po tym czasie włącz zapłon, odczekaj minimum 10 sekund, a następnie uruchom silnik.

gaddss - Pon Lis 14, 2011 13:44

mr_simon dzieki za wszystkie podpowiedzi.
Jak myslisz czy czyszczenie i przesmarowanie przepustnicy wg Twojego opisu gdzies na poczatku tematu moze cos pomoc? + przeglad wiazki i ewentualna reanimacja jej? Czy lepiej rozgladac sie za inna (tylko jakie prawdopodobienstwo ze trafimy na dobra sztuke?)
Druga sprawa z tym czujnikiem ABSu, czy w tym przypadku (lub uszkodzeniu modulu absu) powinna swiecic sie kontrolka na desce? Tak owszem bylo jak kupilem auto, ale zrobilem przeglad srebrnego przekaznika + wymiana bezpiecznika i wszystko jest ok.
I jeszcze jedno pytanie, jesli usune adaptacje, powinno wykazac blad przeplywki (jesli jest uszkodzona) ? I pozniej trzeba wykonac na nowo adaptacje ?

mr_simon - Pon Lis 14, 2011 13:49

I tak i nie, możesz spróbować, może akurat będzie OK.

Jeżeli usunąłeś usterkę to wykasuj błąd i sprawdź czy nadal się pojawi, ale jeżeli wszystko jest OK, to na pewno nie.

[ Dodano: Pon Lis 14, 2011 14:57 ]
gaddss napisał/a:
I jeszcze jedno pytanie, jesli usune adaptacje, powinno wykazac blad przeplywki (jesli jest uszkodzona) ? I pozniej trzeba wykonac na nowo adaptacje ?


Wtedy będziesz musiał mieć sprawny przepływomierz.

pintero - Wto Lis 15, 2011 14:41

Zakończyłem rekonstrukcję wiązki przepustnicy. Po pierwszym odpaleniu auto od razu gasło. Bardzo, bardzo ciężko było zapalić, odpalał i trzymał obroty przy wciśniętym gazie. Potrzymałem go trochę na 2krpm, potem zszedłem do 1krpm. Teraz odpala i nie gaśnie sam ale trzyma ~550rpm na biegu jałowym. Przy delikatnym dodawaniu gazu dławi się, w wyższych partiach obrotów jest w porządku. Jak puszczam gaz gwałtownie to potrafi zgasnąć.
Błędy (poza tymi z wiązki) 6 i 7 - czujnik położenia przepustnicy. Nie ruszałem tych dwóch przewodów od owego czujnika. mr_simon liczę na ciekawe podpowiedzi ;)

[ Dodano: Wto Lis 15, 2011 14:42 ]
Aha i błędów nie da się skasować.

mr_simon - Wto Lis 15, 2011 14:52

Odepnij wtyczkę od przepustnicy i podłącz miernik do pinów 1 i 7 i sprawdź rezystancję.

Na zamkniętej przepustnicy - prawidłowe wartości to: 1,0 - 3,0 kohm
Na maksymalnie otwartej przepustnicy - prawidłowe wartości to: 0,5 - 2,2 kohm

Podłącz miernik do pinów 2 i 7 i sprawdź rezystancje:

Na zamkniętej przepustnicy - prawidłowe wartości to: 0,5 - 1,6 kohm

pintero - Wto Lis 15, 2011 17:34

Jutro sprawdzę rezystancję. Byłem teraz jeszcze raz odpalić auto - od razu gaśnie, a jak przytrzymam trochę na obrotach i odpuszczę to na jałowym trzyma około 500rpm, silnik wibruje. Przy wciskaniu gazu następuje mocne zdławienie (mocne wciśnięcie-gaśnie). Na wyższych obrotach okej.
mr_simon rozumiem że robiłeś u siebie wiązkę przepustnicy - może masz jakieś swoje notatki, w których opisałeś sobie przewody i numery pinów? Zastanawiam się teraz czy czegoś nie pomieszałem, aczkolwiek nie chce mi się w to wierzyć. Ja połączyłem przewody w ten sposób:

Kolorowe prostokąty to miejsca lutów przewodów o danych kolorach, cyfry to numery pinów.
X X to przewody od czujnika położenia przepustnicy (nie ruszane).
Z kolei na zdjęciu z innego forum, które pozwolę sobie wstawić w wyjątkowej okoliczności, autor opisał sprawę nieco inaczej:

Zauważyłem, że przewody czujnika położenia przepustnicy są u mnie odwrotnie niż na zdjęciu ale może to nic. Dziwne jest to, że na tym zdjęciu są dwie "szóstki", w tym jedna na miejscu mojej dwójki. Nie bardzo rozumiem też to zdanie: "Pin 6 łączy się z pinem 1 i zależnie od położenia czujnika położenia przepustnicy, z pinem 1"

[ Dodano: Wto Lis 15, 2011 18:44 ]
A i co jeszcze zauważyłem - zawsze jak włączałem sam zapłon z przepustnicy wychodziło buczenie przypominające buczenie transformatora. Tym razem tego buczenia nie ma.

mr_simon - Wto Lis 15, 2011 20:32

Przepustnica ze zdjęcia jest od 2.0 nie od 2.2. Jeżeli nie słyszysz buczenia to znaczy, że silnik przepustnicy nie pracuje.
pintero - Wto Lis 15, 2011 21:24

Byłbym niezmiernie wdzięczny za zdjęcie tej płytki drukowanej z przewodami oraz opisy kolorów przewodów (na zdjęciu może być słabo widać odcienie starych przewodów). Zaraz postaram się posprawdzać połączenia i czy silniczek działa, może pójdzie na 9V.

[ Dodano: Wto Lis 15, 2011 21:51 ]
Sprawdziłem co się dało - przewody przewodzą tak jak je podłączyłem (według moich notatek). Niestety jak wyciągałem wiązkę to cała izolacja sypała się jak cukier a kolory np brązowy, szary, żółty mają inne barwy w każdym miejscu dlatego nie miałem możliwości ciągnąć wiązki po jednym przewodzie.
Co ciekawe - sprawdzając przewodność jednego z przewodów nr nr 1, 2, 7, 3, (wtykam diodę w konkretny pin i dotykam przewodem odpowiadającemu mu lutowi) dioda pali się mocno przy właściwym lucie, a gdy dotykam tym samym przewodem któregokolwiek z wyżej wymienionych lutów dioda pali się ale słabiej. Tak samo jest przy sprawdzaniu czarnego (4) - na niebieskim dioda pali się słabiej. Przy przewodach nr nr 5 i 6 tego nie ma. Podłączyłem silniczek pod trafo od kolejki (takiej do zabawy;)) i silnik działa, buczy, mogę nim sterować. Wciskanie przycisku położenia przepustnicy nic nie zmienia w działaniu. Jutro rezystancja i będę dalej kombinować.
Dzięki

mr_simon - Sro Lis 16, 2011 08:07

Odepnij przepustnicę i w gnieździe podłącz miernik:
- pin 8 - minus
- pin 4 - plus

Włącz zapłon i sprawdź czy jest napięcie.

pintero - Sro Lis 16, 2011 13:09

Podłączyłem rozkręconą przepustnicę, włączyłem zapłon i sprawdziłem zasilanie na przewodach niebieskim i czarnym - nie ma zasilania (sprawdzałem diodą bo miernik właśnie mi się zepsuł). Zmierzyć napięcia w gnieździe niestety się nie da.. Na razie jestem na etapie takim, że nie mogę wyciągnąć wtyczki od przepustnicy (po złożeniu wchodzi ciężej) :? Jeszcze trochę to sprzedam całe auto na części bo czasem mi się odechciewa;p
mr_simon - Sro Lis 16, 2011 13:20

Zmierz miernikiem czy jest napięcie we wtyczce która idzie od ECU do przepustnicy, jeżeli nie będzie napięcie to do sprawdzenia przewody (sprawdź przejście):

PIN PRZEPUSTNICA -----> PIN WTYCZKI ECU
1 ---------------------------------> 39
2 ---------------------------------> 7
3 ---------------------------------> 18
4 ---------------------------------> 4
5 ---------------------------------> MASA
6 ---------------------------------> 34
7 ---------------------------------> 6
8 ---------------------------------> 26

Jeżeli z przewodami będzie OK a nie ma napięcia to szlag trafił ECU.

pintero - Sro Lis 16, 2011 15:18

Która to wtyczka od ECU do przepustnicy? Chodzi Ci o gniazdo na wtyczkę od przepustnicy, które jest pod kolektorem, to jajowate w niewygodnym miejscu? Którędy idą te przewody?

[ Dodano: Sro Lis 16, 2011 16:04 ]
Jajowate gniazdo wtyczki przepustnicy można by fajnie wytargać górą i swobodnie pomierzyć napięcie na pinach ale śruby mocujące (do wspornika kolektora) są nie do odkręcenia, nie ma szans. Kabel wychodzący z tej wtyczki wchodzi w plastikowy kanał wiązki silnika. Nie wiem co się dalej z nim dzieje - nie mogę nawet wyjąć wiązki silnika bo leży na niej instalacja LPG :slaby: .
Podłączyłem na krótko przepustnicę przez dziurki we wtyczce (4 i 8) - nie buczy jak to miała w zwyczaju na zapłonie ale otwiera się i zamyka, w każdym razie reaguje.
Teraz pytanie - dlaczego ECU miałoby szlag trafić? Przecież tak naprawdę nic się nie zmieniło poza nowymi przewodami..?

[ Dodano: Sro Lis 16, 2011 17:54 ]
Zastanawia mnie bardzo jedna rzecz - czemu jak sprawdzałem przepływ prądu przez poszczególne nitki wiązki, dioda świeciła się przyłożona do któregoś z czterech lutów (a z drugiej strony wetknięta w tylko jeden pin we wtyczce). Świeciła co prawda słabiej ale jednak. Nie wiem teraz czy tak powinno być. Czy to mogło spowodować małe zwarcie i zniszczenie ECU? Luty wykonywałem starannie, wszystko jest poizolowane.
Może komputer ogłupiał nie mając wczepionej przepustnicy przez tydzień na mrozie.
Już mi się słabo od tego robi, w poniedziałek zaholuję auto do elektryka, może jemu uda się coś wykombinować.

pintero - Sob Lis 19, 2011 14:54

Dziś zamontowałem przepustnicę jeszcze raz (odłączyłem aku przed operacją), podłączyłem wtyczkę jak wcześniej, włączyłem zapłon i słyszę przyjemne bzyczenie! Odpaliłem i działa prawidłowo. Pojeździłem trochę i wygląda w porządku. Ostatnim razem jak przepustnica nie dawała znaku życia popsikałem obficie gniazdo wtyczki Kontaktem i wsunąłem wtyczkę po około 15 minutach. Być może teraz dopiero preparat dobrze oczyścił styki i wyparował.
Błędów jeszcze nie odczytywałem ale zrobię to z ciekawości czy zostały jakieś błędy z przepustnicą.

artur - Wto Lis 22, 2011 19:35

Witam
jak widzę wątek jest dosyć ważny i można kilka drobnych niedomagań sobie naprawić za Waszą dużą wiedzą :-)
a czy znacie może jakiś skuteczny sposób na przeczyszczenie potencjometru przepustnicy bez jej demontażu można coś takiego wykonać? lub przeczyścic ją jakoś przedmuchać?
dzięki za info
Artur
s124 2.2 automat 93r

mr_simon - Sro Lis 23, 2011 08:01

artur, w ten sposób skutecznie nie wyczyścisz. Trzeba zdemontować, a demontaż jest bardzo prosty.

1. Luzujesz zaczepy obudowy filtra powietrza
2. Odłączasz wtyczkę od przepływomierza
3. Luzujesz zaczepy przy przepływomierzu
4. Wyciągasz przepływomierz
5. Luzujesz opaskę od dolotu od przepustnicy
6. Zdejmujesz "odmę"
7. Zdejmujesz dolot przesuwając go w lewą stronę i pociągasz do góry
8. Zdejmujesz siłownik i sprężynę (ostrożnie) z przepustnicy
9. Odłączasz wtyczkę przepustnicy
10. Odkręcasz 4 śruby imbusem
11. Wyciągasz przepustnicę na zewnątrz
12. Wszystko dokładnie czyścisz specjalnym środkiem do czyszczenia przepustnic lub środkiem do odtłuszczania tarcz hamulcowych
13. Sprężynę, ośki, koła zębate przepustnicy przesmaruj olejem do maszyn do szycia
14. Składasz wszystko w odwrotnej kolejności

Przy okazji nasmaruj "kulkę" i "wnętrze" montażu siłownika smarem grafitowym a także sprawdź jak się ma wiązka elektryczna przepustnicy.

pintero - Sro Lis 23, 2011 08:32

Wiązka w mojej przepustnicy z zewnątrz wyglądała ok, przewody w samej przepustnicy też nieźle ale gdy rozciąłem izolację wszystko mi się posypało. Tak się posypało, że nie dało się wziąć pojedynczego przewodu w izolacji. Po wymianie przewodów zauważyłem, że przepustnica znacznie lepiej reaguje na pedał gazu i nie "przydławia" przy ruszaniu.

Oczywiście temat nadal otwarty bo wciąż nie zrobiłem głównej wiązki silnika. Nie chcę robić na ulicy bo nie wystoję na tym zimnie (a muszę oddzielić wtryski benzynowe od wtrysków lpg) więc zaczekam do grudnia, będę miał wtedy garaż na spokojnie.
Tymczasem dzięki mr_simon za pomoc z wiązką przepustnicy. To się ceni;)

mr_simon - Sro Lis 23, 2011 09:02

Proszę bardzo.
Paweł CK - Pią Lis 25, 2011 17:24

Witam!
Pozwolę sobie podpiąć się pod temat, ponieważ problem bardzo podobny.Kupiłem w124 z silnikiem M111, który od samego początku nie pracował jak należy na benzynie . Zmieniłem jakieś 2 m-ce temu jednostkę na taką samą z C-klasy o przebiegu 178 tyś. Przy wymianie silnika zauważyłem,że przewody do wtryskiwaczy są częściowo pozbawione izolacji, posztukowałem, odpaliłem "nowy" motor i chodził jak zegareczek na benzynie i gazie. Nie trwało to zbyt długo i silnik zaczął wariować na benzynie. Odpalał ze strzała wchodził na 1100 1500 rpm i gasł.Przełączając na bp w czasie jazdy chodził jak należy ale przy ujęciu gazu jadąc z góry strzelał w wydech. Trochę tu poczytałem na temat tych silników i postanowiłem wymienić wiązkę od ECU. Przed wymianą( czyli wczoraj rano) wybłyskałem kody i 4, 8, 9 ,13 po wymianie wiązki ( czyli wczoraj wieczorem) odpalił na bp ale na wolnych obrotach trzęsie jakby ssał lewe powietrze i nie chce się wkręcać ( dławi się przy dodaniu gazu) 550 rpm na biegu jałowym. Wykasowałem błędy zrobiłem adaptację przepustnicy ( choć nie wiem do końca czy poprawnie )i wybłyskałem kody jeszcze raz 4, 9,13 i nie bardzo wiem co robić. Na pewno jest poprawa po wymianie wiązki bo już chodzi na bp ( byle jak ale jest już punkt zaczepienia do dalszego szukania) a i na gazie jest dużo żywszy, przepustnica reaguje szybciej i lepiej przyspiesza. Miałem zamiar wymienić sondę, skasować błędy i zobaczyć co mi wywali, jeśli się pozbędę błędu sondy to wymienię przepływkę, ale może Wy drodzy koledzy macie jeszcze jakieś pomysły jak to ugryźć, a może ktoś z Was miał takie problemy ze swoją :star: .Pozdrawiam

pintero - Pią Lis 25, 2011 22:36

Szybko Ci poszło z tą wiązką.
Ja mam jeszcze dwa pytania:
Czy wiązka silnika 2.2b od W202 (oba bez klimy) podejdzie do W124?
I ważniejsze pytanie - jak wykręcić to jajowate gniazdo wtyczki przepustnicy pod kolektorem? Od przodu kolektora nie da rady choćby nie wiem co..

mr_simon - Sob Lis 26, 2011 11:36

Paweł CK,

4 - przepływomierz
9 - sonda
13 - uboga mieszanka

Czy podczas rekonstruowania wiązki trepanowałeś wtyczki?

gaddss - Sob Lis 26, 2011 12:11

pientero napisał/a:
jak wykręcić to jajowate gniazdo wtyczki przepustnicy pod kolektorem? Od przodu kolektora nie da rady choćby nie wiem co..


Dzisiaj jadę na garaż i będę "kończył" wydzieranie wiązki. Został mi raptem przewód biegnący w głąb silnika oraz od przepływki. Pomysł mam taki, podnieść auto, zdjąć koło i myślę ze od spodu będzie lepszy dostęp, gdyż z zewnątrz czuć dwie śruby którymi gniazdo przykręcone jest do wspornika kolektora. Zobaczymy ?? Dziś wieczorem coś więcej napisze. Miejmy nadzieje że się uda.

pintero - Sob Lis 26, 2011 12:49

Wtyczkę od przepływki odpinasz jednym ruchem ręki w sekundę. Wtyczka pod silnikiem też nie jest uciążliwa - ja podniosłem auto zachowując zasady bhp;] i leżąc na plecach ładnie odpiąłem wtyczkę.
Ale z gniazdem przepustnicy koniecznie dawaj znać! :jem:

gaddss - Sob Lis 26, 2011 16:46

Co do gniazda przepustnicy, to sprawa jest bardzo prosta, próbowałem i od góry i od dołu, ale zdecydowanie lepszy dostęp z góry. Siedzi na dwóch imbusach skręconych przelotowo nakrętkami. Wyczuwasz je ręką, wkładasz klucz i jazda :) niestety nie pamiętam jaki rozmiar :/ Także dobrnąłem do końca z rozpięciem całej wiązki.

Mam pytanie do kogoś kto to robił, jak wyjął wtyczkę od kompa?, bo kable przechodzą przez przegrodę do silnika przez mały otwór. I są dwie opcje, albo uciąć, albo otworzyć plastikowe korytko, rozciąć owiniętą izolację i pojedynczo przeciskać - choć też nie ma gwarancji że przejdzie, bo jakaś wtyczka może przystawić. Chyba że da się jakoś otworzyć ta duża wtyczka od kompa ...?

No i najważniejsza sprawa, nurtuje mnie jedna rzecz, czy w ogóle jest sens robić tą wiązkę.
Po zdjęciu gumy i izolacji przy wtyczce ukazał się całkiem niezły widok:

Co prawda zdjęcie tego nie oddaje, bo robione gówn....m telefonem, ale zero pękniętej izolacji. Jedynie zastałem ją pękniętą przy czujnikach z przodu silnika, w jednym miejscu była skruszona przy wtyczce i ukazał się goły miedziany przewód.


Co myślicie..? trzeba to i tak zrobić...?

Paweł CK - Sob Lis 26, 2011 17:25

Pintero
Wtyczkę od przepustnicy odkręcasz od wspornika kolektora ssącego kluczykiem ampulowym nr 5 od strony zewnętrznej, i raczej " na macanta" czyli oczyma wyobraźni :mrgreen: Dwie śrubki :oki:
GADDSS
W mojej :star: ten otwór nie jest pełny, od góry nachodzi na nią plastikowa ramka zaczepiona do ściany ta zatrzaski prawie takie same jak we wtyczkach elektrycznych. Śrubokręt, wciskasz ząbek i odciągasz tą listwę do góry :oki:

gaddss napisał/a:
Po zdjęciu gumy i izolacji przy wtyczce ukazał się całkiem niezły widok

Nie ma co się przerażać, ja wymieniłem przewody od wiązki i połączyłem nowe ze starymi tuż przed białą masą, nie rozcinałem wtyczki od ECU ponieważ znajduje się ona za akumulatorem i jest oddzielona od silnika ścianą grodziową, więc nie jest narażona na wysoką temp i przewody tuż za wtyczką przeważnie są w niezłym stanie a poza tym jest ją trudno wsadzić po rozcięciu. każdy z przewodów został polutowany, zabezpieczony koszulką termokurczliwą i owinięte wszystko razem izolacją preszpanową,

gaddss napisał/a:
Co myślicie..? trzeba to i tak zrobić...?


Ja miałem dokładnie tak samo, czyli nie wyglądało to źle, dopiero po zdjęciu izolacji i wszystkich koszulek, ukazał się obraz nędzy i rozpaczy. Wymieniłem wszystkie przewody w wiązce. Nawet te, które wyglądają nieźle, są do wymiany, weź w ręce i złam, a izolacja na bank pęknie i zobaczysz goły przewód. Jak masz zamiar w ogóle wymieniać jakiekolwiek przewody w wiązce, to wymień wszystkie a nie będziesz musiał do tego wracać. Powodzenia

[ Dodano: Sob Lis 26, 2011 17:35 ]
mr_simon
Większość wtyczek rozebrana i przewody lutowane do pinów, ale np wtyczka od przepływomierza nie. Przewody obcięte ok 3 cm od wtyczki, obrane z izolacji po samą wtyczkę ( w sumie to izolacja sama spadła :mrgreen: ) Polutowane, na to koszulka, każdy przewód pojedynczo i na to koszulka wspólna i taśma parciana. Co do wykonanie jestem pewien, że jest ok.
Co dzisiaj zauważyłem, podczas jazdy, na rozgrzanym silniku przełączyłem się na bp i auto szło jak burza, zatrzymałem się, żeby sprawdzić jak chodzi na wolnych obrotach, i tym razem silnik trząsł jakby nie palił na wszystkie gary, ale chodził i nie gasł ja na zimnym silniku, a nawet po dodaniu gazu przydławiło i silnik się wkręcał ale tylko do 3500 i odcinało. Nabieram przekonania, że to przepływka. Pozdrawiam

gaddss - Sob Lis 26, 2011 20:38

Pawel CK czyli radzisz odciąć wtyczkę ? wiadomo kilka centów dalej (żeby było do czego przylutować) ale połapie sie pozniej z kolorami przy rekonstrukcji...?

A kolego mr_simon jak Ty rozwiązałeś ten problem...?

Paweł CK - Sob Lis 26, 2011 22:42

gaddss
Nie radzę Ci obcinać wtyczki, niedojdziesz potem z kolorami, a jeśli nawet to zmarnujesz kupę czasu. Radzę Ci wyciągnąć wiązkę z auta i wymieniać przewody pojedynczo zachowując długości i przekroje przewodów. Czyli rozbierasz wtyczkę np. od czujnika temp. z pod czarnego dekla z przodu silnika ( musisz bardzo uważać przy rozbieraniu wtyczki, żeby nie połamać zatrzasków i nie zniszczyć wtyczki. Najlepiej robić to w pomieszczeniu ogrzewanym i rozgrzać troszke wtyczę, żeby plastik stał się elastyczny)odlutowujesz jeden z pinów i wyciągasz przewód aż do wtyczki ECU. Mierzysz długość przewodu i wstawiasz. W ten sposób unikniesz błędów, nie pomylisz kolorów. Pozdrawiam :oki:

mr_simon - Nie Lis 27, 2011 10:26

Jeśli chodzi o wiązkę przepływomierza i błąd nr 4. W większości przypadków przepływomierz jest w 100% sprawny a pojawia się ten błąd winą będzie zwarcie we wtyczce:



Tutaj pomocne informacje w trakcie rekonstrukcji wiązki: http://archiv.mb124.de/ar...tler#column-one

pintero - Nie Lis 27, 2011 14:00

Polecam rozciąć wtyczkę przepływki jak na zdjęciu powyżej. U mnie przewody do wtyczki wyglądały jako tako a jak rozciąłem wtyczkę to w środku była dosłownie rzeźnia. Zrobiłem z tym porządek i od tego czasu przepływka nie generuje błędów i działa dobrze.

[ Dodano: Nie Lis 27, 2011 14:01 ]
Mr_simon zamieniłeś m111 na jeepa? Nie zapominaj tylko o kolegach potrzebujących dobrej rady z 2.2 ;)

gaddss - Nie Lis 27, 2011 16:52

Paweł CK napisał/a:
Radzę Ci wyciągnąć wiązkę z auta i wymieniać przewody pojedynczo zachowując długości i przekroje przewodów.

Tyle to sam wiem. Chodziło mi o to właśnie jak wyjąć wiązkę w całości, bo przechodzi przez mały otwór w przegrodzie gdzie duża wtyczka od ECU się nie przeciśnie.

pintero - Nie Lis 27, 2011 17:43

Przeciśnie się ;) Ostrożnie ale pewnie i przejdzie.
ace293 - Nie Lis 27, 2011 21:47

Wszystko przejdzie. Weszło więc musi wyjść. Pamiętam jak robiłem swoją wtyczkę od przepływki. Istna kaplica. Tak jak na zdjęciach. Inne też tak wyglądają.
gaddss - Nie Lis 27, 2011 22:03

Ludzie ale tu nie chodzi o wtyczkę od przepływki !
Tylko o dużą wtyczkę którą wpina się bezpośrednio w kompa za akumulatorem.

Paweł CK - Nie Lis 27, 2011 22:28

gaddss
Napisałem Ci przecież, że u mnie to nie był pełny otwór, tylko wycięcie w kształcie U. Zdjąłem uszczelkę z grodzi, potem odczepiłem plastik i odciągnąłem wyciszenie od grodzi.Wiązkawyszła do góry bez przewlekania. Jutro postaram się zrobić fotki i opiszę dokładniej.

mr_simon :oki: dziękuje za pomoc, jutro zajmę się tą wtyczką, widząc tą fotkę, jestem pewien, że moja wygląda tak samo w środku i powinienem od razu ją rozciąć, Powiedz mi jeszcze, czy może to powodować wyskakiwanie błędu sondy, czy to osobny problem?
Pozdrawiam

mr_simon - Pon Lis 28, 2011 08:17

Jeżeli błąd 9 to problem z sondą.

Poniżej tutorial jak sprawdzić sondę:


danson - Wto Gru 13, 2011 19:22

witam
czytalem wiele postow odnosnie obrotow biegu jalowego, robiac co tylko sie da i rece mi opadaja bo nadal autko kuleje. Widze ze jest na forum spec w tej dziedzinie wiec prosze o pomoc.
(na zimno) Po odpaleniu ladnie pracuje przez ok 15-30 sek (obr 1200-1300) po czym zaczynaja powoli spadac obroty tak do ok 500-na pograniczu zgasniecia (jakby na wszystkie cylindry nie hulal), dotkne wtedy gaz i znow przez chwile jest dobrze dopoki znow obroty nie spadna.
Po ruszeniu i podczas jazdy problem znika-wystarczy ze auto zaczyna sie toczyc i jest mniejwiecej ok
Sprawdzalem kody i wyblyskalo mi najpierw 4 i 13, skasowalem i pozostaje tylko 4.
Przewody od przeplywki sprawdzilem i po czesci wymienilem, przepustnice rozebralem, przesmarowalem, adaptowalem, pomierzylem i wartosci mniejwiecej sie zgadzaly z opisywanymi na forum.
Ogolnie auto mam ok 6 lat i praktycznie caly ten czas jezdzilo z wypietym przeplywomierzem bo poprostu nikt w moim rejonie nie ogarnial tematu lub moze nie trafilem na taka osobe. Przeplywomierz mam bez wtyki odkad pamietam, ostatnio znalazlem schemat okablowania przeplywki z ktorego wynika ze 2 to +, 4 masa, 5 - sygnal i 1 sygnal i tak podlaczylem. Przez ok 20 km bylo znacznie lepiej ale z rana znow to samo.
Prosze o pomoc i pozdrawiam

VIK - Wto Gru 13, 2011 19:24

PRZEPŁYWOMIERZ!!!!
to właśnie kod nr 4 :)
http://allegro.pl/przeply...1974626200.html
http://allegro.pl/mercede...1964792665.html
po temacie falowania i gaśnięcia.

mr_simon - Sro Gru 14, 2011 07:49

danson,
danson napisał/a:
(na zimno) Po odpaleniu ladnie pracuje przez ok 15-30 sek (obr 1200-1300) po czym zaczynaja powoli spadac obroty tak do ok 500-na pograniczu zgasniecia (jakby na wszystkie cylindry nie hulal), dotkne wtedy gaz i znow przez chwile jest dobrze dopoki znow obroty nie spadna.


Jak na tym filmie: http://www.youtube.com/wa...player_embedded

Jeżeli długo jeździłeś na bez przepływomierza, to komputer dostosował wartości do pracy bez niego i raczej występowały by taki objawy jak: cykliczne falowanie obrotów, mniejsza bądź większa moc auta, będzie zgłaszał błąd nr 4. Jeżeli wymienisz przepływomierz, poranne falowanie może pozostać.

VIK - Sro Gru 14, 2011 11:08

Sterowni się zaadaptuje i będzie OK.
mr_simon - Czw Gru 15, 2011 07:53

danson, sprawdź czy masz wpięty w dolot czujnik temperatury powietrza dolotowego.
danson - Czw Gru 15, 2011 12:00

Jest u mnie podobnie jak na filmie z YT tyle ze jak zostawie na zimno odpalonego to bardziej telepie - jak dotkne gaz to chwile normalnie i znow to samo,jak sie nagrzeje jest troche lepiej (wiecej chodzi rowno i czasem tylko spadna obroty, zacznie chwilke telepac i znow chwile dobrze). Czujnik w dolocie jest zapiety, przeplywomierz podmienialem z dzialajacego w210 2,3 16V (ten sam numer) i dalej bylo to samo. Tyle ze (skasowalem bledy) wsadzilem go, przejechalem sie z 2 - 3km i oddalem spowrotem koledze. Pytanie mam czy auto musi troche pojezdzic z nowym ( sprawnym) zeby dostosowalo dawki?
mr_simon - Czw Gru 15, 2011 14:26

Z reguły montujesz przepływomierz i jest OK. Ale w Twoim przypadku obstawiałbym niezaadoptowaną przepustnicę. Są ECU, które bezproblemowo adoptują a niektóre tylko i wyłącznie za pomocą komputera.

Zrób w ten sposób:
1. Odczytaj i usuń błędy
2. Po usunięciu błędów (jedno mrugnięcie) ponownie uruchom procedurę usuwania błędów tylko przytrzymaj przez około 10 sekund.
3. Następnie wyłącz zapłon i poczekaj co najmniej 2 sekundy
4. Włącz zapłon i odczekaj minimum 10 sekund, a następnie uruchom silnik.

Opisz w temacie jak pracuje silnik po tej operacji.

Silnik może pracować na podwyższonych obrotach. Możesz pojeździć lub poczekać aż silnik nabierze temperatury roboczej.

danson - Wto Gru 20, 2011 13:50

Zrobilem jak w poscie powyzej i :
na zimno auto ma wyzsze obroty (ok1300) i dosc dlugo sie trzymaja lub dopoki nie wcisne na chwile gazu. Ale przynajmniej juz mi nie spadaja na pograniczu zgasniecia i nie telepie silnikiem jakby chodzil na 2 czy 3 gary.
Jeszcze pozostalo szarpanie jak wrzuce bieg i stoje w miejscu co nie wystepuje gdy wrzuce P lub jak juz sie auto porusza
Nadal pokazuje mi blad 4 (przeplywomierz). Pytanie moje czy jest do wymiany czy tylko zglasza jakis inny blad bo wsumie odkad podlaczylem przeplywke silnik zaczyna powoli normalniej pracowac. Nawet jeden dzien mialem prawie ideal.

[ Dodano: Wto Gru 20, 2011 13:53 ]
Ogolnie wielkie dzieki za pomoc bo widze ze jestesmy na dobrej drodze ozywienia autka :)

mr_simon - Wto Gru 20, 2011 14:07

Tak jak pisałem ten objaw to nie zaadoptowana przepustnica. Będzie Ci tak trzymać obroty do póki przepustnica nie zaadoptuje się, teraz musisz pojeździć (teoretycznie 500km).

No i przepływomierz do wymiany jeżeli nadal po zrobieniu wiązki przepływomierza pojawia się błąd nr 4.

danson - Czw Gru 22, 2011 13:05

Wielkie dzieki. Dam znac co bedzie sie dzialo jak wiecej pojezdze.
Wesołych Świąt!!!

pintero - Sro Lut 01, 2012 21:53

Zrobiłem wiązkę aczkolwiek nie do końca jestem zadowolony z pracy ponieważ przewody okazały się być w zaskakująco dobrym stanie. W zasadzie wymieniłem tylko przewody wtryskiwaczy, sygnału do cewki, wtyczek od czujników temperatury cieczy chłodzącej, czujnika położenia wałka rozrządu. Nie chcąc rozbierać wtyczki do ECU przewody starannie podłączyłem do starych obok wtyczki (tam już były w bardzo dobrym stanie). Kable do gniazda wtyczki przepustnicy były w rewelacyjnym wręcz stanie. Przewody od wtrysków były bardzo mocno zmęczone , wymieniłem choć niestety dolutowałem do starych (gołych) i starannie zaizolowałem; a to dlatego że kiedy wyciągnąłem jeden 'pin' z wtyczki wtryskiwacza to pół dnia się męczyłem żeby go z powrotem włożyć. Poza tym na razie położyłem wiązkę na wierzchu na wypadek konieczności ponownego demontażu więc pod maską jest b..del ale mniejsza z tym.
Chodzi mi przede wszystkim o to że nie jest dobrze. Przed zrobieniem wiązki na benzynie było okej, na gazie nie najlepiej - obroty na biegu jałowym około 500rpm, falowanie do 700rpm i przy szybszym ruszaniu mocne zdławienie.
Po rekonstrukcji wiązki na benzynie z początku rewelacja, na gazie też z jedną różnicą - przy ruszaniu z gazem do dechy (zarówno na D jak i na 2) auto ruszało ale strzelało jakby z rury wydechowej raz po razie. - ten objaw już się zdarzał czasami podczas szybkiego ruszania.
Kolejnym objawem, który się nie poprawił jest drganie przy pierwszym odpaleniu silnika - rok temu przy -18*C na starej instalacji gazowej odpalał od strzała i od razu płynnie wchodził na obroty, teraz na nowej sekwencji od jakiegoś czasu przy pierwszym odpaleniu silnik chodzi bardzo bardzo nierówno i trzęsie całą budą, jakby nie na wszystkie gary. Potrzęsie z 10 sekund i obroty się unormowują. Im zimniej - tym mocniej i dłużej trzęsie. Ostatnio po długim postoju na mrozie -12*C w ogóle nie odpalił - kręcąc rozrusznikiem i trzymając pedał gazu w podłodze silnik tylko podrygiwał. Po zrobieniu wiązki tak samo nierówno odpala (przy +2*C w garażu, na dniach okaże się czy na mrozie znów nie odpali). A przecież nie w takie mrozy odpalał od strzała. Odpalam tylko na benzynie oczywiście.
Przejechałem 200km - na gazie jest jak było a na benzynie przy szybkim ruszaniu występuje mocne zdławienie, przy hamowaniu również się zdarzyło.
A i nie mogę odczytać błędów, może źle to robię? (temat o led-diagnozie już nie istnieje) - piny 8 i 16 są na stałe a diodą "operuję" na pinie 1?
Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu lub dojściu do przyczyny tych problemów.

Jakby opis był zbyt zawiły do ogólnie rzecz ujmując są problemy z:
-odpalaniem rano - nierówne obroty
-falowaniem obrotów w bardzo niskim zakresie
-przydławianiem przy ruszaniu (Pb i LPG)
-strzałami z rury przy ruszaniu na LPG

Aha i jedyne co się poprawiło (jak na razie nie zauważyłem nieprawidłowości) to praca wtrysków - już nie przerywają.

mr_simon - Czw Lut 02, 2012 07:49

Kup interfejs diagnostyczny, najzwyklejszy bez multiplexera. Za pomocą programu HFMScan zdiagnozujesz problem. W takich przypadkach, nic innego nie pozostaje jak przeglądniecie parametrów pracy silnika "na żywo".
jas - Czw Lut 02, 2012 12:07

Mr_simon - czy taki interfejs będzie ok?
http://viaken.pl/pl/diagn...kabel-piny.html
Bo mam podobne objawy jak na tym filmie i wciąż błąd 13, ale jeżdżę jak dotąd bo problem występuje tylko na zimnym do 60 st.C - od tej temp. silnik pracuje już ładnie.
Jest też tak, że jak ostygnie ale nie zupełnie - tak powiedzmy do 30-40st - po odpaleniu od razu chodzi równo, ale jak odpalam rano - zawsze trzęsie i szarpie do tych 60 st. :slaby:
Nie chcę grzebać i działać na ślepo i postanowiłem zakupić ten interfejs...

[ Dodano: Czw Lut 02, 2012 12:15 ]
Pytam czy taki interfejs, bo do niego jest kabel z pinami a są też droższe z wtyczką na całe złącze diagnostyczne - czy takim tańszym odczytam i obsłuże wszystkie niezbędne parametry?

pawelp - Czw Lut 02, 2012 13:13

Taki, interfejs CARSOFT dokładnie.
Może być również ISO9141 lub jakikolwiek interfejs K-line ale wtedy nie użyjesz softu Carsoft 7.4 ale Miszy HFMScan pójdzie.
Jak odczytasz błędy z opisu Twoich problemów wynika, że będzie błąd pracy silnika w Emergency Mode, co powoduje że silnik przepustnicy w ogóle nie jest zasilany, czyli brak stabilizacji biegu jałowego.
Dla tego silnika:
Self-adaptation, idle speed to 0-10ms
W zależności czy masz manual czy ASB prędkości powinny mniej więcej wyglądać następująco, dokładnie trzeba by było w WIS sprawdzić:
-20 °C rpm 1100+/-50 (P) 1050+/- (D)
0 °C rpm 950+/-50 (P) 800+/-50 (D)
+20 °C rpm 900+/-50 (P) 800+/-50 (D)
+60 °C rpm 850+/-50 (P) 700+/-50 (D)
>80 °C rpm 800+/-50 (P) 650+/-50 (D)

pintero - Pią Lut 03, 2012 13:47

Dziś wymieniłem świeczki na Beru i myślałem że łatwiej zagada ale znów silnik tylko podrygiwał co jakiś czas. Jak trzymam gaz w podłodze to podryguje coraz częściej i szybciej aż załapał. Potem musiałem lekko trzymać gaz a pod maską się działy cuda - brzmiało to gorzej niż odpalanie starej łodzi. Pochodził tak mega nierówno z minutę i się uspokoił. Potem już odpalał ładnie. Z tym że ta sama sytuacja się na pewno powtórzy wieczorem.
Teraz nie wiem czego to może być wina że silnik nie chce zaskoczyć - prąd jest, paliwo jest, wtryski pracują dobrze, świece nowe..

[ Dodano: Pią Lut 03, 2012 16:42 ]
Udało mi się odczytać błędy - znów są to 3, 14-17 czyli czujnik temperatury powietrza i wszystkie wtryskiwacze. Błędów NIE da się skasować trzymając diodkę 12 sekund (zanim założyłem sekwencję i miałem nie sprawną przepływkę to dało się skasować błąd).

Przewodu czujnika temperatury powietrza nie ruszałem podczas rekonstrukcji wiązki bo koledzy z forum poradzili mi żebym kabli koncentrycznych nie ruszał - no i faktycznie jakiś sens musi być skoro akurat ten kabel jest koncentryczny a nie zwykły. Nie wiem czy to przewód może być przyczyną błędu..

Przewody wtryskiwaczy zrobiłem dokładnie i dobrze zaizolowałem. Po jednym przewodzie do masy, po jednym do ECU. Poza tym jak na razie nie czuje przerywania pracy silnika, która występowała przed rekonstrukcją wiązki.

Czy jest sens dalej bawić się w diagnozy? Czy jeszcze raz przejrzeć wiązkę.. może wymienić przewód od czujnika temperatury. Kurcze no już sam nie wiem nawet, brakuje mi pomysłów.

VIK - Pią Lut 03, 2012 16:46

pintero napisał/a:
Przewody wtryskiwaczy zrobiłem dokładnie i dobrze zaizolowałem. Po jednym przewodzie do masy, po jednym do ECU. Poza tym jak na razie nie czuje przerywania pracy silnika, która występowała przed rekonstrukcją wiązki.
Chciałeś powiedzieć, po jednym przewodzie z +12V po stacyjce, a ze sterownika (sterowanie wtryskiwaczy z ECU masą) -drugi.
mr_simon - Pią Lut 03, 2012 18:33

pintero, u Ciebie jest jeszcze czujnik na jednym pinie. Sprawdź jego rezystancję i porównaj z wartościami z poniżej tabeli:



Jeśli będą duże wahania to czujnik do wymiany.

Jeśli chodzi o wtryskiwacze, są dwa powody powstawania tych błędów:

1. Nie w kolejności wpięte wtyczki od wtryskiwaczy gazowych. Chodzi oto, że pierwszy wtrysk gazowy musi być wpięty w pierwszy wtrysk benzynowy itd. Partacze wpinają jak popadnie i potem są problemy z pracą silnika na LPG i odwrotnie.

Każdy wtrysk gazowy ma numerowe oznaczenia na kablu np. w BRC jest to INJ1, INJ2, INJ3, itd. Każdy z wtrysków gazowych musi być odpowiednio zintegrowany z wtryskiem benzynowym i wpięty w kolejności w gazową listwę wtryskową.

2. Nieprawidłowo ustawiony czas otwarcia wtrysku gazowego względem zamknięcia wtrysku benzynowego.

pintero - Pią Lut 03, 2012 23:51

Dzięki za odpowiedzi.
Mówisz o czujniku temperatury cieczy chłodzącej z przodu silnika? Bo ten jest na jeden pin. Sprawdzę te wartości z tym że mam błąd czujnika temperatury powietrza.

Co do wtryskiwaczy - może być że są źle podłączone bo jak odbierałem auto to silnik chodził tragicznie nie równo. Powiedziałem że to nie w porządku to gość zamieniał miejscami wtyczki wtrysków benzynowych...
Przed chwilą przejechałem się trochę po mieście na samej benzynie. Przy pierwszym odpaleniu długo chodził bardzo nie równo. Nagrzałem silnik do temperatury roboczej i muszę powiedzieć że chodzi nie równo. Na luzie trzyma niskie obroty (500rpm i bywają przydławienia) i słychać nawet z rury wydechowej że silnik przerywa, przy dojeżdżaniu do świateł i ruszaniu mam wrażenie że zaraz zgaśnie, czasem brakuje mocy i przerywa.

Na razie ogólnie gazu nie załączam, może połączę wtyczki wtryskiwaczy benzynowych na stałe i zobaczę czy to coś poprawi.

mr_simon - Sob Lut 04, 2012 14:53

Nie chodzi mi o czujnik temperatury tylko wody do zegara o czujnik masy temperatury powietrza dolotowego, ten w dolocie. Jak masz go na koncentryku to jest jedno pinowy. Później robiony był na przewodach i jest dwupinowy. Wytargaj go na zewnątrz i sprawdź rezystancję miernikiem. Plus i minus miernika do czujnika ustawiasz na pomiar rezystancji i porównujesz z wartościami z powyżej tabelki.
Damiano - Sob Lut 04, 2012 15:39

To ja się podłącze pod temat. Mam w swoim w124 M111.940. Parę dni temu samochód, przy tych dużych mrozach, samochód zaczął falować na wolnych, czasami dosyć mocno (do 1500rpm) i dziwnie się zachowywać podczas przyspieszania, tracił moc, wciśnięcie gazu jeszcze bardziej go dusiło. Przy stawaniu na światłach zaczynało go tak dusić, że gasł. Potem doszło do tego, że przestał w ogóle reagować na gaz i wolne obroty zaczął trzymać na 2000rpm, potem zaczął się rozbiegiwać do 4000 z kawałkiem, wciśnięcie gazu go dusiło. Wstawiłem go na dobę do ogrzewanego garażu, wszystkie objawy mu przeszły wyjechałem na mróz, przejechałem z 5km i znowu się zaczęło nie reagowanie na gaz, gaśnięcie.

Wszystko dzieje się na ciepłym i zimnym silniku, przy -15/-20 za oknem.

Sprawdziłem błędy: 4, 8, 13, 24 (nie mogę znaleźć kodów do PMS/siemens)

Poniżej wrzucam zdjęcie swojego silnika, żeby jak ktoś będzie coś wiedział, pokazał na nim strzałką o który element chodzi.

pintero - Sob Lut 04, 2012 16:09

Zobacz tutaj: http://chomikuj.pl/mdd_80 , jjanicki w temacie o diagnozie diodą wrzucił ten link. Ja ściągnąłem ten mniejszy plik pdf z folderu 'dokumenty' i teraz już nie pamiętam ale zdaje się tam były wszystkie kody do różnych systemów.
Damiano - Sob Lut 04, 2012 16:26

Ściągnąłem to wcześniej, ale niestety strona z kodami do PMS jest ucięta i nie wiadomo którym godom odpowiada jaka usterka.

edit:
znalazłem tutaj :jump:

4 - czujnik ciśnienia bezwzględnego- Czy chodzi o ten czujnik w dolocie?
8 - zawór reg. prędkości obrotowej biegu jałowego (o który zawór chodzi i jak go wyczyścić?)
13 - sonda lambda (jak mam wersję z katem, to mo 2 lambdy, czy jedną, jeżeli 2, to jak namierzyć uszkodzoną?)
24 - czujnik prędkości silnika (czy chodzi o czujnik położenia wału korbowego? Rozumiem, że w tym wypadku nie kasować błędów, bo samochód kompletnie zdechnie?)

Z góry dziękuję za wszelką pomoc :)

pintero - Sob Lut 04, 2012 16:43

Odnośnie sprawdzenia czujnika - no nie do końca rozumiem jak mam go sprawdzić - przecież nie nagrzeję powietrza stopniowo do 60*C. Poza tym w dolocie przecież nie ma takich temperatur.. Dlatego myślałem że chodzi o jedno-pinowy czujnik temp. wody.

A jeszcze o wtryskiwaczach - zainteresował mnie temat kolejności podłączeń wtryskiwaczy gazowych do benzynowych. Gazowe mają naklejone litery A, B, C i D. Ustawione są i połączone z kolejnymi rurami kolektora w następującej kolejności: A B D C. Może tak ma być ale z reguły kolejność liter jest inna;) Nie wiem jak się ma kolejność podłączeń elektrycznych między wtryskami bo musiałbym wszystko rozebrać. Ale skoro już są nie po kolei powpinane w kolektor to może być że i źle podłączone. Chyba przy najbliższej okazji sprawdzę to dokładnie, może spróbuje odłączyć wtryski gazowe.

mr_simon - Sob Lut 04, 2012 17:58

Damiano,

4 - czujnik temperatury masy powietrza dolotowego
8 - przepustnica w trybie awaryjnym
13 - uboga bądź bogata mieszanka
24 - czujnik położenia wału korbowego

Usuń błędy, zrób kilka kilometrów, zrób odczyt jakie błędy zostały i napisz w temacie, a napiszę Ci co masz po kolei zrobić.

Damiano napisał/a:
Rozumiem, że w tym wypadku nie kasować błędów, bo samochód kompletnie zdechnie?)


Nic się nie stanie.

W jakim stanie masz wiązkę elektryczną silnika? Czy rekonstruowałeś ją może?

pintero napisał/a:
Odnośnie sprawdzenia czujnika - no nie do końca rozumiem jak mam go sprawdzić - przecież nie nagrzeję powietrza stopniowo do 60*C.


Nie musisz go grzać, bierzesz go np. do domu, gdzie masz temp. 21*C mierzysz rezystancję i porównujesz z tabelą.

pintero napisał/a:
Może tak ma być ale z reguły kolejność liter jest inna;)


Jest taka sama jak w przypadku cyfr. Przerabiałem temat jak montowałem instalację do Jeepa.

pintero - Sob Lut 04, 2012 18:22

Czyli wtryski gazowe powinny być zamontowane w rurach kolektora dolotowego w kolejności A B C D ? Sprawdzę ich wiązki bo może wtryski C i D są zamienione ale podpięte pod elektrykę dobrze.
Damiano - Sob Lut 04, 2012 19:51

Wiązki nie rekonstruowałem, ale jest w dobrym stanie, izolacja nigdzie się nie sypie, samochód przez 19 lat stał w suchym garażu.

Po skasowaniu błędów samochód najpierw jeździł normalnie, potem jak złapał temp. znowu wróciły te same objawy, w pewnym momencie zgasł i nie chciał zapalić przez jakieś 2 minuty.

Po powrocie wyrzucił błąd 13, czyli lambdę i w sumie objawy się zgadzają. Do czujnika wchodzą 4 kable, do których się podpiąć, żeby sprawdzić czy to na pewno to.

[OT] O to czy samochód nie zdechnie pytałem się dlatego, że sam byłem świadkiem, jak mój znajomy bawił się interfejsem z transitem i wyskoczył mu błąd czujnika położenia wału korbowego, po skasowaniu błędów samochód pojechał na lawecie do ASO. Powód, komputer nie mając danych o kącie wału, zliczał jego obroty od ostatniego znanego położenia i w ten sposób sobie radził i samochód jeździł. Po skasowaniu komputer się poddał.

gaddss - Sob Lut 04, 2012 20:12

Damiano napisał/a:
Wiązki nie rekonstruowałem, ale jest w dobrym stanie, izolacja nigdzie się nie sypie...


A sprawdzałeś wszystkie kable...? Bo ja na początku też tak miałem. Po wyjęciu całej wiązki z auta i sprawdzeniu jej w kilku miejscach doszedłem do wniosku że niepotrzebnie wyjmowałem i że jest ok. Później pomyślałem skoro mam ja wyjętą to sprawdzę wszędzie dokładnie, i doznałem szoku :) Niektóre są w miare ok, ale wszystkie kable od wtrysków i od przepływki są totalnie rozsypane. To zadecydowało o całkowitej wymianie wszystkich kabli.

A to że auto stało w garażu to nic nie znaczy, to nie wina warunków atmosferycznych czy użytkowania, tylko kiepskiego materiału użytego na izolację. Polecam sprawdzić dokładnie całość, i wtedy będziesz miał pewność.

Damiano - Sob Lut 04, 2012 20:35

Już piszę dlaczego jestem prawie pewien, że to nie wiązka (za nią, w takim razie, też się wezmę, ale jak już będzie ciepło, czyli na wiosnę). Po pierwsze jeżdżę już tym samochodem pół roku i nie działo się kompletnie nic, obroty nawet nie drgnęły, wczoraj, po nocy w garażu, bez kasowania błędów, jak wyjechałem z domu przez jakiś czas, dopóki nie zagrzał się silnik, było wszystko ok, potem znowu zaczął tracić moc, przerywać i gasnąć. Dzisiaj po skasowaniu i staniu w garażu też było podobnie, najpierw wszystko ok, potem zabawa od początku.

Zastanawia mnie tylko jedno, po jeździe samochód pochodził parę minut na wolnych obrotach, kiedy ja otwierałem garaż, jak do niego wsiadłem, parę razy nim przegazowałem i się nie dusił. Chwilę wcześniej to samo skutkowało dławieniem.

Problem przepustnicy odpada, bo w samochodzie jest nówka z ASO (dostałem od poprzedniego właściciela komplet faktur)

Po kolejnych 2 godzinach walki tymczasowo się poddaję, ale doszedłem do pewnych wniosków.
Po pierwsze, odpiąłem lambdę, o ile dobrze rozumiem, sterownik powinien przyjąć jakąś odgórną wartość średnią, czyli jeżeli to byłaby jej wina, to samochód zacząłby jeździć przewidywalnie. Niestety po 15 minutach jazdy, znowu zaczął się dławić.

Mam pewne podejrzenia, że trochę za głęboko grzebię, w poniedziałek wracam do tematu, ale od drugiej strony, czyli chcę sprawdzić, czy do paliwa nie dostaje się powietrze, oraz czy nie ma w nim syfu, które powoduje przerywanie i gaśnięcie.

Dam znać jak efekty.

mr_simon - Nie Lut 05, 2012 15:23

Damiano, błąd 13 to nie sonda lambda, tylko uboga bądź bogata mieszanka. Błąd ten powstaje w następujących okolicznościach:

1. Lewe powietrze - nieszczelność w układzie dolotowym od przepływomierza do przepustnicy.
2. Niesprawny regulator ciśnienia paliwa.
3. Niezaadoptowana przepustnica - nieprawidłowy kąt wychylenia nastawnika przepustnicy.
4. Zapieczone wtryskiwacze - użyj środka do czyszczenia wtryskiwaczy - STP lub LiquiMoly

W przypadku tego błędu, aby wykryć przyczynę pomocna jest LIVE DATA - podgląd pracy silnika "na żywo" i obserwacja parametru O2 control %.

Możesz zrobić w ten sposób. Usuń błędy, następnie odpal silnik i niech popracuje przez około 2 minuty, następnie zwiększ obroty do 3000rpm i przytrzymaj tak przez 30 sekund. Po tym czasie wyłącz silnik i przeprowadź diagnostykę. Jeżeli błąd 13 pojawi się to szukaj nieszczelności w układzie dolotowym. Jeżeli z dolotem będzie OK, to przepustnica do adaptacji, po warunkiem, że jest czysta. Jeżeli nie to wytargaj ją na zewnątrz i wyczyść. Następnie usuń błędy:

1. Włącz zapłon
2. Wciskaj delikatnie i równomiernie pedał gazu od położenia wolnych obrotów do "dechy"
3. Zwalniaj powoli nacisk na pedał gazu aż do jego całkowitego zwolnienia
4. Wyłącz zapłon

PMS nie jest aż tak toporny jeżeli chodzi o adaptację i powinien ustawić odpowiedni kąt.

Jeżeli problem nadal się wystąpi to wykonaj reset adaptacji:

1. Usuń aktualne błędy z ECU.
2. Kiedy wystąpi jedno mrugnięcie diody oznaczające brak błędów, ponownie rozpocznij procedurę kasowania błędów z tym, że przytrzymaj przez około 8s.
3. Po tym czasie, wyłącz zapłon i odczekaj co najmniej 2 sekundy.
4. Po tym czasie włącz zapłon, odczekaj minimum 10 sekund, a następnie uruchom silnik.

Wszystkie wartości adaptacyjne zostaną usunięte i rozpocznie się proces adaptacji nowych wartości. Proces ten trwa różnie, trzeba przejechać do 500km, ale znane są przypadki, że wystarczy odpalić i niech silnik popracuje do osiągnięcia temperatury roboczej.

Jeżeli powyższe zawiodą wymień regulator ciśnienia paliwa.

Sprawdź jeszcze rurkę od kolektora do sterownika - czy jest sparciała, czy dobrze leży, czy nie ma nieszczelności, czy jest drożna. Sprawdź jak się zachowuje silnik gdy ściągniesz tę rurkę. W zasadzie posprawdzaj wszystkie podciśnienia jak na poniższym schemacie:


pawelp - Pon Lut 06, 2012 06:45

Kolego Szymon, słyszałeś kiedyś o prawach autorskich????
To nie zżynaj a jak już bierzesz czyjeś fotki to wstawiaj źródło lub link!!!

pintero - Pon Lut 06, 2012 09:40

acta już działa

[ Dodano: Pon Lut 06, 2012 13:41 ]
Zauważyłem że po zmianie świec na nowe Beru silnik wcale nie ma problemów z zaskoczeniem tylko po odpaleniu przez kilka minut chodzi niesamowicie nierówno i gdy przerzucam telegraf na nastawę R lub D obroty spadają tak nisko że najczęściej silnik gaśnie. Wtryskiwacze jednak mocno przerywają dopóki silnik nie nagrzeje się naprawdę porządnie.
Na gazie na nastawach R i D prawie od razu gaśnie. Mogłem ruszyć dopiero po nagrzaniu silnika na postoju do 80*C i co światła to musiałem być czujny żeby w razie czego szybko przerzucić na "N" żeby silnik nie zgasł. No i to irytujące powolne wciskanie gazu (tylko na początku, potem mogę normalnie wdusić).
W pewnym momencie zdarzyło mi się coś co jeszcze nie miało miejsca - auto nagle straciło całkowicie moc, silnik poprychiwał. Zatrzymałem się, obroty ledwo się trzymały a telegraf chodził tak lekko jakby nie był do niczego przyczepiony. Zgasiłem i odpaliłem i było znów okej ale nie lubię takich tajemniczych akcji. Poza tym skrzynka bardzo ładnie pracuje nawet w największych mrozach.
Boję się że nawet jak połączę przewody wtryskiwaczy benzynowych bez gazowych to nic to nie da. Może zaryzykuję podmianę całej wiązki na inną, pewną.

Damiano - Wto Lut 07, 2012 20:38

Dzięki za wszystkie rady mr_simon. Przejrzałem podciśnienia i wszystko było ok, przepustnicę jak pisałem wyeliminowałem wcześniej. Skupiłem się na paliwie, bo ostatnio byłem zmuszony jechać na głębokiej rezerwie. Okazało się, że to chyba to, po zalaniu paliwa z dodatkiem wiążącym wodę i czyszczącym układ paliwowy, przemęczyłem się i przejeździłem nim z 20 km i po jakiś 10 samochód się uspokoił. Zobaczymy jak będzie jutro, jak pojadę nim gdzieś dalej :roll:

Mam teraz inne pytanie, gdzie w samochodzie z M111 jest filtr paliwa, wyciągnąłem tylną kanapę i nic nie znalazłem, w bagażniku też nie, pod maską również, w takim razie gdzie do mogę znaleźć o jak się do niego dostać :hmm:

pintero - Wto Lut 07, 2012 21:14

KLIK
Proszę Cię bardzo kolego! Swoją drogą znalezienie tego zajęło mi parę sekund
Wpisz w google grafika 'w124 fuel filter' tam jest jeszcze sporo innych zdjęć i dokładnych schematów nawet dla układu z dwoma pompami.

mr_simon - Sro Lut 08, 2012 07:42

Damiano, na to wygląda, że masz zapieczone wtryskiwacze. Wymień filtr paliwa, a na pełny bak paliwa zalej środek STP lub Liqui Moly do czyszczenia wtryskiwaczy i jeździj. Kiedy wypalisz cały zrób diagnostykę.

Czy robiłeś ten test:

Cytat:
Możesz zrobić w ten sposób. Usuń błędy, następnie odpal silnik i niech popracuje przez około 2 minuty, następnie zwiększ obroty do 3000rpm i przytrzymaj tak przez 30 sekund. Po tym czasie wyłącz silnik i przeprowadź diagnostykę. Jeżeli błąd 13 pojawi się to szukaj nieszczelności w układzie dolotowym. Jeżeli z dolotem będzie OK, to przepustnica do adaptacji, po warunkiem, że jest czysta.

tamara75 - Sro Lut 08, 2012 10:36

Witam
Mam podobny problem, tj pojawił mi się błąd nr 4 i z opisu kodów błędu dla PMS wychodzi : czujnik ciśnienia bezwzględnego, zaś w dotychczasowych postach sugeruje się, że jest to czujnik temperatury w dolocie.
Damiano napisał/a:
4 - czujnik ciśnienia bezwzględnego-
mr_simon napisał/a:
4 - czujnik temperatury masy powietrza dolotowego

W związku z powyższym ma 2 pytania?
Czy ktoś wie co to jest ten czujnik ciśnienia bezpośredniego (PMS)?
Co ukrywa się pod oznaczeniem 1 i 2 na schemacie cytowanym przez mr_simon (Wysłany: Nie Lut 05, 2012 15:23)

[ Dodano: Sro Lut 08, 2012 21:08 ]
W sieci znalazłem opis bedów i kodów błyskowych. W moim przypadku dotyczą dane opisane jako Simens PMS (str.160)
Czyżby mr_simon (Fachman od HFM) pomylił tabelki czy w tabelkach jest błąd?

Damiano - Sro Lut 08, 2012 23:37

mr_simon, wkręcenie do 3000rpm nie skutkowało pojawieniem się błędu, błąd pojawiał się dopiero, gdy samochód podczas jazdy próbnej zaczynał się dławić. Po zalaniu paliwa z dodatkiem xeramic-a i wyjeżdżeniu ćwierci zbiornika, zadławił się tylko raz, więc to na 100% paliwo. Więc teraz tylko wymiana filtra i będzie git. Dzięki za fachowe porady, głupio mi, że nie zacząłem od rzeczy podstawowej i zmarnowałem wasz czas :?

Dzięki pintero kłaniają się umiejętności używania google, wpisywałem zawzięcie m111 fuel filter i dziwiłem się, że nic nie mogę znaleźć.

tamara75 czujnik ciśnienia bezwzględnego to po prostu map sensor. Spełnia takie samo zadanie jak przepływomierz, tylko działa na innej zasadzie. Podobno jest od niego mniej awaryjny.

mr_simon - Czw Lut 09, 2012 07:39

tamara75, mój błąd, chodzi oto:



Jeżeli masz ten błąd to sprawdź ten przewód podciśnieniowy czy jest sparciały, czy dobrze leży, czy nie ma nieszczelności, czy jest drożny. Sprawdź jak się zachowuje silnik gdy ściągniesz tę rurkę.

tamara75 napisał/a:
Co ukrywa się pod oznaczeniem 1 i 2 na schemacie


1 - Zawór EVAP
2 - Filtr węglowy

pawelp - Czw Lut 09, 2012 16:00

tamara75 na początek wyczyść MAPa. Tam leci olej z odmy i jak są mrozy gęstnieje. Wykręć moduł, nalej przez rurkę podciśnienia trochę denaturatu, potrząś chwile i do góry nogami, aż wszystko wyleci. Po tym zabiegu powinno być OK.
Jak u Ciebie ze spalaniem i mocą silnika. Jak MAP nie domaga będzie Ci dużo palił i będzie mułowaty. Niestety MAPy też czasami lecą, ale można założyć np. od GM tylko musisz rozkleić moduł i wyprowadzić na zewnątrz 3 przewody.
Jak czyszczenie nie pomoże to pingnij na priva. Sprawdź wszystkie podciśnienia i jak nie śmierdzi w aucie paliwem a po odkręceniu baku słychać syk to zostaw filtr węglowy w spokoju.

tamara75 - Czw Lut 09, 2012 22:42

pawelp napisał/a:
tamara75 na początek wyczyść MAPa. Tam leci olej z odmy i jak są mrozy gęstnieje. Wykręć m...

Kolego jak byś czytał w moich myślach i widział co robię.
Właśnie wyczyściłem MAPa ale po kilki pierwszych "płukaniach" jak już kurz i trochę oleju usunąłem, dodałem 0,5 ml acetonu i po minucie wypłukałem etanolem tak trzy razy i oleju już nie było. W sumie wyciekło ok 20 kropel mazi :crazy:

Map w samochodzie, dioda na 1, 8 i 16 pin i co :jump: jest jeden błysk. Krótka, ostra przejażdżka i znowu tylko jeden błysk - czyli wszystko OK :oki:

Na myśl przyszło mi opisane kiedyś zabezpieczenia Mapa przez zanieczyszczeniami - montaż filtra paliwowego na przewodzie od kolektora do sterownika (Mapa). Czy ktoś to testował? Jakie rezultaty?

Jeszcze jedno pytanko. Wymieniłem ostatnio olej (800 km), płynu chłodnicze nie ubywa, a w odmie biała maź w ilości jakiej po 12 000 km nigdy nie miałem. Wiem, to normalne, że ta maź (emulsja oleju i wody) powstaje, ale może ktoś ma jakiś patent na to. Uważam że maź ta jest największym niebezpieczeństwem dla sterownika PMS (przedmiotowego MAPa - czujnik ciśnienia bezwzględnego dolotu)

pintero - Pią Lut 10, 2012 14:58

Kurde ja już się podłamuje - najczęściej auto odpala, chodzi mega nierówno i gaśnie przy przestawianiu telegrafu na D lub R, da się jechać dopiero jak porządnie nabierze temperatury a i tak każde skrzyżowanie i światła to nerwy czy nie zgaśnie. Teraz w ogóle nie odpala - jakiś garnek podskoczy raz na jakiś czas i to tyle z odpalania.

Kolejnym krokiem to sprawdzenie pracy na innej, pewniejszej wiązce ale jak nie odpalę auta to nie dojadę do ciepłego garażu (oddalonego o 200km) i jej nie zamontuje przed wiosną;p

Boję się że to jednak nie jest to i po założeniu nowej wiązki będzie to samo..

pintero - Pią Lut 24, 2012 15:07

Wymieniłem wiązkę na pewniejszą i silnik (teraz tylko benzyna) chodzi ładnie, równo i co najważniejsze bez błędów. Jak ruszę wduszając pedał gazu do samego końca to nadal się przydławia ale nie tak żeby miał zgasnąć no i muszę wcisnąć pedał na prawdę głęboko.

Niestety pozostał poważny problem odpalania zimnego silnika - rano rozrusznik kręci i garnki podskakują coraz szybciej aż w końcu silnik załapuje ale chodzi jak stara łódź przez około minutę, po czym obroty się wyrównują. Ta nierównomierna praca silnika jest o tyle charakterystyczna, że nie ma falowania obrotów ani rzucania budą na boki - tak jakby nie pracował któryś cylinder.

Na logikę co to może być - brak iskry, wadliwy wtryskiwacz, filtr paliwa?

VIK - Pią Lut 24, 2012 17:03

Przepustnicę masz czystą??
mr_simon - Pią Lut 24, 2012 18:24

Usuń adaptację, odpal zimny silnik i opisz w temacie jak odpalił.
pintero - Pią Lut 24, 2012 18:47

Tak zrobię. Znajomy obeznany koleżka podpowiedział że to objaw niesprawnego czujnika temperatury cieczy (tego dwupinowego). Ponoć nawet niesprawny potrafi nie pokazywać błedów i im zimniej na zewnątrz tym trudniej odpalić auto - i tak właśnie jest u mnie.
Poszukam gdzieś chyba miałem wartości rezystancji dla czujnika to sprawdzę przy okazji.

Litwik - Sro Lut 29, 2012 00:58

W moim m104 HFM sprawdzałem błędy diodą:
Wynik: 4, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19.

Chciałbym prosić o wytłumaczenie co może być ich powodem.
4 i 13 jest opisana kilka postów wyżej, a co z resztą?

mr_simon - Sro Lut 29, 2012 08:42

Litwik napisał/a:
14, 15, 16, 17, 18, 19


Wtryskiwacze, jeżeli masz instalację gazową to świadczy o jej nieprawidłowym montażu.

Litwik - Sro Lut 29, 2012 12:48

Fakt instalacja założona 14kkm temu - 2 lata temu, instalacja ZENIT (Chyba polska) zakładana była w Niemczech.

Jestem po czyszczeniu przepustnicy sprayem, auto zaczęło trzymać obroty na rozgrzanym silniku gdy chodzi na LPG.
Na benzynie jest gorzej niż było, teraz faluje między 700-900obr, a czasem spadnie i do 500 i zgaśnie. Wiązka w złym stanie.

VIK - Sro Lut 29, 2012 15:46

1. Przykazanie-wiązka.
tomek194 - Pon Mar 05, 2012 10:18

Witam Panów
Ja także jestem userem M111.960 i chciałem się Was podpytać o taką rzecz.
Silnik odpala dobrze na biegu jałowym, ładnie trzyma ok. 750 obrotów, ale jak wrzucę na D do obroty spadają tak do ok. 600 może troszkę mniej i jest to dla mnie niepokojące. Tzn. nic się nie dzieje, nie ma efektów ubocznych. Silnik normalnie wchodzi na obroty i dobrze ciągnie.
Dodatkowo jak były te mrozy do -20 stopni to miałem kilka razy taką sytuację, że obroty jeszcze się zmniejszały i kilka razy motor zgasł. Kiedyś też przy minus 16 stopniach zaczął sobie falować tak pomiędzy 1000 a 1500 ale tej zimy zdarzyło się to tylko 2 razy.
Wiązka wymieniona przez VIK-a więc mniemam, że problem leży gdzie indziej. To gdzie ewentualnie ? Może trzeba by przeczyścić przepustnicę bo maź tam nagromadzona przy bardzo niskiej temperaturze blokuje pełny, swobodny ruch elementów przepustnicy ? A może dać sobie spokój i nie szukać dziury w całym ?
Poniżej filmik z dzisiaj rana. Obroty na N, po chwili na D i znów na N.
http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be
Pzdr

VIK - Pon Mar 05, 2012 14:47

Rozbierz przepustnicę, wymyj, wyczyść, zaadaptuj, skasować błędy, będzie OK.
pintero - Wto Mar 06, 2012 15:25

Dziś lub jutro odbiorę auto z podłączenia wtryskiwaczy gazowych i zobaczymy jak tym razem będzie pracował. Ponoć przy sterowniku HFM kolejność podłączenia wtryskiwaczy nie ma znaczenia.. Mam nadzieję że ma. Jak przyglądam się uważnie wskazówce obrotów i skupiam na 'wyczuwaniu' drgań nadwozia na biegu jałowym to jestem prawie pewien że silnik wciąż trochę nie równo pracuje - mało wyczuwalnie ale jednak. Po weekendzie postaram się wymienić czujnik temperatury płynu chłodniczego, liczę że to załatwi sprawę odpalania i pracy silnika.
O silniku M111 można by napisać pracę doktorską ;)

VIK - Wto Mar 06, 2012 20:31

pintero napisał/a:
Ponoć przy sterowniku HFM kolejność podłączenia wtryskiwaczy nie ma znaczenia.

Jestem innego zdania.

gaddss - Sro Kwi 11, 2012 22:48

Wreszcie udało mi się wszystko złożyć do kupy, i dalej jest wielka D...UPA, to samo co przed grzebaniem.
Wiązka zregenerowana, przepustnica wymieniona na nową (używka z zregenerowana wiązka) i po pierwszym odpaleniu po 30 sekundach, znowu falowanie obrotów, momentami trzęsie jakby nie wszystkie gary pracowały, samoczynnie gaśnie. Przy dodaniu gazu dławi się, przy wachlowaniu wybierakiem skrzyni obroty skaczą jak szalone. Generuje błąd 4, jest to chyba przepływka o ile się nie mylę ?? Co prawda wcześniej błędy były inne, ale objawy dokładnie takie same.
Pytanie jest takie czy walnięta przepływka to może być powodem takich falowań ? Jakieś pomysły ?

VIK - Czw Kwi 12, 2012 07:24

To na bank przepływomierz :)
mr_simon - Czw Kwi 12, 2012 07:46

gaddss, jeżeli po odłączeniu wtyczki od przepływomierza jest tak samo to przepływomierz do wymiany.
gaddss - Czw Kwi 12, 2012 21:23

Sprawdziłem dzisiaj dla pewności i po odłączeniu wtyczki żadnej reakcji. Tak więc trzeba rozglądać się za nową przepływką.
Tylko ciekawi mnie to, ze wcześniej nie było tego błędu (przed regeneracją wiązki). Co prawda reakcji na odłączenie go podczas pracującego silnika też nie było, ale wyglądało to bardziej na to ze w ogóle jej nie widziało. Poza tym nie mogę uwierzyć że tak wiele zależy od przepływomierza ... ale już nie mam się czego czepić :)

jas - Czw Kwi 12, 2012 22:59

Nie wiem jak do Twojego silnika ale do mojego przepływka jaką warto wg niektórych kolegów kupić, czyli BOSCH - kosztuje ok 900PLN :slaby:
U mnie wyczyszczenie cos dało ale i tak nie jest dobrze - muszę chyba też wymienić, jeszcze tylko sprawdzę przejścia kabli i ewentualne przebicia, choć wiązki u mnie wyglądaja na zdrowe...
Aha, u mnie nic z przepustnicy nie słyszę.

gaddss - Czw Kwi 12, 2012 23:24

Tylko oryginał, nie będę bawił się w zamienniki, i za chwile kupował drugiej i później dochodził do wniosku że i tak trzeba kupić oryginał boscha. Musze to przeboleć bo cena kosmiczna, ale zaczynam zbierać na to :)
pintero - Pią Kwi 13, 2012 14:41

Masz rację w zamienniki szkoda się bawić bo dasz 100 czy 200 a pojeździsz miesiąc. A oryginał Boscha nowy też uważam że nie ma sensu kupować. Lepiej wziąć oryginał Boscha używany, sprawdzony za 200zł. Jak się za parę lat zepsuje to kupisz kolejny i wciąż jesteś do przodu. Ja na używce Boscha jeżdżę bezproblemowo od ponad roku. (bez problemowo jeśli chodzi o przepływomierz :lol: )
gaddss - Sob Kwi 14, 2012 00:02

Tylko jak tu go wyczaić, bo można kupić padlinę taką samą jak się ma i te 200 w błoto, choć pomysł jest dobry w założeniu żeby podziałał nawet dwa-trzy lata.
Najlepiej było by z jakiegoś auta sprawdzonego wyjąć, ale coś takiego ciężko dopaść, bo opis na aukcji "sprawdzony" jakoś do mnie nie przemawia.

pintero - Wto Maj 22, 2012 19:28

Mam nowy problem..
Do niedawna na nowej skrzyni bylo tak, ze jak ruszalem mocno wciskajac gaz to byla taka rakieta ze nawet kapcia rwalo. Po skrecie dodawalem gaz, od razu szybka redukcja i dalej jade. Redukcja poprzez mocniejsze wduszenie gazu i kickdown reagowaly bardzo szybko i bez zastrzezen.
Teraz rusza bardzo wolno i ospale, dopiero jak sie rozbuja to na wyzszych obrotach jest okej.
Po skrecie musze bardzo mocno wdepnac gaz zeby zechcial zredukowac i robi to niezwykle wolno. W trasie zarowno redukcja jak i kickdown dzialaja baardzo wolno (wciskam gaz i dopiero po kilku sekundach redukuje).
Nie jest to na pewno wina skrzyni. Podcisnienia sprawdzone wszystko okej.
Przy okazji widze ze pojawia mi sie blad 25 - blad czujnika polozenia walka rozrzadu - nie sadze zeby to tak mulilo silnik ale kto wie.
Wujas jest mechanikiem co prawda okretowym ale mowi ze na bank cos ze sterowaniem podawania paliwa.
Jakies pomysly?
dzieki z gory i sory za brak polskich liter, pisze akurat na takim komputerze.

mr_simon - Sro Maj 23, 2012 07:43

Jeśli chodzi o czujnik:
Rezystancja czujnika położenia wałka rozrządu - zapłon wyłączony:
- odłącz wtyczkę nr 2 od ECU i włóż przewody od miernika: plus do pinu nr 30 a minus do pinu nr 29
- ustaw miernik na sprawdzenie rezystancji i sprawdź wartość - prawidłowa powinna zawierać się miedzy 700-1400 ohm
- odłącz wtyczkę nr 1 od ECU, odłącz wtyczkę minusową od pinu nr 29 i podłącz do pinu 32 wtyczki nr 1 od ECU, wtyczka nr 2 od miernika pozostaje we wtyczce nr 2 ECU
- ustaw miernik na sprawdzenie rezystancji i sprawdź wartość - prawidłowa powinna wynosić > 20 kohm

Napięcie czujnika położenia wałka rozrządu:
- włóż we wtyczkę przewody miernika i ustaw go na sprawdzenie napięcia V
- uruchom silnik i niech pracuje na biegu jałowym - sprawdź napięcie - prawidłowe powinno być większe od 0.2V

Jeżeli wartości będą inne to do przeglądnięcia lub wymiany czujnik, przedtem sprawdź jeszcze styki.

Jeżeli okaże się, że oba czujnik jest sprawny to do wymiany bądź naprawy Moduł HFM :cry:

Jeżeli byłby problem z dawkowaniem paliwa to szarpałby Ci podczas przyśpieszania.

Sprawdź przewód, który wychodzi na środku kolektora i idzie do modulatora, sprawdź jego drożność. Jak ma się olej w skrzyni?

pintero - Sro Maj 23, 2012 11:21

Dzieki, sprawdzę co się da. Przewód do modulatora jest podłączony bo sprawdzałem ale przy okazji sprawdze czy jest drożny.

Nie chodzi o dawkowanie ile o to, że sterownik nie podaje tyle paliwa ile powinien gdy zmienia się obciążenie (ruszanie z miejsca czy po skręcie).

mr_simon - Sro Maj 23, 2012 11:38

pintero, to nie jest gaźnik czy wtrysk mechaniczny, tu dawką steruje ECU biorąc informacje z czujników.

Równie dobrze mógłbyś sprawdzić sondę.

pintero - Sro Maj 23, 2012 11:47

Czyli teoretycznie źle działający czujnik położenia wałka rozrządu może powodować złe podawanie paliwa i takie objawy?
mr_simon - Sro Maj 23, 2012 13:54

Teoretycznie tak, jest to możliwe. W tych silnikach to nic nigdy nie wiadomo.

Niedawno przyjechał do mnie człowiek, który śledzi któreś z forum i w ten sposób skontaktował się ze mną. Ma piękne coupe, silnik 2.2 i pracował jak chciał: falował, kichał, prychał, dym w kabinie, wały biją oraz na zakrętach. Zrobił wiązkę, wymienił przepustnicę, wszystko inne doprowadzone do ładu, więc powinno być dobrze.

Komputer wywalał błędy zupełnie nie związane z pracą silnika, jak: VSS, chwilowy problem z adaptacją mieszanki, czy błąd związany z jakością paliwa. Mierzyłem, ważyłem, wszystko było jak książka pisze, LIVE DATA jak w nowym aucie. Tak jak właściciel, w pewnym momencie, chciałem wziąć siekierę i go porąbać.

Zacząłem wszystko wyciągać i czyścić styki. Wytargałem na zewnątrz cewki, pomiary były książkowe, ale jedna z nich była spuchnięta mimo prawidłowych wartości. Wymieniłem cewki, usunąłem błędy, zmówiłem paciorek i odpaliłem. Jakież to było moje ukojenie nerwów, gdy silnik zaczął pracować poprawnie. Diagnostyka: NO ERRORS. Przejażdżka i jest jak trzeba. Właściciel mógł dalej cieszyć się swoją :star:

Więc można spodziewać się niespodziewanego.

pintero - Sob Maj 26, 2012 18:59

Cewki też obstawiam bo prawie zawsze jak odpalam to przez minutę nierówno chodzi. A na wolnych obrotach czuć jakby co jakiś czas wypadał zapłon.
Parę dni temu ruszyłem z kickdownem i zamiast wrzucić dwójkę to silnik zaczął pierdzieć, bardzo dziwnie się zachowywać. Musiałem odjąć gazu na parę sekund żeby się uspokoił. Nie wiem jak mu idzie przerzucanie biegów na kickdownie w trasie przy większych prędkościach. Ale zanim zacząłem mieć te problemy to na wciśniętym kickdownie zmieniał mi biegi normalnie bez szarpnięć (tyle że pod koniec skali obrotomierza wiadomo). I teraz nie wiem czy pisać w temacie M111 czy ASB :slaby:

Merc_Krakow - Nie Maj 27, 2012 02:50

pintero, nie czytałem na poprzednich stronach, ale miałeś robioną wiązkę silnika?

U mnie w m104 (też na HFM) występuje podobny objaw, raz na czas przy kickdownie przez moment zaczyna szarpać autem i dopiero po chwili rozpędza się dalej.

Ja będę wymieniał w najbliższym czasie przepływomierz na nowy oryginalny Boscha i regenerował wiązkę (z innych powodów), jeżeli to pomoże to dam znać.

mr_simon - Pon Maj 28, 2012 07:56

Merc_Krakow, pintero ma zrekonstruowaną wiązkę w swojej :star:
pintero - Sob Cze 09, 2012 11:20

Macie koledzy pomysł czym mogę zastąpić gumowo-plastikową rurkę idącą od strony przepustnicy z gumowej części dolotu do króćca na pokrywie zaworów - kto zna silnik ten wie o co chodzi. Pytam bo u mnie ta część jest bardzo twarda i nie zachodzi na cały króciec, chciałbym zamienić ją czymś podobnym ale bardziej elastycznym i dopasowanym. Wersji tego ostatniego gumowego elementu łączącego plastikowy dolot z przepustnicą jest kilka i być może mam akurat niedopasowaną wersję.
tomek194 - Sob Cze 09, 2012 13:28

Kupiłem te rurkę (oryginał MB) w automercu za 23 zł. Nie warto kombinować !!
pintero - Nie Cze 10, 2012 09:21

O jeśli tak to jak najbardziej! Podjadę przy okazji.
pintero - Sro Cze 27, 2012 23:55

Z tym zamulonym silnikiem to była kwestia czujnika położenia wałka rozrządu. Po wymianie znów jest dynamiczny. Domyślam się że ma to coś wspólnego ze zmiennymi fazami rozrządu i niskimi obrotami.
Wciąż pozostaje problem przydławiania przy ruszaniu oraz wypadania zapłonu i nierównej pracy silnika po odpaleniu po dłuższym postoju. Mam cewki na podmianę, może to pomoże.

[ Dodano: Czw Cze 28, 2012 18:22 ]
To chyba nie do końca to bo dziś znów jest tak samo - przy ruszaniu budzi się dopiero od 2000 obrotów/min, wcześniej jest straszny muł. A kiedyś tylko wciskałem gaz to od razu wystrzeliwał. Albo dziś znów jest to samo albo wczoraj mi się wydawało..

[ Dodano: Czw Cze 28, 2012 21:51 ]
Kod:
ćżż

pintero - Sro Lip 25, 2012 13:47

To że jest muł to już wiem skąd się bierze - czujnik położenia wałka. Z tym że teraz raz go komputer 'widzi' raz nie. Generalnie większość czasu czujnik nie reaguje więc jest muł. Razem pojawiają się błędy tego czujnika + 3 błyski (ten sam błąd przy odpięciu czujnika z boku bloku silnika i czujnika temp. powietrza w dolocie - dziwne). Wiązka robiona, czujnik wymieniany i wciąż gdzieś nie styka...

Bardziej mnie zastanawia problem przydławienia - Im mocniej wcisnę gaz na postoju tym mocniej silnik się dławi. Na benzynie niemal gaśnie. Na gazie kiedy wduszę gaz w podłogę prawie zawsze zgaśnie. Po tym przez ok 5-7 minut nie ma szans go zapalić, nawet jeden garnek nie podskoczy. Wiem to i już nawet nie kręcę tylko czekam cierpliwie. Po jakimś czasie zapala od strzała jakby nigdy nic.. Czy to paliwo zalewa garnki i nie ma mieszanki wybuchowej a po jakimś czasie się przewietrza? Czy to lewe powietrze tak dławi silnik? Tylko dlaczego wtedy przez dłuższy czas nie można go odpalić.
Między przepustnicą a przepływką raczej nie ma szpar gdzie mogłoby dostawać się lewe powietrze. Ewentualnie w miejscach gdzie wwiercone są w kolektor ssący wtryski gazowe mogłyby być nieszczelności.

Będę wdzieczny za podpowiedzi

pintero - Wto Lip 31, 2012 22:49

Teraz jest cały czas już muł. Błędy wciąż te same - 3 i 25 błysków. 3 błyski to niby cz.temp. powietrza a 25 błysków to cz.położenia wałka rozrządu. Te same błędy niezależnie od tego czy wpięte czy nie są następujące trzy czujniki:
-cz.temp powietrza w dolocie (kabel ekranowany)
-cz.położenia wałka rozrządu ten okrągły metalowy z przodu silnika
-cz. nie wiem czego,po prawej stronie silnika zaraz na przedzie (kabel ekranowany)
kostki i wtyczki czyszczone sto razy i nic. sprawdzę połączenia z wtyczką ECU bo mam schemat do m111 ale coś czuję że to nie są przebicia na nowych kablach

ace293 - Sro Sie 01, 2012 09:16

Witam. Rozumiem że nie masz pewności czy dolot jest szczelny, czy nie idzie lewe powietrze przez dziury od podłączenia LPG? Sposób sprawdzenia jest prosty. Musisz kupić np. płyn w sprayu do czyszczenia gaznikow lub aprawdzania nieszczelności konieczne z rurką którą możesz dokładnie dozować w wybrane miejsce. Psikasz przy pracujacym silniku i nasluchujesz czy zmieniają się obroty silnika. M111 to trudny motor z uwagi na powszechnie występujące problemy z elektryką. I to one zazwyczaj są powodem kłopotów. Fajnie by było gdybyś przełożył swój komputer do sprawnego bliźniaka i sprawdził w ten sposób czy jest sprawny, M111 to temat rzeka. Miałem ten motor jednak z uporem sobie z nim prowadziłem. Z objawów wynika że nie ma problemów z zapłonem - na gazie pracował dobrZe , a raczej z podawaniem paliwa.
pintero - Sro Sie 01, 2012 12:22

Szczelność muszę sprawdzić jak najbardziej.
Ostatnio wymieniałem cewki na inne (ich wiązka zrekonstruowana na grubych kablach), świece sprawne, jedynie przewody stare. Wydaje mi się że zapłon jest ok chociaż czasem jak stoję na światłach raz na jakiś czas gdzieś jakby wypada jedna iskra - czasem mocniej się przydławi, częściej jednak jest to słabo zauważalne drgnięcie wskazówki od RPM. Na gazie zaś i tylko na gazie nie dawno w upalne dni podczas przyspieszania silnik mocno przerywał i lekko strzelało w wydechu. Wczoraj mocno pociskałem bo robiłem próby to już tego nie było.

Chyba zrobię tak jak mówisz - podmienię komputery i zobaczę co się będzie wtedy działo.

Fakt m111 irytujący silnik ale jak wszystko jest sprawne to naprawdę cieszy;)

ace293 - Sro Sie 01, 2012 13:03

Cieszy, cieszy. Pamiętam miny i złość właścicieli nowych aut którzy na autostradzie nie mogli znieść że taki stary piekny mercyś ich wyprzedzq i nie daje się dogonić. No i spalanie, 10 l LPG na mieście było realne
pintero - Sob Sie 04, 2012 23:07

Kurczę nie jest dobrze bo jak odpalam auto po dłuższym postoju to przez pierwsze 10 sekund bardzo nierówno chodzi. Nieważne czy upał czy nie ale istotne że silnik zimny. Dziś odpaliłem po dwóch dniach i normalnie rozkręcał się jakby szalupę ratunkową się odpalało.
Parę sekund tak pochodzi i po chwili się ładnie wygładzają obroty.
Coś się obawiam że to może być słaba kompresja bo gdzieś tu na forum niedawno kolega opisywał problem i objawy wyglądają podobnie. Jest w tym coś?

pintero - Nie Sie 12, 2012 19:09

Z pomocą narzeczonej trochę poogarniałem temat i chętnie się podzielę obserwacjami, może ktoś również się zmaga z tym silnikiem.
Wczoraj w nocy sprawdziliśmy że pod obciążeniem iskry biegają po kablach wysokiego napięcia - dlatego silnik przerywa i dlatego na postoju co jakiś czas się przydławi. Może z tego samego powodu przydławia się przy ruszaniu - jutro kupuję nowe kable to zobaczymy.

Podsyłam fajny bardzo przejrzysty schemat wiązki silnika w M111. Chyba zależy od silnika lub wyposażenia to co jest podłączone do ECU ale wszystko się zgadza łącznie z kolorami.
M111 wiring diagram
Tutaj mój pomocniczy rysunek z opisem:


Przesyłam również tabelkę z krótkim opisem każdego czujnika w wiązce (mojego autorstwa):
Czujniki M111

Na koniec jeszcze raz wklejam link do niemieckiego poradnika jak samemu zrekonstruować wiązkę (mr_simon wcześniej wklejał):
Meine liebe motorkabelbaum :)

Apach - Nie Sie 12, 2012 20:13

Pintero nie oszczedzaj na kablach. Tylko Beru, wiem z autopsji i doswiadczen kolegi, ktory do swojej E280 kupil Janmor i po miesiacu musial wymienic kable, bo motor nie pracowal rowno. Ja z kolei pozbylem sie problemow z szarpaniem przy ruszaniu i nierowna praca silnika, po wymianie kabli. Jednak uszkodzilem je podczas mycia silnika i obecnie borykam sie ze strzalami i szarpaniem. Zwlaszcza w te deszczowe dni. Do M111 kup kable Beru ZEF 642. Oraz swiece NGK Vline 16. :oki:
pintero - Nie Sie 12, 2012 22:23

Świece mam teraz Beru Ultimate ale mam też i NGK V-line (zamieniałem). A widzisz, miałem rano jechać właśnie po polskie Janmory.. Są na miejscu za 100zł, Bosch za 170zł a Beru do sprowadzenia. Dzięki, wezmę do pod uwagę jak najbardziej!

A ja swoje kable najwyraźniej naruszyłem przy wymianie cewek bo teraz przy obciążeniu szarpie i strzela w wydech jak głupi. (Też nie zawsze, wczoraj strzelał, dziś nie..)

pintero - Wto Sie 14, 2012 09:01

Kupiłem wczoraj właśnie Beru ZEF 642 (288zł bardzo ładna cena), założyłem i testowałem wracając przez całe trójmiasto i na trasie do torunia, to muszę powiedzieć że jestem bardzo mile zaskoczony bo szarpanie i strzelanie ustało a i mam wrażenie że silnik się tak nie przydławia przy ruszaniu. Starałem się nie wciskać gazu ostrożnie jak to robiłem wcześniej żeby nie zgasł tylko normalnie. Do tego po teście z czujnikami wróciło czucie w cz.położenia wałka rozrządu i jak na dzień wczorajszy silnik chodzi dokładnie tak jak powinien! aż miło
Apach - Wto Sie 14, 2012 14:14

pintero, Gdzie Ty taka dobra cene na Beru zlapales? :shock:
pintero - Wto Sie 14, 2012 14:34

Apach napisał/a:
pintero, Gdzie Ty taka dobra cene na Beru zlapales? :shock:

haa.. :palacz: znajomości;)

Dziś pojeździłem to muszę przyznać że jest naprawdę fajnie. Jedynie przy rannym odpalaniu przez 10 sekund chodzi nierówno.

wnusio87 - Pon Sie 20, 2012 17:25

pintero, Wiec mozesz podsumowac co było nie teges ,co wymieniłes i po czym jest lepiej ...
Jestem ciekawy;]
pozdro.

pintero - Wto Sie 21, 2012 11:16

Przede wszystkim porządna wiązka - wróciło "czucie" we wszystkich czujnikach. Ja musiałem wymienić też przepływkę i cz.temp cieczy.
Druga bardzo istotna jak się okazało rzecz - porządne przewody wysokiego napięcia.
W zasadzie to chyba tyle. Sam do tego dochodziłem a że nie mam za wiele czasu i możliwości żeby grzebać przy aucie to tyle mi zajęło.

Teraz zostało mi jeszcze nieładne uruchamianie się zimnego silnika ale to już nie ma absolutnie nic wspólnego z jego normalną pracą, czujnikami ani nic. Po dłuższym postoju odpala jak szalupa, coraz szybciej i szybciej i po kilkunastu sekundach nagle wszystko się wyrównuje i silnik chodzi jak marzenie zarówno na benzynie jak i gazie. Spalanie LPG w trasie przez większe miasta z normalną prędkością i kickdownami - 10,3 litra! :)

Nie jestem specem jak kolega Szymon ale trochę spostrzeżeń mam i chętnie się podzielę.

ace293 - Sro Sie 22, 2012 09:33

A ja bym zainteresował się jeszcze przewodami podciśnienia
pintero - Sro Sie 22, 2012 11:07

Sprawdzę jeszcze ale jak wymieniałem przekładnię to większość z nich sprawdzałem pod względem szczelności i drożności. Skrzynka współgra z silnikiem dobrze - pięknie redukuje kiedy trzeba itd
Apach - Nie Sie 26, 2012 09:25

Jak by podcisnienia byly nieszczelne lub niedrozne, to M111 trzepalo by (inaczej tego nazwac nie mozna) sie po calej komorze silnika. pintero, :drive: :oki:
Mnie za jakis czas czekaja podobne zakupy ;)

pintero - Nie Sie 26, 2012 21:45

Mnie nie tyle telepie silnikiem co po odpaleniu bardzo pomału się rozkręca. Wrażenie jest jakby zaczynał od dwóch garów, potem dochodzi trzeci i czwarty (dziwne odczucie).
Zauważyłem że ostatnio po włączeniu zapłonu pompa paliwa buczy tak głośno i długo jak kiedyś. Teraz od kilku dni przed uruchomieniem silnika włączam i wyłączam zapłon kilka razy (tak sobie tłumaczę że może zimna pompa słabo podaje paliwo) i do tej pory silnik zaskakuje bez problemów i równo. Odpalę go w ten sposób jutro lub pojutrze po kilku dniach to może coś z tego wyjdzie.
Przewody podciśnienia mam w porządku - drożne i szczelne.

Poza tym muszę powiedzieć że jestem niezmiernie zadowolony z takiego silnika - moc jak dla mnie w zupełności wystarczająca, na światłach pięknie trzyma obroty żadnego falowania czy dławienia, spalanie lpg w mieście max 12l przy normalnej jeździe (a po wymianie kabli lubię pocisnąć;) ).

fotowik - Pią Wrz 28, 2012 21:11

Na dworze robi się coraz chłodniej i moje problemy z M111 powracają.
Zaczynam się zastanawiać czy mój Mercedes to nie auto tylko na lato.
Przy niskich temperaturach zaczynają się niezłe cyrki (falowania silnika, szarpanie, gaśnięcie).
Auto było początkiem roku, tydzień czasu u poleconego tutaj mechanika w Krakowie.
Częściowo wymienione przewody wiązki, przepływomierz, błędów niema. Auto musi sobie przynajmniej raz zgasnąć zanim ruszy, nawet się już do tego przyzwyczaiłem. Musi się silnik troszkę zagrzać i jest dobrze :roll:
Tylko jak tu tą zimę przetrzymać....

pintero - Sob Wrz 29, 2012 17:20

Słuchaj ja miałem to samo po odpalaniu. U mnie przede wszystkim to były przewody WN - myślę że nie ma na nich co oszczędzać. Wiązkę zrobiłem całą i to też dużo dało. Wytargaj sobie cewki bo to lekka robota a zobaczysz w jakim stanie są same cewki i ich kable.
W pierwszą zimę kiedy wiązka jeszcze nie była naruszona odpalał mi od strzała. W następną zimę jeszcze przed wymianą wiązki, kabli itd zdarzało się że praktycznie nie mogłem go zapalić. Teraz porobiłem to wszystko (w tym wymiana czujnika temp.cieczy do komputera) i jak na razie w zimne poranki jest gitara, oby w zimę było to samo.

To że teraz po odpaleniu silnik chodzi nierówno to zdaje się wina wtryskiwaczy gazowych bo jak zgaszę na benzynie jest okej. Miałem bardzo podobne objawy w poprzednim aucie.

Myślę że póki nie ma mrozu poogarniaj wyżej wymienione i nie powinno być problemów.

fotowik - Nie Wrz 30, 2012 09:16

Od kabli i świec (wszystko beru) to ja zacząłem.
Wiązka nie była cala wymieniana, bo jest w idealnym stanie.
Auto ma "dolegliwości" cały czas, tylko latem są one mniej dokuczliwe. Raz mi zgaśnie, jak ruszam chwilę się przydławi i potem mogę jechać na drugi koniec świata.
Im zimniej tym gorzej, silnik musi się chociaż trochę zagrzać, by móc ruszyć...

pintero - Nie Wrz 30, 2012 23:54

Moja wiązka też była w idealnym stanie
pintero - Nie Paź 14, 2012 18:40

Hah i powróciły objawy - znów przy ruszaniu przydławia, na zimnym nie chodzi idealnie równo. Przy gwałtownym ruszaniu łatwo go zdusić, wtedy (dokładnie jak wcześniej) przy próbie ponownego odpalenia silnik nawet nie drgnie przez około 3 minuty. Po tym czasie odpala jak gdyby nigdy nic. Słabo bo po wymianie kabli to wszystko ustąpiło i było idealnie. Do tego nie wiem czy z wydechu nie leci biały dym (może para ale ciężko ocenić)
Torturro - Wto Paź 16, 2012 20:50

Witam w tym jakże ciekawym temacie :) - podłączę się.
m111 w124 220ce manual. : szarpie na wolnych silnikiem.

Wiązka od Ecu zrobiona.
Wiązka do cewek zrobiona.
Wiązka przepustnicy zrobiona, przepustnica wyczyszczona.
Kable wymienione.
Świece wymienione.
Cewka wymieniona (padła niedawno) - druga sprawna.
podciśnienia sprawdzone - oprócz wchodzenia pod samochód - do skrzyni nie doszedłem z przeglądem - wszystko ładnie ssie.
Przepływka po odłączeniu - silnik gaśnie.
Wybłyskano - zero błędów.
STP wlane ponad 500km temu.

Obroty nie falują.

Co dalej?

pomierzyć może czujnik wałka? Jak? Jakieś pomysły??? HELP :)

pintero - Wto Paź 16, 2012 21:33

szarpie tzw chodzi równo i raz na jakiś czas jakby wypada zapłon? czy ocb?
Torturro - Sro Paź 17, 2012 21:57

Chodzi równo i dość często wypada - wówczas zatelepie - że czuję siedząc w środku .napewno co sekundę - może częściej czasem rzadziej - około tego.- nieregularnie.
Może sprawdzić manometrem listwę wtryskową? (Jak to się robi i czym dokładnie? Jakiś opis?) -
ewentualnie - inne pomysły?

Dziękuję.

pintero - Sro Paź 17, 2012 23:27

A to już może ktoś inny podpowie. Jak masz wszystko elegancko zrobione to nieciekawie. Moje problemy jak widzisz rozwiązały kable WN a teraz wróciło nieoczekiwanie. Mam nadzieję że może to świece się skończyły ale te BERU nie mają jeszcze roku
Kaluki - Pią Paź 19, 2012 13:27

pintero napisał/a:
BERU nie mają jeszcze roku.

nie sugeruj się wiekiem świec tylko przebiegiem. Dużo kilosów nakręciłeś?

Torturro - Pią Paź 19, 2012 17:38

i NieMaMocnych? :(
mbfan - Nie Paź 21, 2012 16:01

Torturro napisał/a:
Witam w tym jakże ciekawym temacie :) - podłączę się.
m111 w124 220ce manual. : szarpie n...

Sonda Lambda, poduszka silnika , dużą masz amplitudę obrotów?

Torturro - Nie Paź 21, 2012 19:31

Dzięki za sugestie.
Sondy nie sprawdzałem bo nie wiem jak.
Od wczoraj obroty zaczeły wariować: dodanie gazu i spadają do 1100, lekko ruszę pedałem - spadają do 900 - jeszcze raz i do 750....
Przepustnica? Czyszczenie? Słyszałem że jest tam jakiś potencjometr?? Co mogę zrobić?
Poduszek nie sprawdzałem i nie będę na razie - wybitnie odsilnikowe drgania - nieregularność tak oczywiście wskazuje na wewntrzną przyczynę - silnik sam się nie zatelepie tak.
Obroty same w sobie nie falują.

pintero - Pon Paź 22, 2012 16:11

Dziś wymieniłem świece na nowe ale tak jak myślałem nie one są przyczyną. Jak gwałtownie ruszę ośką przepustnicy jak silnik pracuje na luzie to zaraz gdy obroty spadną, spadają trochę niżej i dopiero się ustabilizowują (można to przyrównać do wykresu EKG serca). A jak wrzucam D i ruszam gwałtownie to przez pół sekundy silnik się zdusza (jest wręcz cisza przez moment) i dopiero rusza. No to jest wciąż to samo o czym pisałem i pisałem na kilku wcześniejszych stronach:P Tylko teraz dziwi mnie to bardzo i zastanawia co jest przyczyną, bo gdy wymieniłem przewody na nowe to dławienie ustało - mogłem ruszać z pedałem w podłodze bez obaw że zgaśnie, obroty trzymał perfekcyjnie równo (teraz wydaje się że delikatnie podryguje czasem).
Fachman od HFM proszę o radę. Coś mi się nawinęło w jednym z Twoich postów o srebrnym przekaźniku - jest sens się nim interesować? Jaką ma funkcję przy pracy silnika?

mr_simon - Wto Paź 23, 2012 07:42

pintero, srebrny to przekaźnik przepięciowy. Miałem identyczny problem, ale dokładnie już nie pamiętam czy akurat po jego przelutowaniu ustał. Może to dziwnie zabrzmi, ale pamiętam, że wymieniłem wszystkie bezpieczniki na nowe i nie wiem czy ustabilizowały się obroty (miałem podwyższone do 800 a po wymianie spadły na 750) czy ustał problem z przydławieniem. Srebrny możesz jak najbardziej przelutować, zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi, pomóc, może pomoże.
pintero - Sro Paź 24, 2012 14:11

Przejrzałem przekaźnik, jeden lut był lekko zaśniedziały to przelutowałem ale generalnie wszystko ładnie bo dobrze zabezpieczony jest.
Silnik chodzi jak chodził. Teraz mam błędy cz. położenia wałka rozrządu i cz. temp. powietrza. Ten od czujnika powietrza jest cały czas ale sam w sobie nie powoduje właściwie żadnej zmiany w pracy silnika, zaś błąd cz.poł. wałka raz jest a raz go nie ma. Odczuwam to bo jak 'gubi' ten czujnik to auto jest mega zamulone.
Jak będę miał czas i kanał to przejrzę dokładnie drożność i połączenia podciśnień. Wiem, że wężyki przy silniku, skrzyni i trójniku są w porządku. Na pewno wiem że nie działa mi przełącznik E/S (albo wina przełącznika albo zaworu na lewym nadkolu) i zmiana kąta padania świateł.
Jak będę miał dużo czasu to wymienię całe koncentryki od ww czujników do ECU bo zostały mi z oryginalnej wiązki. I to by było na tyle jeśli chodzi o moje pomysły.

Torturro - Sro Paź 24, 2012 20:01

Też nie mam pomysłow już :(
mbfan - Pon Paź 29, 2012 23:14

Torturro napisał/a:
Też nie mam pomysłow już :(

Masz klime?

tomo_ninja - Wto Paź 30, 2012 12:41

Witam nazywam się Tomek. Tak jak sporo ludzi mam problem z m111.960 już
powoli zaczyna mnie to denerwować ale cóż trzeba coś z tym zrobić przecież nie oddam
mojej gwiazdy w inne ręce. Mam nadzieje że z waszą pomocą uda się rozwikłać problem.
Sytuacja jest następująca.
Zapalam auto jak jest zimno czasami z wciśniętym gazem. Auto ma obroty 500 - 550.
Brak ssania. Przy próbie wrzucenia D lub R auto przydusza się i czasami gaśnie.
Jak się rozgrzeje trzyma obroty 950 na P i N , na wciśniętym hamulcu przy D i R obroty spadają do 550 ( nie wiem czy nie powinny być wyższe, czy wybierak skrzyni czasem nie daje sygnału do ECU o wrzuconym biegu tak aby podnieść obroty żeby silnik się nie dusił) auto nie gaśnie. Nie występuje falowanie obrotów. Auto normalnie przyspiesza nie szarpie, nie ma żadnych objawów podczas normalniej jazdy.
Dzisiaj wybłyskałem błąd 8 (regulator biegu jałowego lub jego obwód - gdzie znajduję się owy regulator ?) - skasowałem go , po ponownym odpaleniu dalej to samo, jednak
błąd się nie pojawił drugi raz. Sprawdzę jeszcze jak wrócę do domu.
Wczoraj sprawdzałem podciśnienia oprócz tych co idą do skrzyni nie zauważyłem żeby przewody były sparciałe. (czy jak sprawdzacie podciśnienia to każdy przewód wyciągacie i sprawdzacie jakoś poza autem czy tylko wizualnie?)
Wiązka była wymieniana na nowa w 2011 r oryginalną mercedesa.
Czujnik temperatury płynu chłodniczego mierzyłem wynik następujący:
1.5° - 4.28kΩ
50° - 630Ω
80° - 380Ω
Przy czym spotkałem się z opisem że przy aucie z klimą powinien być 4 pinowy u mnie jest klima a czujnik ma 2 piny w gnieździe.
Plan na dzisiaj :
1. sprawdzić przekaźnik srebrny
2. Odłączyć czujnik od przepływomierza i zobaczyć czy zgaśnie.
3. Pomierzyć napięcie i rezystancje na przepustnice (pin 39 i 6 ECU) przy otwartej i zamkniętej przepustnicy.
Czy możecie coś jeszcze dodać na początek. Z góry dziękuję za odpowiedz.

tomo_ninja - Sro Paź 31, 2012 21:46

Witam serdecznie z rzeczy które zrobiłem to :
EVAP ma napięcie na zapłonie 12V
czujnik położenia przepustnicy ok przy minimalnym ruchu nastawnika słychać klikanie.
Problem ma z odpięciem wtyczki przepustnicy - jak się ona blokuje ?
Odkręciłem pokrywę od przepustnicy i widać tam że kable są popękane
Z tego co udało mi się jeszcze ustalić - wykorzystują zdjęcie jednego z kolegów


Uploaded with ImageShack.us

brązowy 7() - zielony 5
oraz zwarte trzy przewody między sobą 6 x x . Macie może rozpiskę które przewody od czego?
Druga sprawa błąd 8 znowu się pojawił także przepustnica w trybie awaryjnym.

pintero - Czw Lis 01, 2012 10:26

Co do czego - z tego co pamiętam to chyba dokładnie są poopisywane wszystkie numery pinów na schemacie który wrzuciłem wcześniej (5301.pdf). Wtyczka blokuje się zatrzaskiem a potem to już musisz ją wyciągnąć - ciężko idzie a po rekonstrukcji jak ją skleisz będzie chodzić jeszcze ciężej.
Apach - Pią Lis 02, 2012 11:48

Wtyczka od przepustnicy podpieta jest jakos pod kolektorem ssacym. Nie zdejmieszjej dopoki nie odepniesz zabezpieczenia. Zobacz jak ono wyglada na ponizszym zdjeciu.

http://imageshack.us/phot...ustnicam104.jpg

pintero - Pią Lis 02, 2012 13:05

Kilka zdjęć z wymiany przewodów: KLIK
Zauważ że niektóre kolory izolacji w przepustnicy są inne niż na zewnątrz - niektóre wyblakłe a np szary "różowieje" - trzeba mieć to na uwadze bo można się później zakręcić.
Na drugim zdjęciu widać przewody nr 6, 5 i dwa nie wiem od czego(chyba od cz.położenia przepustnicy) oraz niebieski i czarny idące w bok pod plastikowe kółko.

tomo_ninja - Pią Lis 02, 2012 16:23

Panowie mam szybkie pytanie obmierzyłem wtyczkę przepustnicy czy między którymi kolwiek pinami może być zwarcie u mnie jest między 4 i 8 ze schematu wynika że idą bezpośrednio na silnik przepustnicy ?



REGULAMIN FORUM KLUB-u MB W201&W124

Rozdział II Obowiązki użytkowników

§12
4. Sformułowanie nowego tematu w dziale technicznym powinno w streszczeniu opisywać problem, który chcesz poruszyć. Tematy zatytułowane "pomocy", "ratunku", itp. będą usuwane.

pintero - Pią Lis 02, 2012 17:33

Nie pamiętam nie chcę Cie wprowadzać w błąd ale nie wiem czy przypadkiem nie było tak, że testując połączenia od wtyczki do konkretnego lutu dioda świeciła mocnym światłem, a gdy stykałem do lutów obok to świeciła dużo słabszym światłem. Coś takiego kojarzę i tak było chyba zarówno przed jak i po rekonstrukcji wiązki.
tomo_ninja - Pią Lis 02, 2012 20:47

Witam własnie wróciłem z garażu. sprawa wygląda tak:
Przejście ECU płytka przetwornicy.
Na początek powiem tak przemierzyłem wtyczkę przepustnicy - płytka


Uploaded with ImageShack.us

jest dokładnie tak jak na tym rysunku.
Czy ktoś pamięta lub mógłby sprawdzić czy 6 oraz dwa przewody x x są zwarte bo u mnie tak jest. Oraz czy we wtyczce zgodnie ze schematem przewody idące na silnik przepustnicy 4 i 8 również. Jeżeli chodzi o ECU - płytka przepustnicy

1 - 39 - ok
2 - 7 - ok
3 - 18 - ok
4 - 4 - ok
5 - 1 - ok
6 - 34 - ok ( jako że pisałem wyżej w przepustnicy zwarte z x x )
7 - 6 - ok
8 - 26 ok

Rezystancje na pinie 1 (39 ECU) - 7 (6 ECU) wtyczki
Zamknięta - 2.48 kΩ
Otwarta - 1.74 kΩ
Napięcia na pinach 1 - 7
Zamknięta 4,3 V
Otwarta 0.6 V
Wg info podanego przez mr_simon są to wartości poprawne nie wskazujące na uszkodzenie
wiązki przepustnicy.
Dzisiaj również wyciągałem srebrny przekaźnik ale chyba już ktoś go robił. Obudowa
aluminiowa już była odginana. Podczas tego odłączałem aku i odziwo po poskładaniu wszystkiego błędu 8 nie wyrzuca. Zobaczymy rano jak odpali. Po weekendzie będzie złącze diagnostyczne bo bez tego ani rusz.
Prosił bym tylko mast-ów od m111 żeby rzucili okiem na to co opisałem. Dzisiaj jadąc do
wrocławia czasami przywieszały sie obroty podobne uczucie jak bym jechał na
tempomacie oraz przy zatrzymaniu się do kas na autostradzie wrzucając P dostał
dziwnie wysokich obrotów 2700 rpm. Jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa jako że w niemczech wymieniana była cała wiązka silnika na nową
czy możliwe jest że podczas odłączenia przepustnicy nie zrobili adaptacji ?

pintero - Sob Lis 03, 2012 21:42

Faktycznie przewód 6 z najbliższym sobie X są połączone lutem ale z drugim X'em już chyba nie (przypomniało mi się i patrzę na zdjęcia lepszej jakości). Ale co do 4 i 8 od silniczka to nie sądzę, nie przypominam sobie - one były od siebie trochę oddalone.. A montowałeś już przepustnicę w aucie czy nie ryzykujesz dopóki się nie upewnisz co do połączeń? U mnie po przelutowaniu dokładnie tak jak było wliczając to łączenie między 6 i X przepustnica po podłączeniu ładnie buczała i wszystko elegancko.
tomo_ninja - Nie Lis 04, 2012 16:46

Witam nie mam wytarganej przepustnicy mierzyłem po ściągnięciu dekla czarnego.
Dzisiaj przemierzyłem gniazdo przepustnicy i zero zwarć między dowolnymi pinami 1- 8.
Co zauważyłem dzisiaj na zapłonie silniczek przepustnicy załączył się odpaliłem auto
weszło normalnie na "ssanie" 1300 obrotów potem obroty malały do około 900.
Auto zachowywało się poprawnie przy wrzuconym D R obroty spadły do 700 zero zamułki czyli ok. Auto postało jakiś czas znowu sprawdziłem na zapłonie silniczek przepustnicy się załączył, odpalił łanie "ssanie" się załączyło jak pisałem powyżej przejechałem dosłowni kawałeczek do garażu i nagle spadł z obrotów tak jak by się silniczek wyłączył.

pintero - Nie Lis 04, 2012 17:25

Czyli nie wymieniałeś przewodów wiązki? Jeśli nie to warto wymienić skoro są popękane. A jak silnik zgubi obroty i zgaśnie to przepustnica "bzyczy" cały czas czy wtedy już jest cisza?
tomo_ninja - Nie Lis 04, 2012 17:53

Witam własnie wróciłem z garażu na zapłonie silnik przepustnicy nie załącza się.
Czyli czasem się załącza i wszystko chodzi jak w zegarku a czasem nie. Myślisz że wiązka?

pintero - Nie Lis 04, 2012 18:27

Warto zrobić. Najtańsze rozwiązanie na początek a na pewno nie zaszkodzi. Jak ja robiłem wiązkę to kilka dobrych dni auto stało bez przepustnicy (tak długo szukałem sklepu z przewodami w moim mieście..) i styki w gnieździe zaśniedziały. Silniczek przepustnicy nie chodził i po odpaleniu nie trzymał wolnych obrotów. Przeczyściłem styki i przepustnica już bzyczała i było okej. Może być że to kable wiązki przepustnicy połamane. Może być też że w złym stanie są przewody wiązki silnika bo w jej skład wchodzi właśnie gniazdo przepustnicy. Na jednym z pinów jest podawane napięcie (+) do przepustnicy i jeśli go nie ma to silniczek nie bzyczy.
Można sprawdzić jak przewodzi ów kabelek od samej wtyczki ECU do płytki drukowanej w przepustnicy.

tomo_ninja - Nie Lis 04, 2012 18:42

Bardzo możliwe że własnie gubi gdzieś plus.
Diagnoza raczej idzie w kierunku przepustnicy jeżeli silniczek chodzi wszystko jest git jak nie to lipa z paleniem na zimnym i niskimi obrotami. Sprawdzę jeszcze raz połączenie, jutro będę miał też kabel do diagnostyki. Masz może gdzieś plik ecu.dat do m111.960.
Nie mogę od kilku dni zalogować się na innym forum.

Post #244779 z forum http://www.mb.org.pl/foru...topics/243079/2

Jak byś miał dostęp podeślij proszę na maila tomasz.ninierza@gmail.com
Z góry dzięki.

[ Dodano: Pon Lis 05, 2012 12:09 ]
Witam czy znalazł by się ktoś kto podesłał by mi te pliki ecu.dat do live data w hfmscan?
Z góry dzięki

Torturro - Pon Lis 05, 2012 19:05

Simon - sąsiednie forum się zawiesiło.

Przejżałem masy jak mówiłeś na amortyzatorze - było ok - nadal problem z trzęsieniem budą na wolnych i lekko średnich obrotach.

Przypominam co zrobiem:
Wiązka od Ecu zrobiona.
Wiązka do cewek zrobiona.
Wiązka przepustnicy zrobiona, przepustnica wyczyszczona.
Kable wymienione.
Świece wymienione.
Cewka wymieniona (padła niedawno) - druga sprawna.
podciśnienia sprawdzone - oprócz wchodzenia pod samochód - do skrzyni nie doszedłem z przeglądem - wszystko ładnie ssie.
Przepływka po odłączeniu - silnik gaśnie.
Wybłyskano - zero błędów.
STP wlane ponad 500km temu.
Masy na amortyzatorze sprawdzone.
Obroty nie falują. Trzymają równo 750.

Może to być łańcuszek rozrządu? jestem w stanie sprawdzić to jakoś?

pozatym - czy ciśnienie wtrysków - zrobię czymś takim? :
http://allegro.pl/ShowIte...&ars_rule_id=74

pozdrawiam

tomo_ninja - Pon Lis 05, 2012 20:29

Witam dzisiaj po powrocie z pracy ide do garażu zrobić co założyłem.
Przekręcam zapłon a tu silnik przepustnicy pracuje za każdym przekręceniem stacyjki.
Przy włączeniu zapłonu słychać przed tym charakterystyczny "pstryk" jak by się jakiś przekaźnik przełączał a później silnik przepustnicy tylko bzyczy. Zauważyłem jeszcze jedno
małe ale. Otóż linka od gazu blokowała się w pancerzu przez co pozycja przepustnicy po puszczeniu gazu nie powracała w pozycje która zwiera przycisk czarny na jej obudowie -> czujnik biegu jałowego. Zrobiłem to odpaliłem auto wszystko zaje.... odpalił na 1200 później zszedł do 850 - 900 na D i R na hamulcu nie zmulał jak zawsze. Wróciłem autem podnoszę maskę włączam zapłon i silniczek już się nie załącza nie słychać tego "pstryknięcia".
Moje pytanie czy przy przekręceniu ten charakterystyczny dźwięk nie jest wydawany przypadkiem ze srebrnego przekaźnika? Czy mógłby ktoś to sprawdzić.
Pomierzyłem przy okazji rezystancje na wtyczce to co znalazłem na forach:
http://misha.kmail.ru/actuator.jpg
1-7 zamknięta 2.49kΩ przy wychyleniu ok 30 ° 3.89kΩ otwarta 1.7kΩ
5-6 - 630 Ω po otwarciu przerwa
1-3 - 1.73kΩ po otwarciu przerwa
2-7 - stała 1.33kΩ
4-8 (silnik) - 500 Ω

jas - Wto Lis 06, 2012 17:45

Podłączę się ze swoimi przygodami :wink:
Wymieniłem ostatnio przepływkę na nową Boscha i okazało się, że po zrobieniu procedury kasowania błędu (13) oraz kasującej mapę wtryskową obroty na zimnym (do 60st.) dalej falują, po czym na rozgrzanym jest prawie idealnie ale ponownie błąd 13. Załamałem się że niepotrzebnie wydałem 900 PLN na przepływkę skoro stara jest chyba ok a przyczyna telepania gdzie indziej, ale następnego ranka było jakby lepiej - obroty jeszcze falowały ale już duzo mniej :hmm:
1. Czy to normalne że jak się na nowo "wgrywa" mapa wtrysków to obroty nieco falują i z każdym kolejnym razem będzie lepiej???
2. Jeszcze pytanie jak działa ten układ HFM ? - kiedyś dowiedziałem się, że w niektórych układach wtryskowych jest taka korekta czasów wtrysków, która ma wyrównywać obroty silnika - jesli któryś wtrysk szwankuje i czujnik wykazuje nierówne obroty, wtedy odpowiedni wtrysk jest korygowany (czas wtrysku) żeby dawka paliwa była taka jak powinna być...czy tak to tu wygląda?
Nie wiem już co może być że obroty wciaż nie są idealne - może własnie wtryski do czyszczenia? bo wiązka raczej jest ok, może któryś z czujników temperatury?
3. Sprawa przepustnicy - ktoś w skrócie objaśni jak ona działa? Co w niej robi ów silniczek?

tomo_ninja - Wto Lis 06, 2012 21:56

Witam jeżeli chodzi o przepustnice to z tego co ja ogarnąłem to:
1. Silniczek powinien załączyć się przy przekręceniu stacyjki pozycja II zapłon
będziesz słyszał charakterystyczne buczenie spod czarnej obudowy
2. Odpowiada on za stabilizacje obrotów na biegu jałowym tzn jak silnik jest zimny
to na podstawie info z czujnika temp płynu podnosi obroty silnika tzw "ssanie"
Podobnie sprawa wygląda ja załączasz obciążenie w postaci klimy, grzania szyb etc
3. Na podstawie stycznika (czarny na obudowie) biegu jałowego przy zwarciu pinu 5i6
jak stoisz np na światłach to przy zapiętym biegu podnosi lekko obroty żeby silnik nie zgasł.
porusza się on między dwoma położeniami min - max.

Tu masz podobny wątek guru od m111 mr_simon-a. On i jeszcze paru gości z innego forum doś konkretnie rozkminili temat tego silnika U niego problem był z przepustnicą a mianowicie w braku możliwości jej adaptacji przez ECU był u niego kąt otwarcia na biegu jałowym 0°
http://www.mercmania.pl/f...32/12566,30.htm

[ Dodano: Sro Lis 07, 2012 09:53 ]
Drogi pinokio124 mój problem został opisany szczegółowo w poście (Wto Paź 30, 2012 12:41)
wraz z przedstawieniem się opisem problemu i pomiarami. Natomiast ten
który narusza regulamin forum Rozdział II Obowiązki użytkowników §12 ptk.4
jest jego kontynuacją.

jas - Czw Lis 08, 2012 14:14

Dzięki, poczytałem sporo na innych forach - głównie wątki kolegi mr_simon-a i sporo już mi się rozjasniło, ale nadal błądzę i nie mam pewności co powinienem zrobić żeby silnik pracował idealnie równo.
Tak jak pisałem, po wymianie przepływki na nową bosha i zresetowaniu diodą adaptacji jest poprawa i po odpaleniu zimnego obroty jeszcze delikatnie falują- jakieś 0,5mm wskazówka w górę i tyle samo w dół, ale juz o tyle lepiej, że nie szarpie na D i hamulcu (a poprzednio dość szarpało do temp. silnika 60st.C, że obciach na swiatłach), natomiast na ciepłym jest już prawie idealnie, ale jeszcze co chwilę jakby lekko go wybija z rytmu - jakby 0,5mm w dół i powrót, na chwilę ok i znowu to samo. Poza tym wciąz wyskakuje błąd 13 mrugnięć (zapewne 35 cyfrowo, czyli ubogo, bo tak miałem zawsze poprzednio...)
Mam interfejs i chciałbym zrobić sobie LIVE DATA, ale utknąłem na tym pliku ecu.dat, który jest potrzebny i pytanie czy on musi być konkretny dedykowany do konkretnego ECU, czy mozna zastosować jakikolwiek - a znalazłem taki w postach kolegi mr_simon-a...?
Napisałem do Mishy, ale odpowiedział, że mam mu wysłać spakowane pliki LOGS i przelać 39 euro jeśli chcę podziałać z LIVE DATA... :hmm:

mr_simon - Pią Lis 09, 2012 07:45

jas, prześlij mi maila na PW a wyślę Ci ecu.dat, może będzie współpracował z Twoim ECU.

Możliwe, że membrana w regulatorze ciśnienia paliwa już przepuszcza i dlatego masz błąd 35. Odłącz przewód podciśnieniowy od regulatora i sprawdź czy jest tam paliwo. Jeżeli będzie to regulator do wymiany.

jas - Pią Lis 09, 2012 11:51

mr_simon, sprawdziłem dzisiaj i krótko po odpaleniu i później po dłuzszej jeździe - lekko czuć zapach paliwa ale raczej przewód suchy, nawet dmuchnąłem w niego i ciągnałem i nic nie bulgotało - jak czasem w słomce z sokiem;)
Zapach chyba ma prawo być, skoro przewód podcisnienia wchodzi w kolektor dolotowy? :hmm:
A czy jeśli paliwa tam nie ma to mozna mieć pewność że regulator jest ok?, czy może byc mambrana dobra a np. ogólnie coś sie w regulatorze przycinać i dawać złe cisnienie na wtryski...?
Teraz mam tak:
- nową przepływke Boscha,
- nową sonde Boscha,
- wyczyszczoną przepustnicę, choć nie była wcale brudna,
- ogólnie elastyczne przewody podciśnienia,
- sprawdzoną szczelność pomiędzy przepływką a przepustnicą,
- sprawdzone wiązki te z przodu silnika, te do przepływki oraz w samej przepustnicy - wszystko jeszcze zdrowe i elastyczne,
- regulator nie przepuszcza paliwa,
Pozostały chyba tylko wtryski - czyszczenie i ewentualnie adaptacja przepustnicy, choć procedurę kasowania (tą z diodą na 8sek./zapłon na 2 i 10sek./zapłon) - robiłem.
Zaraz zapodam Tobie mail na PW to zobaczymy czy uda się uruchomić to LIVE DATA...

pintero - Wto Lis 13, 2012 19:51

Wiem już dlaczego wrócił najbardziej denerwujący objaw przydławiania i wypadania zapłonów - nowe kable beru wymieniane wczesną jesienią są już niesprawne. Pojechałem do lasu żeby sprawdzić je po ciemku - biegają po nich iskry tak jak na starych... Fajnie bo nawet po rabacie kosztowały prawie 3 stówy :x

Druga rzecz że po dość mocnym gazowaniu skończyłem, zapaliłem światła i widać było pełno dymu (nie pary wodnej). Tak, ubywa płynu chłodniczego; tak, ubywa oleju. Jest sens to remontować?

mr_simon - Sro Lis 14, 2012 09:47

pintero, jak chcesz, to mam oryginalne przewody w dobrym stanie i mogę Ci je sprezentować.

pintero napisał/a:
Druga rzecz że po dość mocnym gazowaniu skończyłem, zapaliłem światła i widać było pełno dymu (nie pary wodnej). Tak, ubywa płynu chłodniczego; tak, ubywa oleju. Jest sens to remontować?


A tak w ogóle to jaki przebieg ma Twoja :star: ? W jakim stanie jest blacharka, bo jeżeli w dobrym, to może lepiej silnik wymienić.

pintero - Sro Lis 14, 2012 11:39

Na liczniku 512 000 czyli wraca z księżyca :lol: Ale muszę powiedzieć że jak jeździ to jeździ dobrze, pali 10l LPG na trasie, 12l LPG w mieście..
Buda z zewnątrz bardzo ładna, w podwoziu tylko wypadałoby trochę połatać. Chyba oddam auto do mechanika z tym dymieniem żeby to jakoś mniej więcej zdiagnozował, zobaczy się jakie są wyjścia, ewentualnie można tak jak mówisz silnik wymienić, dojście mam.

Z przewodami jeszcze nie wiem jak wyjdzie,może uda się je oddać na reklamację, tanie nie były a brałem z najwyższej półki.

tomo_ninja - Sro Lis 21, 2012 10:02

Witam
Po kilku dniach użytkowania stwierdzam iż problem z obrotami oraz porannym paleniem został rozwiązany.
W czym rzecz:
1. Po konsultacjach z kolegą z Rosji stwierdziliśmy iż:
1.1 Rezystancja na złączach silnika przepustnicy pin 4-8 powinna być < 10 Ohm.
1.2 Ja przy pierwszych pomiarach miałem 500Ω w kolejnym 1.5kΩ.
1.3 Powinno to skutkować błędem 22
2. Po analizie logów z pracy silnika stwierdzono że:
2.1 Błąd 22 się nie pojawia
2.2 Mieszanka w normie
2.3 Wybierak skrzyni prawidłowo wysyła info o swoim położeniu do ECU
Tak więc problem musi leżeć po stronie zacinającej się przepustnicy.
3. Po demontażu i wyczyszczeniu przepustnicy.
- smarowanie sprężynki/zębatek w środku
- wyczyszczeniu kontaktem płytki oraz potencjometru
- smar grafitowy na zewnętrzne mechanizmy
4. Montaż powrotny:
4.1 I tu okazało się iż przepustnica nie powraca do położenia gdzie zwarty jest stycznik
biegu jałowego ( nastawnik). Na wymontowanej przepustnicy jest na nim niewielki
luz ( nie powraca do pozycji w której stycznik jest zwarty)
4.2 Jednak jak można zauważyć za dociągnięcie jej do pozycji wyjściowej oprócz
sprężynki która jest integralną częścią przepustnicy odpowiada także sprężynka
którą widać od przodu przepustnicy oraz regulacja jej cięgna ( to na 2 kulki)
4.3 U mnie właśnie to cięgno blokowało całkowity powrót przepustnicy przy biegu
jałowym -> poluzowałem o 2 obroty śrubą regulacyjna i jest bajka.
Czyli po złożeniuwszystkiego do kupy ma to wyglądać tak (zdjęcie zapożyczone)



5. Kolejna rzecz, mając już przepustnice wyjętą postanowiłem zrobić wiązkę.
5.1 Po rozcięciu wiązki izolacja = brokat. Tak więc nie ma owijania w bawełnę
jak macie zdjęty dekliel czarny z przepustnicy i kable są tam choć delikatnie
popękane to na 99,99 % macie wiązkę w rozsypce.
5.2 Ja rozciąłem brzeszczotem w miejscu gdzie kończy się

5.3 Po tym zabiegu mamy dostęp do 1 -2 cm starego kabla i gniazd poszczególnych
pinów
5.4 Jako że na kablach nie było ani grama izolacji rozpoznanie po kolorach było nie
możliwe.
5.5 Ja odlutowywałem po jednym kablu z przepustnicy następnie wyciągałem go
i jechałem aż do gniazda tam sprawdzałem jaki pin i opisywałem.
Następnie lutowałem nowy kabel do kawałka starego który jest podłączony do pinu
(0.75mm FLRY-B w koszulce na każdy kabel tak aby
koszulka weszła na część lutowaną oraz jakieś 3 -4 mm do gniazda pinu)
Następnie na nowy kabel naklejałem info o położeniu w przepustnicy
5.6 Po przelutowaniu wszystkich kabli w rękach zostaje nam kawałek wtyczki z otworem
w środku. Jako że na wszystkie kable zastosowałem duża koszulkę termokurczliwą
która zabezpiecza całą wiązkę musimy rozwiercić pozostałość wtyczki. Ja po kilku
próbnych odwiertach ostatecznie skończyłem na 9.5 mm.
5.7 Wtyczkę skleiłem najpierw kropelką żeby ją szybko i prosto ustawić a następnie rowek
po brzeszczocie wypełniłem klejem 2 składnikowym. Po tym zabiegu jest gitara
wtyczka w gnieździe chodzi jak nowa ( nie ma problemów z ciężkim włożeniem)
5.8 Odnośnie wysokiej rezystancji silnika mając przepustnice na wierzchu wybijamy tulejkę
zębatki

I podłączmy motor do aku na 15 minut później odwracamy polaryzacje i znowy 15 min.
Po tym zabiegu u mnie rezystancja spadła do 5Ω
5.9 Jako że cała wiązka nie przejdzie nam przez pozostały otwór w przepustnicy
ja nawierciłem ją wiertłem 8mm i wchodzi idealnie. Od strony obudowy uzupełniłem
klejem 2 składnikowym, można też silikonem, nie ma opcji że jakaś wilgoć się tam
dostanie.


5.8 Następnie lutujemu oznaczone kable do poszczególnych pinów przepustnicy
5.9 wbijamy ośke zębatki.
5.10 czyścimy wszystko ja użyłem zielonego kontaktu, następnie
olejem maszynowym smarujemy zębatki a na potencjometr kupiłem w elektorniczym
środek do konserwacji.
6. Po złożeniu przepustnicy czyściłem ją środkiem do czyszczenia gaźników. Pamiętać
należy o wyczyszczeniu podciśnienia.
7. Po montażu wszystkiego tak jak było pisane na forum:

7.1 włączyłem zapłon
7.2 gaz powoli do dechy i powrót
7.3 wyłączyłem zapłon
Po tym zabiegu wsio chodzi jak należy. "ssanie" zawsze się włącza, zero falowania obrotów,
kultura pracy bajka. po wybraniu biegu R i D obroty zawsze są podbijane i nie ma zmulenia

Dzięki wszystkim z forum za pomoc !! Jak są jakieś pytania to pisać.
Trzeba zająć się następnymi rzeczami ale przy działającym poprawnie silniku to już
bajka.

MiłoszadeS - Sro Lis 21, 2012 10:19

O kurcze ja bym się tego nie podjął. Wielki szacun. :oki: Do faq to przenieś trzeba.
pintero - Sro Lis 21, 2012 13:36

Był już wrzucany PDF z fotorelacją rekonstrukcji wiązki przepustnicy
mbfan - Czw Lis 22, 2012 18:45
Temat postu: Falowanie obrotów i gaśnięcie silnika m111
Mam problem ze swoją kupetą chodzi o falowanie obrotów na biegu jałowym i gaśnięcie silnika. Problem zaczął się od uszkodzonej wiązki od przepływomierza(zwarcie, popalona izolacja, przerwany przewód). Wymontowałem całą wiązkę silnika i dałem do regeneracji. Po wsadzeniu nowej wiązki falowanie dalej występuje. Po diagnostyce diodą błędy 4 po kilku diagnozach jeszcze błąd 9. Wymieniłem przepływomierz na nowy boscha niestety dalej bez zmian. W aucie wcześniej wymieniłem jeszcze przewody WN, świece i sonda NGK rok temu. Przewody podciśnienia sprawdzone ,srebrny przekaźnik też. Wcześniej żadne problemy nie występowały a diagnostyka wskazywała zero błędów. Podejrzewam że podczas zwarcia został uszkodzony sterownik(jest to możliwe?). Auto odpala bez problemu, ssanie po uruchomieniu jest, falowanie ustępuje w temp 40-80, od 80<faluje w końcu gaśnie. Proszę właścicieli m111 od jakieś rady i pomysły.
tomo_ninja - Czw Lis 22, 2012 21:47

z tego co opisałeś to dalej masz błąd 4 związany z przepławką. Nie wiem czy nie trzeba czasem usunąć błędu przepływki (który ci się pojawił jak miałeś zwarcie) za pomocą kompa - po jej wymianie. Jezeli chodzi o 9 to lambda ale z tego co się oczytałem do wymiany kwalifikuję się jeż jeżeli jesteś pewien że wiązka jest ok z drugiej strony pisałeś że była wymieniana - Objawy falowanie obrotów, wysokie spalanie oraz brak mocy. Czy regenerowałeś też wiązkę przepustnicy.
mr_simon - Pią Lis 23, 2012 07:17

mbfan, masz LPG?
mbfan - Pią Lis 23, 2012 11:21
Temat postu: Falowanie obrotów i gaśnięcie silnika m111
Nie mam gazu, spalanie i moc silnika jest ok. Wiązki przepustnicy nie regenerowałem. Auto było już u "speca" od sterowników i twierdzi że to może być komputer w jego odczycie nie było błędu 4. Z przepustnicą nie było problemów, nie zacinała się.Amplituda falowania 650-1050.
tomo_ninja - Pią Lis 23, 2012 13:59

U mnie na logach też nie było problemu z przepustnicą. Ale jak wiesz z wcześniejszego postu co się działo po rozcięciu izolacji.
Odkręć czarny dekiel od niej ( nie musisz jej wyciągać) i zobacz kable które są lutowane do płytki i silniczka. Jeżeli na nich jest lekko spękana izolacja to raczej wymiana wiązki.

VIK - Pią Lis 23, 2012 16:25

a kasowanie błędów było po wymianie przepływomierza?
mbfan - Pią Lis 23, 2012 16:41

VIK napisał/a:
a kasowanie błędów było po wymianie przepływomierza?
Ja kasowałem metodą diody po wymianie ale po uruchomieniu znów wyskakiwał.
VIK - Pią Lis 23, 2012 17:06

No to...zmierz czy do sterownika wchodzi to, co wychodzi z przepływomierza, bo coś wątpię.
mbfan - Pon Lis 26, 2012 18:07

VIK napisał/a:
No to...zmierz czy do sterownika wchodzi to, co wychodzi z przepływomierza, bo coś wątpię.
Dobry trop, niestety okazało się że to jednak sterownik po magicznych zabiegach z crossowaniem komputera, falowanie i przygasanie znikło.
pintero - Sob Gru 08, 2012 18:08

ŹLE
DOBRZE
Najdziwniejsze jest to że na tych nowych beru bywa że jest bez problemów, mogę ruszać z pedałem w podłodze a bywa (ostatnio częściej) że dławi się i gubi obroty na postoju.

Proszę nie pisać że nie działa mi kontrolka poduszek i że mam różne drewienka, wiem o tym :P

pintero - Pią Gru 28, 2012 11:41

Czy ktoś wymontowywał wtryskiwacze z M111? Można to zrobić pod blokiem czy to grubsza robota? Chcę je wyjąć do sprawdzenia a z tego co pamiętam przy wymianie wiązki to dostęp do nich średni przez listwę paliwową i chyba kolektor..
wberek - Pią Gru 28, 2012 12:58

Witam. Opiszę wam problemy z moim silnikiem (2.2).

Silnik pracuje nie równo.
Cieknie olej z filtra oleju.
Ucieka płyn chłodniczy, płyn zostaje na osłonie silnika.
Maksymalna temperatura silnika to 83-84 stopnie.

Moje pytania brzmią:
Jaka może być przyczyna nierównej pracy? Wiązka do wymiany? Jaki koszt wymiany wiązki?
Czy wymiana filtra oleju załatwi sprawę cieknącego oleju?
Czy temperatura silnika jest ok?


Pozdrawiam

wnusio87 - Sob Gru 29, 2012 18:17

pintero
Wtryski odepniesz po wczesniejszym zdjeciu:
rury dolotowej,która wchodzi w przepustnice
odpieciu przewodów WN
odpiecia wtyczek wiazki (wtrysków)
no i odkreceniu samej listwy

pózniej masz na listwie takie metalowe spinki ,które trzymaja wtrysk , zwalniasz je i masz wtryski w rekach :D

dasz rade nawet i w nocy to zrobic;]

pintero - Sob Gru 29, 2012 18:41

Fajnie, dzięki! Właśnie nie wygląda to skomplikowanie. Pytanie czy jak odepnę listwę to będzie lecieć paliwo?
Kaeste - Sob Gru 29, 2012 19:53

wberek napisał/a:
Silnik pracuje nie równo.

Jeżeli jeszcze wiązki silnika nie robiłeś to czas to zrobić bo wiązka jest po prostu szrot. najprawdopodobniej do tego jeszcze wiązka przepustnicy oraz wiązka przepływki (takie bonusy te rzeczy się razem psują :) )

wberek napisał/a:
Cieknie olej z filtra oleju.

wberek napisał/a:
Czy wymiana filtra oleju załatwi sprawę cieknącego oleju?

Wydaje mi się że po prostu został źle dokręcony ale nie moja dziedzina nie znam się, niech wypowie się expert w tej dziedzinie.

wberek napisał/a:
Ucieka płyn chłodniczy, płyn zostaje na osłonie silnika.

Nie bardzo rozumiem.

wberek napisał/a:
Maksymalna temperatura silnika to 83-84 stopnie.

No i o co chodzi w moich gwiazdkach to 83-85 stopni max więc norma :oki:

Cytat:
Jaka może być przyczyna nierównej pracy? Wiązka do wymiany? Jaki koszt wymiany wiązki?

Po pierwsze wiązki (te co wymieniłem wyżej). Koszt zależy czy będziesz robił to sam czy komuś dasz do roboty. Jak sam to musisz się uzbroić w kable FLRY (odpowiednie kolory takie jakie oryginały i oczywiście grubość taka sama), piny do wtyczek, niektóre wtyczki (zależy od tego którą się da wykorzystać ponownie) i anielską cierpliwość co do trepanacji wtyczki od przepływki :jump: około: 500 pln licząc nowe wtyczki, piny powiedzmy że jeżeli się znasz na lutowaniu i kabelkach to dasz radę. ja u siebie w warsztacie ale za wiązkę do 124 420E wziąłem 850pln więc licząc mniejszą zamotę z 2,2 to biorę po 750zł.
Dobra koniec reklamy a teraz co po zrobieniu porządku z kablami. Oczywiście czeka Cię podpięcie pod SD aby zobaczyć cze stara zmurszała wiązka nie uszkodziła innych podzespołów silnika takich jak; przepływka, przepustnica czy inne czujniki. Jeżeli nie.... ciesz się i się opij :) Jeżeli będą wyskakiwały jakieś błędy (a nie wierzę że nie) to będziesz po prostu miał delikatną zamotę ze znalezieniem przyczyny i wyeliminowaniem jej. Spokojnie dalej nie będę Cię straszył po prostu zdemontuj wiązkę silnika, przepustnicy i przepływki i zrób ją, po tym zabiegu działaj dalej. Jeżeli potrafisz to zrobić sam to dobrze dla Ciebie trochę zamoty i to zrobisz. Jeżeli natomiast nie to się odezwij coś się wymyśli. ja na swojej Ropusze zjadłem zęby :)

pintero - Sob Gru 29, 2012 22:58

Samemu wymieniając kable wyjdzie nieco ponad 100zł. Wtyczek nie dostaniesz nowych osobno, tylko w wiązce. Pinów nie trzeba nowych, ze starych wytapia się stary lut i wyciąga przewód. Wiązka przepływki jest właśnie częścią całej wiązki. Wszystkie bez wyjątku wtyczki da się rozciąć i ładnie skleić. Wg mnie najtrudniej jest przy wyciąganiu pinów z wtyczek wtryskiwaczy. W tym temacie jest link do niemieckiej strony M111 Motorkabelbaum gdzie są zdjęcia, opisy i podpowiedzi jak co robić.
wnusio87 - Nie Gru 30, 2012 02:28

pintero napisał/a:
Fajnie, dzięki! Właśnie nie wygląda to skomplikowanie. Pytanie czy jak odepnę listwę to bę...



Jak odepniesz ,???
a po co masz ja odpinac ,przewody paliwowe zostaw na swoim miejscu nie wykrecaj ich !! Ty masz ja odkrecic i smiało mozesz do gory "nogami" wziasc ,aby wtryski ładnie wyciagnac do góry nie rozlewajac przy tym paliwa ..
Jak wyciagniesz wtrysk to najlepiej abys nie odwracał listwy bo z niej poleci napewno paliwo..

Ja jak robiłem to odkreciłem listwe "ciasno troche siedza wtryski ,poniewaz maja uszczelki ,ale po malu i poszło" dasz rade, pózniej liswte do gory nogami , wtrysk wyciagniety nowy wsadzony i tak 4 sztuki :)

Kaeste - Nie Gru 30, 2012 11:06

pintero napisał/a:
Samemu wymieniając kable wyjdzie nieco ponad 100zł.

Hahaha naprawdę proszę Cię koszt wtyczki bez pinów to około 10 pln pin kosztuje 1,2 to masz same tylko wtyczki do wtrysków koszt 50 pln a gdzie kable? Kable FLRY to koszt około 1,2-1,5 za metr, oczywiście fajnie by było jak by były w oryginalnych kolorach co nie zawsze jest możliwe z różnych powodów :/

pintero napisał/a:
Wtyczek nie dostaniesz nowych osobno, tylko w wiązce.

Wtyczki do wtrysków 10zł piny 1,2zł Reszta wtyczek do odratowania i nowe piny do niektórych wtyczek trzeba kupić.

pintero napisał/a:
Pinów nie trzeba nowych, ze starych wytapia się stary lut i wyciąga przewód.

LOL jak by mi ktoś tak wiązkę zrobił to bym zabił.

pintero napisał/a:
Wiązka przepływki jest właśnie częścią całej wiązki.

Nie jest częścią całej wiązki tylko idzie to głównej wtyczki komputera :)

pintero napisał/a:
Wszystkie bez wyjątku wtyczki da się rozciąć i ładnie skleić.

Niektóre tak bo się ich nie kupi ale jeżeli jest któraś dostępna to po co dziadować?

pintero napisał/a:
Wg mnie najtrudniej jest przy wyciąganiu pinów z wtyczek wtryskiwaczy.

To jest najbanalniejsze właśnie. Wystarczy mieć starą pencetę którą dopasujemy na szlifierce do wtyczki (chodzi o szerokość i grubość) aby zmieściła się w dwa otworki wsadzamy - zaciskamy i od drugiej strony kabel wyciągamy (można też kupić przyrząd do wyciągania pinów koszt około 7-9 zł).

pintero - Nie Gru 30, 2012 11:46

No można i tak chociaż nie wiem dlaczego byś zabił za przelutowanie pinów. Najważniejsze żeby wymienić kabel od pinu do pinu. Tylko nie strasz chłopaka takimi kosztami bo samemu robota wychodzi nieco ponad 100zł a i w Tricity jest gość który robi piękne wiązeczki za 350-400zł zależnie czy M111 czy M104.
Mam pytanie odnośnie kabli koncentrycznych - jaki ma wpływ obecność właśnie koncentryka na przekazywanie impulsów z czujnika? Na pewno nie robili ich ot tak sobie. Czy zamiana ich na zwykły dwużyłowy pogorszy przesyłanie impulsów albo co?

w0jta5 - Nie Gru 30, 2012 12:24

Koncentryk jest ekranowany.
pintero - Nie Gru 30, 2012 12:29

Czyli jeśli zamienić kabel oryginalnie ekranowany zwykłym, dwużyłowym prawidłowy sygnał z czujnika może nie docierać?
w0jta5 - Nie Gru 30, 2012 12:31

Sygnał może być zakłócony/sfałszowany.
Kaeste - Nie Gru 30, 2012 20:34

pintero napisał/a:
No można i tak chociaż nie wiem dlaczego byś zabił za przelutowanie pinów.

Tylko dlatego że przelutowane i powyginane piny po jakimś czasie mogą się urwać (już tak miałem) a po drugie kupujesz dokładnie 8 pinów po 1,2zł za sztukę i nie jest to jakiś wielki koszt i jest to zrobione porządnie.

wberek - Wto Sty 01, 2013 16:49

Dzięki wam za odpowiedzi, na pewno wyjaśniły mi one sytuację. Samochód tylko czasami chodzi nie równo, lecz w tym roku w wakacje, albo jeszcze przed, zrobię wiązkę.
pintero - Wto Sty 08, 2013 23:13

Wymieniłem u siebie dwużyłowy przewód na oryginalny-ekranowany, od czujki położenia wałka rozrządu i jak na razie hula i widzi czujnik także chyba faktycznie taki kabel jest niezbędny w tym miejscu.
Wytargałem w końcu wtryskiwacze ale męcząca robota bo akurat na listwie jest bu*del od elementów LPG i ciężko tam cokolwiek zrobić. Pytanie odnośnie listwy paliwowej - na obu jej końcach są okrągłe elementy,TUTAJ widzę, że oba są identyczne i są połączone między sobą przewodem podciśnieniowym. U mnie po jednej stronie jest jakby zaślepione kółko a tylko drugie ma ten walcowaty element z napisem (Made in Germany) i tylko od niego odchodzi pojedynczy przewód. Tak ma być czy to kombinerki?

wnusio87 - Sro Sty 09, 2013 17:43

pintero
Sa to
pierwszy od strony chłodnicy regulator cisnienia paliwa
drugi jest to tlumik tetnien paliwa

ja u siebie tez mam tylko regulator ,tłumika nie mam!!
Kiedys znajomy mi to objasnil ze pierwsze wersje w124 2.0 16v jak i c180 miały taki tłumik..
a mój jest juz z 07.93 2.0 16v i tego nie mam ..

Ty w 2.2 w ogóle tego nie zobaczysz:)
P.S wiem na 100% ze w nr. silnika 111940 10 027050 jest ten tlumik!!!
a w tym co ja mam 111940 10 038889
juz nie ma :wink:

pintero - Sro Sty 09, 2013 20:57

Po czyszczeniu wtryskiwaczy zdaje się być dobrze. Silnik pracuje gładko, nie wypadają zapłony i nie dławi się przy ruszaniu. Nie zapeszam, pojeżdżę więcej i potestuję.
jas - Czw Sty 10, 2013 00:58

A w jaki sposób czyściłeś te wtryski?
pintero - Czw Sty 10, 2013 12:29

Oddałem do speców którzy się tym zajmują.
pintero - Czw Sty 17, 2013 17:18

Przy ruszaniu na zimnym silniku na obu paliwach jak na razie jest spoko,silnik się nie dławi. Ale teraz wróciło to co było przed zmianą świec (tak mi się wtedy wydawało że wymiana pomogła) - pierwszy coldstart to coś tam drgnie i gaśnie. Drugie kręcenie wygląda jak odpalanie starej łodzi ratunkowej mniej więcej TAK z tym że u mnie na obroty i wszystkie cylindry stabilizują się dużo dłużej (zanim wskoczą wszystkie gary zajmuje około 20-30 sekund). Poza tym pierwsze odpalenie ciepłego silnika (godzina postoju) jest nie udane - drgnie i gaśnie, potem trzeba długo pokręcić. Ten objaw widzę że wiele osób opisywało na forum to poszukam, może coś wykombinuję. Wcześniej tego nie było;\
Zaczyna mnie wpieniać mocno ten silnik bo mimo iż moc ma dla mnie w zupełności wystarczającą i 100km drogi kosztuje mnie do 30zł to zawsze coś nie gra. Tyle części osprzętu silnika jest nowych i dalej nie jest idealnie.
Do podłączenia jeszcze czujnik temp. powietrza w dolocie, jeśli to nic nie zmieni to jak będę następnym razem jechał w morze zostawię Mercedesa w krzaczorach, napiszę na forum gdzie leży to sobie na części rozbierzecie :D

wnusio87 - Pią Sty 18, 2013 00:31

Z tym paleniem jak odpalisz na chwile i zaraz zgasnie, za chwiel znów próbujesz tylko po dłuzszzym kreceniu rozrusznikiem - sprawdz regulator cisnienia paliwa,czujnik temperatury silnika!!!!
A czy u Ciebie jest ten czujnik zasysanego powietrza w dolocie ?? Jezeli tak! to ja u siebie w 2.0 nie zauwazyłem zadnej róznicy zmiany pracy silnika z wypietym jak i wpietym czujnikiem ..

A moze jakies błędy Ci wyskoczyły oblukaj !! !!

pintero - Pią Sty 18, 2013 09:25

Tak,czujnik jest w dolocie i można powiedzieć że jeżdżę bez niego. Cz.temp cieczy chłodzącej sprawdzę dokładnie bo ostatnio raz pojawił mi się jego błąd, potem zniknął ale dzięki,przyjrzę się temu dokładniej! Jest jakiś prosty sposób na sprawdzenie regulatora ciśnienia?
pintero - Sro Kwi 17, 2013 21:04

Ciekawa rzecz - wczoraj zamówiłem w ASO oringi na wtryskiwacze do M111 bo słyszałem, że mały koszt a warto wymienić na nowe przy wyciąganiu wtrysków i mieć spokój. Przy zamawianiu padła kwota 12,40zł za komplet ośmiu sztuk - spoko, dzisiaj okazało się że to jedna gumka kosztuje 12,40zł. Potem sprawdziłem u znajomego i faktycznie, nikt się nie pomylił i jedna uszczelka kosztuje tyle kasy. Zastanawiam się czy to ja mam za wysokie oczekiwania czy to normalne, że zwykła gumowa uszczelka, do której podobna w castoramie kosztowałaby 30 gr, kosztuje w ASO 12 zł? Regulator ciśnienia paliwa kosztuje 580zł ale nie szokuje tak jak te oringi..
jas - Nie Kwi 21, 2013 00:49

Fakt, kawałek gumki, ale zapewne to nie to samo co z castoramy :oki:
Guma EPDM ma zupełnie inną wytrzymałość i przynajmniej masz pewność że kupiłeś w 100% właściwy element.
Jeśli poprawi się praca silnika to nie będzie szkoda tej stówki :wink:
Rozumiem że są 2 na jeden wtryskiwacz...?
Daj znać jaki efekt, może też pomyslę nad wymianą...

pintero - Nie Kwi 21, 2013 09:58

Tak, po dwa na jeden wtryskiwacz. Będę brał Boscha po znajomości, nie oryginał. Dam znać bo mam podejrzenia co do tych uszczelek u mnie.
fotowik - Wto Kwi 23, 2013 09:25
Temat postu: m111
Właśnie zakończyłem moje zmagania z Gwiazdą.
Postanowiłem napisać tego posta by dać nadzieję zmagającym się z M111;)
Dziś rano dla pewności odpaliłem auto i ... :jump:
teraz tylko :drive:
Powodem nierównej pracy była przepustnica.
Wcześniej wymieniona, była podobno 100% sprawna, miała wiązkę w idealnym stanie, nie było też błędów przy miganiu diodą... a zimny silnik pracował nierówno.
W międzyczasie wymieniłem świece, przewody, cewki, częściowo zregenerowałem wiązkę silnika i ciągle to samo.
Dostałem kilka dni temu okazyjnie przepustnicę z rozbitego auta, gdzie silnik pracował idealnie, założyłem i stał się cud :lol:
Wcześniej nie wiedziałem, że mój Mercedes może tak równiutko pracować:)

pintero - Sob Cze 15, 2013 21:12

Panowie potrzebuje podpowiedzi gdzie szukać. Ostatnio dałem sobie spokój z grzebaniem w aucie bo jest w miarę spoko - można ruszać normalnie, nie ma szans żeby zgasło. Pomijam to że nie działa coś ze zmienną fazą bo muli do 2krpm a potem jest normalnie, ale to już olewam na razie. (wszystkie czujniki i przewody powymieniane i dalej nie zmienia faz więc już nie wiem co z tym dalej robić) Teraz przyjechałem z roboty to miałem trochę czasu na grzebanie, a nie podobało mi się że przy mocnym wciśnięciu gazu na niskich obrotach jakby wypadają zapłony, miałem też wrażenie że to samo jest na jałowym. Wytargałem świece, poruszałem kablami, wyczyściłem elegancko filtr powietrza, zmontowałem i dramat z przed kilku miesięcy - auto niemal wcale nie idzie-muł taki że coś niebywałego, dławi się niemiłosiernie, gaśnie przy ruszaniu. Jest dokładnie to samo co zimą jak żonglowałem przewodami WN. Tak jakby ruszanie kablami coś naruszało. Najbardziej zbija mi to że właśnie po to kupiłem nowe BERU żeby mieć spokój z kablami a teraz nie wiem czy to może być ich wina. Świece BERU brązowe bez nalotu, cewki raczej dobre ale wymienię na inne bo mam. Kompletnie nie wiem gdzie i czego szukać. No i dodaję, że cały czas dość ciężko zapala się silnik. Czy to może być coś z zapłonem czy coś grubszego ze sterownikiem? Nie sądzę żeby to było coś mechanicznego... Słabo bo zaraz jadę do pracy i żona będzie nim jeździć a jak jej zgaśnie na skrzyżowaniu to 5 minut lekko trzeba stać zanim znów zapali... Ktoś ma jakiś pomysł? Bo mi się pomału odechciewa ale z drugiej strony szkoda bo jak działa to jest naprawdę konkret silnik.

[ Dodano: Sob Cze 15, 2013 22:42 ]
Dodam że przewody w ciemności na wysokich obrotach błyskają gdzieniegdzie na niebiesko. Ale nie są to biegające iskry tylko mdłe błyski, to dopuszczalne?

Apach - Nie Cze 16, 2013 09:42

Ja bym zaczal od tych cewek. Jesli masz na wymiane, to sproboj. Bo skoro masz w miare nowe kable, to nie powinno byc z nimi takich ceregieli.
pintero - Pon Cze 17, 2013 13:01

Na jednym połączeniu cewki z kablem było mnóstwo białego syfu. Cewki podmieniłem, wtyczkę kabla porządnie wyczyściłem i wygląda na to, że z zapłonem jest w porządku bo silnik chodzi gładko i nie dławi się, mam nadzieję że będzie odpalał ładnie za każdym razem. Jedyne do czego nie mogę cały czas dojść to te fazy rozrządu - wymieniłem przewody na oryginalne ekranowane i wciąż do 2 tys rpm jest zamulony a potem już normalnie.
Apach - Czw Cze 20, 2013 13:29

Nie mam pomyslu. :hmm:
pintero - Pią Sie 02, 2013 14:11

Wie ktoś dokąd dokładnie idą przewody od wtyczki diagnostycznej? (konkretnie 1, 16 i 8) . Mam schematy instalacji elektrycznej m111 ale nie mogę akurat tych zlokalizować. Ważne bo nie mogę wybłyskać błędów diodą.
wnusio87 - Nie Sie 04, 2013 01:28

Nie mozesz wybłyskac?? Dziwne ;)
Jezeli wybłyskujesz za pomoca diody podmien w diodzie + z - ..
Ja tez sie kiedys walnołem i myslałem ze cos sie popierniczylo, bo zwierajac 1,8,16 dioda wcale nie swiecila . Wystarczyło zamienic i ruszyło:)

pintero - Nie Sie 04, 2013 10:19

Tak wnusiu, masz rację zamuliłem z pinami bo urządzenie diagnostyczne mi się rozleciało i źle je poskładałem. Swoją drogą tutaj mr_simon opisał dokąd idą kable ze złącza.
pintero - Sro Sie 28, 2013 14:56

Wymieniałem dziś gumki na wtryskiwaczach i na jednym plastik na końcówce był połamany:

Jestem ciekaw jak to się stało i czy ma jakiś wpływ na pracę silnika.

Apach - Sro Sie 28, 2013 16:41

Czekam na relacje :)
pintero - Nie Wrz 01, 2013 17:41

Wie ktoś jak działa tzw 'fazator' (adjustable camshaft timing solenoid), to co steruje ustawieniem faz rozrządu? Kombinuję co z nim u mnie może być nie tak, bo sterownik nie wywala błędów, a wciąż nie zmienia mi faz rozrządu (straszny muł <2krpm, dalej normalnie) Zastanawiam się czy ten fazator trzeba wstawić w jakiejś konkretnej pozycji wałka albo cokolwiek. TUTAJ znalazłem trochę informacji o tym. Jak ktoś ma pojęcie o zasadzie działania tego urządzenia będę wdzięczny za pomoc.
wnusio87 - Nie Wrz 01, 2013 22:19

Witaj pintero! Moze sciagnij pokrywe zaworów i sprawdz łancuch rozrzadu ?

Na innym forum kolega pawelp pisał ze jak zmieniał rozrzad i zle ustawił na znakach to jechał "tylko 2.0 16v" dopiero od 2tys.

Apach - Pon Wrz 02, 2013 07:46

pintero, ale tak wlasnie jest. Jesli zaczyna jechac po przekroczeniu 2000 rpm to znaczy, ze zmienne fazy rozrzadu dzialaja. U mnie jest identycznie. Do 2000 rpm nic sie nie dzieje. Te silniki po prostu tak maja, pogodz sie z tym lub zmien na M104.
pintero - Pon Wrz 02, 2013 08:22

Ale rzecz w tym, że przez pierwsze dwa lata użytkowania silnik był rakieta od samego początku. Teraz jak gdzieś się muszę wbijać na skrzyżowaniu to but w podłogę i te 150KM idzie gorzej niż 60KM w Polo. Poza tym podczas gdy było normalnie, skrzynia redukowała biegi szybko i od razu po dodaniu gazu, teraz trzeba wcisnąć gaz mocno i czekać kilka sekund aż zredukuje. I to wszystko związane jest właśnie z tym muleniem bo raz na jakiś czas jest okej i wtedy nie muli i ładnie współgra ze skrzynią. Mam jeszcze pomysł że może źle ustawiłem element za fazatorem który styka się z wałkiem rozrządu.
Apach - Pon Wrz 02, 2013 17:43

To powiem Ci, ze mam bardzo podobne objawy. Szlag mnie trafia na ten silnik ostatnio :roll:
pintero - Pon Wrz 02, 2013 17:52

Ten element w fazatorze, który w linku wyżej opisany jest jako 'armature' można pociągnąć-wróci na miejsce, lub obrócić. Dalej nie rozkręcałem bo potrzebowałem auta. Może jego ustawienie ma wpływ na pracę fazatora. Będę kombinować jak czas i żona pozwolą bo też mi spokoju to nie daje. Ale na 100% tak nie powinno być bo był długi czas kiedy wszystko elegancko pracowało.
pintero - Sro Wrz 04, 2013 11:36

No muszę Ci powiedzieć Apach, że wymiana uszczelek na wtryskach pomogła z moim problemem ciężkiego odpalania. Odpalał jakby miał nieszczelność w układzie paliwa, a uszczelki wtrysków były sparciałe. Poza tym nie zauważyłem, że przy wyciąganiu wtrysków z listwy w środku zostały uszczelki i potem nie weszły na swoje miejsce.
Wczoraj i dziś auto ma dobre dni i chodzi jak należy, muszę przyznać że 2.2 to bardzo fajny silnik zarówno do miasta jak i na trasę;) Ogólnie mam wrażenie, że moje problemy są spowodowane śniedziejącymi stykami bo jak coś przestaje działać (np lampa czy któryś czujnik) zazwyczaj wystarczy ze wyczyszczę styki szczotką i już działa. Niestety u mnie bardzo szybko wszystkie piny śniedzieją pomimo "szczelnych" wtyczek, chyba dlatego że nie mam plastikowej osłony pod silnikiem..

lukashek - Sob Paź 26, 2013 00:34

Ja miałem podobny problem, tylko że wkręcał się od 3000rpm, chodził jakby na 2 garach ale nie zauważalnie lekko szarpało silnikiem. wymieniłem swiece, kable i nic, nawet przepływkę zmieniałem. W końcu wyjąłem wiązkę silnika i ją zregenerowałem ( zajęło mi to 1 dzień na spokojnie ) po włożeniu problem znikł.
wnusio87 - Sro Gru 11, 2013 19:23

Witam próbuje moze ktos podsunie jakis pomysł!!

Wszystko by było jak w ksiązce lecz jest jedno ale, na jalowym i postoju wyczuwalne jest cykliczne moze co 4-5sek drganie budą . Do tego wskazowka obrotomierza porusza sie tak jakby falowala minimalnie ..

Natomiast gdy auto jest w ruchu , 5-20km/h na jałowym chodzi idealnie.. Zero oznak drgan , falowan.

Pytanie :
1.czy jest jakis czujnik ktory odpowiada za takie zachowanie?
2.co może byc przyczyną ze tylko na postoju są takie warjacje a podczas ruchu auta wszystko jest ok?

Z góry dzikuje za podpowiedzi.
pozdrawiam lukasz

wlodar - Pią Gru 13, 2013 13:35

Dołączam się do pytania kolegi wnusio87, jeżeli ktoś sobie poradził z takim problemem prosimy o info :D
jas - Pią Gru 13, 2013 14:46

Ja mam podobnie - lekkie falowanie, ale do temp. silnika 60st.C - później jest już prawie idealnie - podejrzewam stare kable WN - jeszcze fabryczne i widzialem że lekko przebija w 2 miejscach - po wymianie spodziewam się poprawy, ale zobaczymy.
Wcześniej wymieniłem przepływkę, świece, czyściłem wtryski, adaptowałem przepustnicę zgodnie z opisami kolegów z forum, czyściłem ją choć była w miarę czysta na oko...i ciągle podobnie. Pozostały własnie kable WN, może regulator ciśnienia paliwa...?

[ Dodano: Pią Gru 13, 2013 14:52 ]
wnusio87 napisał/a:
2.co może byc przyczyną ze tylko na postoju są takie warjacje a podczas ruchu auta wszystko jest ok?

Myślę, że to złudzenie że jest ok - na jałowym silnik "niezapięty" lekko buja się na poduszkach - na biegu pod obciążeniem napiera na jedną poduszkę i po prostu tego nie czujesz że się zająknie, bo masa bezwładności samochodu tłumi te drgania.

Masz manual czy automat?

wnusio87 - Pią Gru 13, 2013 19:14

Mam skrzynie manualną ;]

Wymienione - podmienienione z drugie silnika ,nie ktore nowe czesci:
cewki, wiazka silnika ,wiazka cewek i wiazka przepustnicy, 2-ga przepustnica,czyszczone na lze przepustnice, cała listwa wtryskowa, wtryski,regulator csnienia paliwa, gumowe wezyki podcisnien, 4 juz PMS ,swiece ,przewody WN, czujnik w dolocie,czujnik z przodu silnika od Sterownania PMS wody czy jakos tak dwu pinowy okragła wtyczka, poduszki silnika,uszczelke kol. dolotowego, rezystorki w PMS , czujnik walu korbowego, próbowałem zmienic napinacz bez poprawy,sonda lambda,poduszki silnika,przelutoway srebrny przekaznik,wyczyszczone wszystkie masy,pompa paliwa.

Jedynie nie ruszałem czujnika z przodu silnika ale nie wiem do czego jest ma płaską obudowe i jest tez dwupinowy (temperature sensor used with air conditioner w epc ma 71nr.) jest od klimy ,moze cos ma wspólnego z objawami nie wiem . Jedynie mierzyłem opornosc to niby sie zgadzała z opisem gdzies z innego forum.
I nie zmieniałem jeszcze tego: przewód gumowy wychodzacy z okolic pompy wspomagania 1przewodem gumowym zakonczonym takim rozdzielczaem na 2 przewody gumowe i podpinajace sie w kolektor ssacy (cos zwiazen z odpoiwetrzeniem wału korbowego ) - tu zobaczycie o co mi chodzi z tym odpoiwetrzaniem http://www.mb-freunde.de/...g-erneuern-M111

Samochód chodzi no pieknie !! Jedynie ten jalowy na ciepłym silniku;/
na klimie chodzi jakby stabilniej , podbija obroty przy On klimie, ale dalej jest to wyczuwalne i widac po wskazowce .
Pozdrawiam Lukasz

VIK - Pią Gru 13, 2013 19:22

Świece bankowo dobre i przerwa ustawiona?
wnusio87 - Pią Gru 13, 2013 19:26

Swiece ,najpierw kupiłem Champion z ASO ustawiona przerwa - przerywał silnik( była wadliwa 1szt.)

Kupiłem zwykłe NGK 17 oznaczenie i jest inna bajka zero poszarpywania w jezdzie - przerwa na 0,9 tak jak katalog ngk.de podaje

wnusio87 - Nie Gru 22, 2013 12:51

Witam ponownie.

Panowie może ktoś podpowie :

Na zimnym silniku obroty stoją jak wryte, autem nie trzesie- zachowuje się tak do około 60*C - 70*C pózniej na jalowym delikatne falowanko i co jakis czas trzepniecia silnika.

Na co można zwrócic jeszcze uwage przy takim zachowaniu ?
Czy taki o to czujnik moze psuc prace na ciepły silniku"chodzi o jalowy plus trzepanie co jakis czas na boki silnikiem" : http://pinczow.olx.pl/czu...-iid-321977763?
W Epc ma nazwe temperature sensor used with air conditioner
a szukajc aby taki czujnik kupic jest temperatury płynu chlodzacego :O to jak to jest;]

pintero - Pon Gru 23, 2013 12:56

Ten chyba nie wpływa na pracę silnika, jak już to ten obok okrągły na trzy piny z czego jeden ślepy. Ja też mam takie delikatne podrygiwania silnika i już nie mam pomysłów co to może powodować. Jedyny błąd jaki mi wywala to cz. temp. powietrza zasysanego a wszystkie połączenia są okej, czujnik też sprawny.
jas - Pon Gru 23, 2013 16:14

Ostatnio jeden z kolegów (silnik M104 bodajże) opisywał swój przypadek, że znalazł jakiś zimny lut w kompie i po przelutowaniu silnik chodzi równo...
A wie ktoś jakie są objawy uszkodzonego czujnika spalania stukowego? widać/słychać zmiany w pracy silnika?

wnusio87 - Pon Gru 23, 2013 22:28

jas napisał/a:
Ostatnio jeden z kolegów (silnik M104 bodajże) opisywał swój przypadek, że znalazł jakiś z...


Ale chodzi o kompa tego za oslona akumulatora? Czy chodzi o sterownik w m111 PMS?


Odlaczałem dwa czujniki po kolei:
-od cieczy dla wtrysku ,modułu itd. : W jezdzie jaki na jalowych nic sie nie poprawiło.
Nie zauważyłem poprawy .. Jedynie smrod nie spalanego paliwa z rury wydechowej ,plus błąd diodą nr. 2.

-nastepny był ten od klimy . W jezdzie jaki na jalowych nic sie nie poprawiło.Komputer nie wyblyskal błędu tegoz ze czujnik odłaczony . Natomiast objawami było to ze nie mogłem zmieniac siły nadmuchu "panelem klimy auto"

Takze dalej walcze ,chodz nie wiem gdzie mam lapy juz wsadzic ;/

A moze ktos podpowie co sie dzieje tylko konkretnie w m111 2.0 po odłaczeniu sondy lambda?

Dodam ze samoóch ma buta ,nie szarpie , nie strzela przy dodawaniu gazu .
Obroty ma stabilne na zimnym silniku ,ale gdy przekroczy temp. 40* jalowy kuleje i co jakis czasu buda zatelepi reszta ok .

Moze cos komu podpowie lub słuszał o takim czyms jak to , ze samoóchd nawet rozgrzany nie faluje tylko i wyłacznei podczas toczenia sie na luzie.
Pozdr.

pintero - Pon Gru 23, 2013 23:31

Jas - ja po wymianie wiązki zapomniałem o wpięciu wtyczki do cz. spalania stukowego i poza błędem nie było żadnych objawów.
jas - Wto Gru 24, 2013 11:20

Bo u mnie jest taki dziwny metaliczny dźwięk jak na niskich obrotach dodaję gazu i albo to te osłony na wydechu klekoczą, albo łańcuch (napinacz słaby?), albo pomyslałem o tym spalaniu stukowym, ale to chyba nie to.
Wnusio87 - tu masz ten wątek:
http://www.w201w124.com/f...c2c978c6#428521

fotowik - Pon Lut 10, 2014 21:38

Odświeżę wątek, by nie zakładać nowego. W moim Mieczysławie wymieniono i sprawdzono już wszystko co tylko było zasugerowane w tym wątku. Włącznie z nową oryginalną przepustnicą. Po jej wymianie przez 2 tygodnie auto jeździło bez zastrzeżeń. Niestety znowu powróciły problemy na zimnym silniku - nierówna praca, gaśnie po wrzuceniu biegu D, jak złapie trochę temperatury problemy znikają.
Błędów przy "miganiu diodą" nie było. Podjechałem podłączyć do komputera. Pokazało błąd DTC 017 wg opisu jaki wydrukował mi mechanik: "Czujnik ciśnienia bezwzględnego w kolektorze".
Tu moje pytanie, czy to ten czujnik na dolocie powietrza zaraz przed przepustnicą? Jak nie, to gdzie to ustrojstwo się znajduje?

pintero - Wto Lut 11, 2014 14:40

Nie kojarzę żeby w tym silniku był MAP sensor.. W kolektorze jest tylko cz. spalania stukowego. Wydaje mi się że w 2.2 zamiast MAP sensora jest MAF sensor czyli przepływka. Nawet na schemacie nie widzę tego czujnika ale teraz zgłupiałem
fotowik - Wto Lut 11, 2014 15:29

Dostałem taki wydruk z komputera i opis.
http://www.fotosik.pl/pok...178ca06ee2.html

pintero - Wto Lut 11, 2014 18:29

A nie pomylił gość w diagnozie sterowników? MAP sensor jest przy PMS Siemens (chyba silniki 2.0 i 1.8), w HFM ten sam numer błędu to przepływka - może to o niego chodzi?
O takich rzeczach bardziej szczegółowo mógłby wypowiedzieć się kolega mr_simon ;)
Dziś byłem u elektronika, podłączył mi multiplexer star diagnosis i na pracującym silniku można ładnie obserwować sygnały z m.in przepływki, widać wtedy czy dobrze mierzy przepływ powietrza.
Swoją drogą okazuje się że masy czujników i silnika są tak słabe że czujniki nie mają odpowiedniego prądu do działania - stąd nie działający fazator, ciężkie i nierówne palenie (lambda źle steruje) itd. Czas więc wymienić i wyczyścić kable masowe, powinno być elegancko.

fotowik - Wto Lut 11, 2014 20:19

Może faktycznie coś pomieszał. Ciekawe czy to mógł być jakiś stary błąd, jakieś pół roku temu padł mi przepływomierz, auto trochę przejechało w trybie awaryjnym. Potem wymieniłem przepływkę na oryginalną Bosch i wykasowałem błędy. Auto jak jest minimalnie nagrzane nie sprawia żadnych problemów, tylko jak jest zimny, to chyba raczej nie przepływomierz?
Muszę podjechać i zobaczyć czy błąd wrócił.
Ten błąd daje mi jakiś punkt zaczepienia, bo po wymianie przepustnicy i przepływomierza błędów przy miganiu diodą nie mam, a auto znowu jak jest zimne to "głupieje".

pintero - Wto Lut 11, 2014 20:28

Na forum mr_simon opisywał jak sprawdzić pod blokiem czy przepływka działa ale już nie pamiętam jak dokładnie, przeszukaj ten i podobne tematy. Chciałbym móc pomóc, sam nie mam wyklarowanej sytuacji z silnikiem w 100%, jak zrobię masy i będzie ok to dam znać. Chyba najlepiej sprawdzić sterownik star diagnosis - pokazuje dynamicznie kąt otwarcia przepustnicy, obroty, temperaturę, napięcie na lambdzie, przepływ powietrza na przepływce, błędy aktualne i błędy zapamiętane, można z tego coś wywnioskować.
fotowik - Sro Lut 12, 2014 19:56

Ten błąd 017 do chyba był stary błąd przepustnicy, jeszcze przed wymianą na nową. Obecnie błąd "nie wraca". Na komputerze błędów nie ma. Pomimo tego auto jak jest zimne nadal dziwnie się zachowuje. Usunąłem dziś adaptację przepustnicy i zrobiłem nową. Odpaliłem auto i dopóki nie wrzuciłem biegu D wszystko było OK. Dałem bieg, auto zgasło. Po ponownym odpaleniu pofalowały obroty, jak chwilę "pochodziło" obroty się uspokoiły i można było jechać.
Sprawdziłem błędy diodą -jedno mignięcie.
Ma ktoś może jakiś pomysł co dalej robić?

VIK - Sro Lut 12, 2014 20:04

fotowik napisał/a:
Dostałem taki wydruk z komputera i opis.
http://www.fotosik.pl/pok...4693d0178ca0...

To jest kod 021 mercedesowski, czyli regul. prędkości obrotowej biegu jałowego lub jego obwód-górny zakres regulacji.
MAP sensora w M111 nie ma.
Przepustnica jest zamknięta całkiem, czy coś jest podkręcone?

fotowik - Sro Lut 12, 2014 21:30

Jeżeli chodzi o to, czy wciska ten mikro wyłącznik to tak. Jak jest zamknięta to go przyciska.
VIK - Czw Lut 13, 2014 08:13

Chodzi o to czy przepustnica jest zamknięta.
fotowik - Czw Lut 13, 2014 18:25

Sprawdziłem. Zamyka się do końca.
fotowik - Sro Lut 19, 2014 18:17

Pojeździłem tydzień i auto się "uspokoiło". Chyba przepustnica musiała się zaadaptować, bo teraz problemy zniknęły :jump: Mój Mercedes to chyba największa zagadka niemieckiej motoryzacji :roll:
jas - Pią Cze 27, 2014 15:52

To ja opiszę swoje ostatnie perypetie - może komuś się przyda.
Zaczęło się od tego że zachciało mi się zdejmować pokrywę rozrządu i sprawdzać wyciągnięcie łańcucha. Wyszło mi jakieś 7 stopni :shock: - wskazywało 27 na kole wału z podziałką.
Postanowiłem poluzować napinacz i wyskoczył mi z takim głośnym brzdęknięciem, ale nic...poskładałem wszystko, odpalam i...silnik cały się telepie!
O co chodzi??? Zmieniłem 20 letnie kable na Beru, świece ok, czujniki posprawdzane, zrobiona wiązka przepustnicy, przejrzana wiązka w innych miejscach (tragedii nie ma), cewki chyba ok, zmieniłem regulator ciśnienia a silnik dalej pracował fatalnie - po zapaleniu na zimno skakał jak żabka, jakby nie palił na wszystkie gary. Błędów mało - tylko 13 (albo 35, albo 36 cyfrowo), niewiele to zresztą wskazuje i takie dziwne objawy że na wszystkich biegach jakby sam chciał dojść do 1500 obr/min bez naciskania gazu, większe spalanie, przyspieszenie i dynamika w miarę ok, aha - i jakby szarpnięcia przy zmianach biegu...o co chodzi!??? :shock: Podciśnienia posprawdzane i niby ok...
Postanowiłem jednak pojechać do ASO - mam tam kolegę, przyjął auto na diagnostykę i ewentualnie adaptację przepustnicy.
Czekam ponad godzinę, w końcu przychodzi i mówi że coś jest nie tak, że chyba coś z rozrządem - decyzja że zdejmujemy pokrywę i po jakimś czasie okazało się że przestawiony rozrząd o 1 ząbek - wałka wydechu...czyli jak poluzowałem napinacz... :hmm:
Po przestawieniu jak powinno być - zupełnie inna bajka :oki:
Okazało się że silnik pracuje bardzo ładnie, wyciągnięcie łańcucha mechanik jednak określił na połowiczne (jakieś 5-6st.) i jakby wszystko wróciło do normy.
Spalanie odczuwalnie niższe, stabilne obroty jałowe i co ciekawe - przestało delikatnie poszarpywać przy zmianie biegów.
Mechanik mówił że podniosło się podciśnienie - było 500, po poprawie 600 (tylko nie wiem jaka jednostka) i prawdopodobnie to miało taki wpływ na gorsze zmiany biegów.
W życiu bym się nie spodziewał, że tak mi niepostrzeżenie przeskoczy łańcuch o ząbek i okazało się że to powodowało cały szereg dziwnych rzeczy - teraz wszystko jest cacy i tylko 400 stówy mniej na koncie :smiech2:
Tak więc wnioski:
- łatwo luzując napinacz przestawić sobie rozrząd, jeśli wałek jest ustawiony że krzywka wciska zawór;
- człowiek podejrzewa całą elektronikę a tu rozrząd daje objawy problemów z przepustnicą czy przepływką;
- niestabilne obroty powodują niewielki spadek podciśnienia;
- niewielki spadek podciśnienia powoduje szarpnięcia zmiany biegów;

[ Dodano: Sob Cze 28, 2014 08:43 ]
W zasadzie powinienem doprecyzować:
To obniżone podciśnienie miałem przez opóźnioną fazę wałka wydechu, nie przez nierówną pracę silnika.
Zawory wylotowe zamykały się później i prawdopodobnie w fazie zasysania mieszanki przy otwierających się zaworach dolotowych pozostawała jeszcze szczelina zaworów wylotowych i zasysało powietrze z kolektora wydechowego - stąd podciśnienie było nieco słabsze.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group