FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat


Poprzedni temat :: Następny temat
spalanie paliwa = spalanie oleju!
Autor Wiadomość
d4ras
[Usunięty]

Wysłany: Wto Cze 30, 2009 23:39   spalanie paliwa = spalanie oleju!

Koledzy gwaizdorzy! Mój mercedes 2,0 b + lpg strasznie żre olej! od wymiany zrobiłem ok 4 tys km,i te 4,5 litra które mu w lałem już dawno poszło z dymem. Nie widze nigdzie wycieków pod samochodem,czyli raczej wszystko jest szczelne.. zastanawiam się nad "doktorem-silnika" (taki płyn niby do uszczelnienia) czy może proponujecie coś innego??
 
mirasmerc 
Mercszpec


S: Mercedes W201 2.0D TURBO
Silnik: OM601
S2: Mercedes W124 2.0E +LPG
Wiek: 25
Dołączył: 30 Cze 2009
Posty: 3425
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Cze 30, 2009 23:56   

Witaj... Powiem Ci szczerze ze mozesz mu wlac nie mysl o cudzie bo narazie zmniejszy sie spalanie ale bedzie to juz inny silnik... Ja uzywałem w ciagniku i mu pomogło ale gorzej sie wkrecał na obroty i bardziej sie grzał (chłodzony powietrzem)... Tak wiec i tak na wymiane pierscieni sie szykuj jesli nie odrazu sie wez... Pozdrawiam
_________________
w201 2.0D Turbo, w201 2.0D, w201 2.6E, W201 2.3E+LPG, w124 2.0E+LPG
oraz Sprinter w208 2.3D i Clio III 1.2 LPG

Moj nr 726597200 / 605278994
 
 
Frytejro 
Dresik_19


S: W126 3.0SDL
Silnik: OM603 TURBO
S2: W201
Wiek: 31
Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 10812
Skąd: Tarnów
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 01:17   

d4ras napisał/a:
(taki płyn niby do uszczelnienia)


zarzuciles slowami jakbys pisal na forum dotyczacym lokówek babci Aliny.. :pukpuk: tutaj kazdy wie co to motodoktor :czujnik:

d4ras napisał/a:
Nie widze nigdzie wycieków pod samochodem,czyli raczej wszystko jest szczelne..


raczej ... , a nie raczej bo olej Ci nie ucieka w ten sposob. Ucieka Ci pierscieniami, uszcelniaczami zaworowymi i wszystkim co ma kontakt z kolektorem.. mowiac prosciej - olej Ci wypluwa rura wydechowa. Wez wyciagnij bagnet oleju silnika i powachaj czy czuc benzyną.

d4ras napisał/a:
czy może proponujecie coś innego??


zalezy ile ches ztym autem jeszcze jezdzic
_________________

I kluczyki mam zawsze przy sobie :D
 
 
zamo111
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lip 01, 2009 03:13   

I tu Cie przyjacielu zdziwię ponieważ ja do końca nie wiem do czego jest motodoktor ;P
Poza tym że naprawiłem nim Visco i informacją w głowie - zwiększa lepkość oleju nie wiem nic.
Poza przekonaniem ojca że to kupa nienadająca się do dodawania do silnika :P
 
akim 42 
Fachman


S: W201 250D-ex S124 E300D
Silnik: OM606
S2: Peugeot 206 małżonki
Wiek: 48
Dołączył: 12 Lis 2006
Posty: 4699
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 06:01   

zamo111 napisał/a:
naprawiłem nim Visco

Tylko do tego ten specyfik się nadaje ...
Jeżeli silnik żre olej w takich ilościach to na pewno "cudowny" specyfik tego nie naprawi , bo jak wyżej napisał Frytejro są zużyte elementy metalowe których nijak zmusić płynem do powrotu nominalnych rozmiarów się nie udało jeszcze nikomu.
_________________
Gość - pozdrawiam Cię
 
 
Roach
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lip 01, 2009 07:21   

Jaki masz olej? Jak masz syntetyk, to przy większym przebiegu może tyle brać. Zmień go na mineralnego Castrola High Millage.

Doktor może polepszyć sprawę, ale tak jak koledzy pisali - nie spodziewaj się cudów. Zagęszcza on olej, wskutek czego silnik mniej go zużywa. Niestety długo na tym nie pociągniesz.

Olej, tak jak wspomniano ucieka przez uszczelniacze zaworowe lub przez pierścienie. O ile z tymi pierwszymi nie ma problemu, bo komplet kosztuje koło 30zł, a i wymiana nie jest problematyczna, to pierścienie już znacznie większy problem. Razem z powierzchnią cylindrów tworzą parę cierną, tak więc wymiana samych pierścieni na niewiele się zda i będzie to niejako półśrodek do czasu, kiedy się dotrą. Powierzchnia cylindra również się wyciera, tworząc w skrajnych położeniach wyżłobienie. To ono znacznie zużywa nowy pierścień, którego żywotność znacznie maleje. Dlatego też najczęsciej szlifuje się gładzie i zakłada ponadwymiarowe pierścienie. Nie zrób więc błędu, że wymienisz pierścienie bez nabicia nowcyh gładzi, albo bez obrobienia powierzchni.

Z tym czy to pierścienie, czy uszczelniacze niestety nie sprawdzisz bez ściągnięcia głowicy, dlatego najprościej po prostu wymienić uszczelniacze i sprawdzić efekt.
Ostatnio zmieniony przez Roach Sro Lip 01, 2009 07:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
Frytejro 
Dresik_19


S: W126 3.0SDL
Silnik: OM603 TURBO
S2: W201
Wiek: 31
Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 10812
Skąd: Tarnów
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 08:06   

Roach napisał/a:
Dlatego też najczęsciej szlifuje się gładzie i zakłada ponadwymiarowe pierścienie.


plus nadwymiarowe tloki by to nie mialo roku zywotnosci i nie gralo jak organy w kosciele po zlozeniu;) ale wg mnie gra nei warta swieczki. W syntetyka tutaj nie wierze ze jest na tym niestety.
_________________

I kluczyki mam zawsze przy sobie :D
 
 
Roach
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lip 01, 2009 08:23   

Tłoków nie trzeba. Pierścienie wystarczą.

No chyba, że zużycie jest tak masakryczne, że faktycznie bedzie się to telepało. Tylko wtedy, to już wchodzi w grę tylko nabicie nowych powierzchni cylindrów.

Ogólnie jeśli to pierścienie i nie potrafisz zrobić tego sam, to tak jak wspomniał kolega:
Cytat:
gra nie warta swieczki
Ostatnio zmieniony przez Roach Sro Lip 01, 2009 08:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
Frytejro 
Dresik_19


S: W126 3.0SDL
Silnik: OM603 TURBO
S2: W201
Wiek: 31
Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 10812
Skąd: Tarnów
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 08:38   

Roach, nie nadgonisz tyle pierscieniem, po tylu latach 1 szlif nie wystarczy, 2 albo 3 (os trony walu) , zalozysz 1 nadwymiar i po pol roku bedize to samo, 2 nadwymiar jak cyl szlifniesz to tlok bedzie mial 1mm luzu, przy trzecim 1,5mm - bedzie latal jak zyd po pustym sklepie i po roku max bedzie powtorka z rozrywki. Tak jak piszesz robia mechanicy (pseudo) i tylko w kraju o znaczku PL. Juz latwiej wstawic nowe pierscienie i do tego tuleje cylindra, tylko zeby to dobrze zrobili bo zdarzaja sie przypadki ze tuleja chodzi z tlokiem a nie tlok w niej :pukpuk:
_________________

I kluczyki mam zawsze przy sobie :D
 
 
Roach
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lip 01, 2009 09:37   

Trochę racji w tym jest. Wszystko zależy na ile jest zużyta stara gładź.
 
d4ras
[Usunięty]

Wysłany: Sro Lip 01, 2009 23:32   

a ten cały "ceramizer" ??
 
pinokio124 
Mercszpec


S: W168 , W140 S350 , W221
Wiek: 47
Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1504
Skąd: opole
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 00:10   

d4ras napisał/a:
a ten cały "ceramizer"

Przy mocno zużytym silniku ceramizer nie da spodziewanych wyników.
Przerabiałem temat na OM601 .
_________________
W124 200D ex taxi '89 Weteran sprzedany

W140 S350 Księżniczka
CC700 '97 Króliczek sprzedany
W168 A140 & A160

Gość - Pozdrawiam Cię
Nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

 
 
Roach
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lip 02, 2009 06:35   

Ceramizer, to chyba bardziej środek na zmniejszenie współczynnika tarcia, niż doktor silnikowy. Przynajmniej z tego tam o nim piszą.
 
pinokio124 
Mercszpec


S: W168 , W140 S350 , W221
Wiek: 47
Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1504
Skąd: opole
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 12:49   

Roach napisał/a:
Ceramizer, to chyba bardziej środek na zmniejszenie współczynnika tarcia, niż doktor silnikowy. Przynajmniej z tego tam o nim piszą.

To prawda ,ale ma ,przynajmniej tak piszą właściwości,które pozwalają na odbudowę zużytych węzłów tarcia.
_________________
W124 200D ex taxi '89 Weteran sprzedany

W140 S350 Księżniczka
CC700 '97 Króliczek sprzedany
W168 A140 & A160

Gość - Pozdrawiam Cię
Nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

 
 
Traser 
Pasjonat

S: S124
Silnik: OM603 TURBO
S2: W201
Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 327
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 13:28   Re: spalanie paliwa = spalanie oleju!

d4ras napisał/a:
Koledzy gwaizdorzy! Mój mercedes 2,0 b + lpg strasznie żre olej!

Niestety to częsta przypadłość silników zasilanych LPG.
 
 
kubeq_sq 
Mercszpec


S: MB W124 - 300CE_24 :)
Silnik: M104
S2: trabant 1.1
Wiek: 28
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 1562
Skąd: Skarzysko-Kam
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 15:21   

jesli chodzi o motodoktor- slyszalem opinie, ze ludzie go leja do silnikow, albo jak chca sprzedac i zeby mniej kopcil, albo w aucie, ktorego silnik i tak idzie na smieci zeby dojachac od punktu a do b jeszcze przez jakis czas jak nie maja na inny...

nikt nie leje motodoktora jak chce potem silnik doprowadzic do stanu uzywalnosci... robi za duzo balaganu i slyszalem,ze z niego sie cos wytraca.

Koledzy, ale moze podpowiemy d4ras, jak sprawdzic szczelnosc pierscieni i zaworow, moze dol jest ok, a wystarczy wymiana uszczelniaczy zaworowych... moj tez bral bardzo duzo oleju jak mial stwardniale uszczelniacze zaworowe.... lalem i lalem i ciagle bylo mu malo. mysle, ze podobne ilosci jak Kolega.

zmierz sobie kompresje na cylindrach i zrob probe olejowa. wyniki prosze przedstaw nam na forum, zobaczymy czy z tego silnika cos jeszcze sie bedzie dalo wykrzesac.
na razie podchodz do tego spokojnie ;) proba olejowa +pomiar kompresji powinien rozwiazac nieco problem. napisz jeszcze jaki lejesz olej i czy tak nagle zaczal brac??

[ Dodano: Czw Lip 02, 2009 15:26 ]
Traser napisał/a:

Niestety to częsta przypadłość silników zasilanych LPG.


a dlaczego akurat wiazesz to z lpg?? wiem, ze jak sie jezdzi na gazie, to silnik ma prawo brac wiecej oleju, ale jazda na gazie nie wplywa tak drastycznie na zwiekszone zuzycie silnika, pod warunkiem ze jest odpowiednio uzywany/konserwowany/kontrolowany....

moze silniki z LPG maja wieksze przebiegi i sa bardziej kopniete w tyl niz PB, bo jak ktos zaklada gaz, to nie po to, zeby auta staly w garazu... tak jak niemiec nie kupuje drozszego diesla, zeby na niego patrzec w garazu, tylko on ma mu sie zwrocic :drive: i przebiegi 120tys. :czerwona: po 3 latach w tych nowych dieslach to jest smiech na sali :czujnik:

bardziej powiedzialbym, ze zaniedbania w wymianach oleju sa tutaj kluczowe + ewentualnie olej kiepskiej jakosci + ewentualnie zejscie z mineralnego na systnetyk, ktore moze dac wlasnie taki efekt.
_________________
AVE Gość. Zobacz moją :star: : TERESKA

 
 
carlos 
Mercszpec


S: W202 C200 CDI i C 250 TD
Silnik: OM605 TURBO + OM611
Wiek: 33
Dołączył: 17 Kwi 2006
Posty: 2417
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 16:07   

kubeq_sq napisał/a:
a dlaczego akurat wiazesz to z lpg?? wiem, ze jak sie jezdzi na gazie, to silnik ma prawo brac wiecej oleju, ale jazda na gazie nie wplywa tak drastycznie na zwiekszone zuzycie silnika

Wypalone gniazda zaworowe, bardzo popularna usterka w pojazdach z LPG stąd branie oleju i inne przeboje. Jeśli ktoś chce dłużej na LPG pojeździć to utwardza w/w gniazda ale to kosztuje i najczęściej się tylko auto gazuje :hmm:
_________________
W 202 C 200 CDI '99

W202 C 250 TD '98
Ostatnio zmieniony przez carlos Czw Lip 02, 2009 16:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kubeq_sq 
Mercszpec


S: MB W124 - 300CE_24 :)
Silnik: M104
S2: trabant 1.1
Wiek: 28
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 1562
Skąd: Skarzysko-Kam
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 16:19   

carlos napisał/a:
utwardza w/w gniazda
ojciec mi mowil, ze w tych nowych silnikach sa juz utwrdzone, bo benzyna bezolowiowa tego wymaga... bo tez bardziej niszczy zawory niz etylina...

a wypalone gniazda bardziej chyba na kompresje wplywaja niz na branie oleju... ;)
_________________
AVE Gość. Zobacz moją :star: : TERESKA

 
 
Frytejro 
Dresik_19


S: W126 3.0SDL
Silnik: OM603 TURBO
S2: W201
Wiek: 31
Dołączył: 12 Paź 2007
Posty: 10812
Skąd: Tarnów
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 18:56   

kubeq_sq napisał/a:
ojciec mi mowil, ze w tych nowych silnikach sa juz utwrdzone, bo benzyna bezolowiowa tego wymaga... bo tez bardziej niszczy zawory niz etylina...


zgadza sie. Dlatego do starych silnikow ktore maja jezdzic na starych paliwach (doniedawna Uniewersalna) stworzono "dodatek do paliwa" i tak stawe motory, maluchy, skody itp powino sie im to wlewac.
_________________

I kluczyki mam zawsze przy sobie :D
 
 
MHABM
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lip 02, 2009 19:58   

Do LPG też jest taki dodatek, mój brat ma to w Mondku (sekwencja), taki dozowniczek z jakimś szuwaksem co niby wzbogaca lpg i zapobiega wypalaniu zaworów itp. Ja miałem 3 auta na LPG, 2 diesle i reszta benzyniaki i mogę powiedzieć że co byście nie robili to LPG jest dobre tylko do kuchenki turystycznej - no chyba że ktoś ma auto służbowe.na firmę lub prywatnie robi ogromne przebiegi. Ja do 20000/rok gazu bym nie montował. A dodam że mimo że brat ma sekwencje i ten dozownik to i tak mondek od roku łyka olej.....
 
kubeq_sq 
Mercszpec


S: MB W124 - 300CE_24 :)
Silnik: M104
S2: trabant 1.1
Wiek: 28
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 1562
Skąd: Skarzysko-Kam
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 21:01   

a ile mondek ma lat? przejechanych km i na jakim oleju jezdzi.... wiem, ze gaz nie jest paliwem do jakiego zaprojektowala fabryka nasze silniki, ale one naprawde dobrze sie na nim spisuja jesli wlasciciel nie jest naprawde skapy i nie jezdzi na ubogiej mieszance, ktorej nie za bardzo da sie poznac bez kontrolki sondy lambda, albo analizatora, bo auto calkiem dobrze sie zbiera, jest dynamiczne, ale niestety skutki tego sa oplakane: tak jak wspomnieliscie wypalone gniazda zaworowe...

jesli odpalasz na benzynie i pozwalasz sie zaworom rozgrzewac powoli, a nie opalasz na gazie, ktory powoduje, ze zaworu osiagaja bardzo szybko wysoka temperature - szybciej niz gniazda i dochodzi do dysproporcji... gniazda wytrzymaja bardzo dlugo...

osobiscie znam czlowieka, ktory vento na gazie zrobil 900 000km. prawie obrocil licznik - jezdzil na taksie i po auta do niemiec : podstawowa zasada - odpal na benzynie i przelaczenie na gaz dopiero po rozgrzaniu :D

wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba sie z tym umiec obchodzic :czujnik:
_________________
AVE Gość. Zobacz moją :star: : TERESKA

Ostatnio zmieniony przez kubeq_sq Czw Lip 02, 2009 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pinokio124 
Mercszpec


S: W168 , W140 S350 , W221
Wiek: 47
Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1504
Skąd: opole
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 22:42   

kubeq_sq napisał/a:
wiem, ze gaz nie jest paliwem do jakiego zaprojektowala fabryka nasze silniki, ale one naprawde dobrze sie na nim spisuja jesli wlasciciel nie jest naprawde skapy i nie jezdzi na ubogiej mieszance,


To jest naprawdę dobre stwierdzenie.Tylko pokaż mi takiego co nie jest skąpy,a niby po co on ten gaz zakładał? Tylko raz kupiłem "idealne "auto z gazem.Pierwszy i ostatni raz.To ,że auto porusza się do przodu wcale nie oznacza jazdy. Zresztą wystarczy przeczytac dział o MB na gazie i mamy obraz wszystkich problemów. A silnik po rozebraniu wygląda naprawdę ciekawie ,Same oszczędności..
_________________
W124 200D ex taxi '89 Weteran sprzedany

W140 S350 Księżniczka
CC700 '97 Króliczek sprzedany
W168 A140 & A160

Gość - Pozdrawiam Cię
Nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

 
 
arturo193
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lip 02, 2009 23:19   

To ja Wam cos opowiem...moja BMW miala gaz i na 1000 km lykala w zaleznosci od stylu jazdy miedzy 700 ml a 1 litr oleju i od momentu kiedy przestalem jezdzic na gazie(juz dawno wywalony) wierzcie albo nie wierzcie ale to najszczersza prawda silnik nadal bierze olej tylko nie 1 litr na 1000 km a ok 1.5 litra na 10 tys km.Wnioski wyciagnijcie sami.Byc moze taka roznica bo u mnie nie ma takich tradycyjnych gladzi cylindrow tylko cylindry pokryte sa jakims srodkiem bo caly silnik jest z aluminium i gaz temu silnikowi naprawde nie sluzy.Mysle,ze kazdy silnik na gazie bedzie bral wiecej oleju.Pozdrawiam.
 
MHABM
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lip 03, 2009 03:04   

kubeq_sq napisał/a:
a ile mondek ma lat? przejechanych km i na jakim oleju jezdzi.... wiem, ze gaz nie jest pa...

Auto kupione z 2005r, poj 2L, kupione z przebiegiem 70000 a teraz ma jakieś 130000. Instakacja jest naprawdę zaawansowana i nic tam się nie da samemu regulować (dodam że z lpg nie ma problemów) - sekwencja (najlepsza wtedy na rynku (założona zaraz po zakupie tzn 75000) ze smarowaniem laktacyjnym (czy jakoś tak :wink: ). Powiem wam że jeżeli chodzi o jazdę na lpg tym mondkiem to jest rewelacyjna i nigdy nie było żadnych problemów (gdyby od 20000 nie brał oleju :shock: ) :slaby: . Ja przed :star: miałem Nubirę II z instalacją 2 gen i żarła mi litr oleju na 1000 :shock: przy przebiegu 150000. Przypuszczam że te wszystkie niedomagania są spowodowane złą jakością lpg na stacjach....
 
kubeq_sq 
Mercszpec


S: MB W124 - 300CE_24 :)
Silnik: M104
S2: trabant 1.1
Wiek: 28
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 1562
Skąd: Skarzysko-Kam
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 13:43   

pinokio124 napisał/a:
co nie jest skąpy,a niby po co on ten gaz zakładał?


ja nie jestem skapy ;) jak juz jezdze tanio, to nei zalezy mi czy mi spali litr mniej czy wiecej na 100km... i tak jestem do przodu i mam wiecej kasy na naprawy i serwis mojej :star: .... gdyby nie gaz, nie moglbym sobie pozwolic na robienie tylu km i takie kosztowne naprawy. prawdopodobnie musialbym sie go pozbyc ;( :czerwona:
_________________
AVE Gość. Zobacz moją :star: : TERESKA

 
 
pinokio124 
Mercszpec


S: W168 , W140 S350 , W221
Wiek: 47
Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1504
Skąd: opole
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 00:53   

kubeq_sq napisał/a:
gdyby nie gaz, nie moglbym sobie pozwolic na robienie tylu km i takie kosztowne naprawy. prawdopodobnie musialbym sie go pozbyc ;(


Mamy w firmie kilka służbowych samochodów i ja też dużo jeżdżę,ale tylko te auta z LPG wymagały częstychi nierzadko kosztownych napraw.Auta bez LPG nie wymagały takich nakładów a przebiegi 350000 km nie były dużymi przebiegami. Zrobiliśmy kalkulacje i wnioski nasunęły się same.Mniej gazu mniej napraw i w konsekwencji większe przebiegi.Wiele osób liczy tylko cenę paliwa. W wielu przypadkach LPG nigdy się nie zamortyzuje,szybciej auto się rozleci,stałe nakłady na naprawę będą wysokie i nawet niska cena LPG tego nie skompensuje.W Polsce niestety jakiść gazu nie jest najlepsza ,co przyspiesza w znacznym stopniu awaryjność takich jednostek.130tys km i takie zużycie oleju? Nawet fiat 125p z takim przeiegiem nie brał tyle oleju. Więc gdzie tu oszczędność.
_________________
W124 200D ex taxi '89 Weteran sprzedany

W140 S350 Księżniczka
CC700 '97 Króliczek sprzedany
W168 A140 & A160

Gość - Pozdrawiam Cię
Nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

 
 
kubeq_sq 
Mercszpec


S: MB W124 - 300CE_24 :)
Silnik: M104
S2: trabant 1.1
Wiek: 28
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 1562
Skąd: Skarzysko-Kam
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 01:19   

ale dlaczego zakladasz, ze to przez gaz?? moja :star: brala olej zanim zalozylem do niej gaz: 1litr na 1000km... wymienilem uszczelniacze zaworow i problem mam z glowy. mialem juz kilka aut na gaz i wiem, ze jak go poprawnie uzytkujesz i dbasz o wysokie napiecie to jest ok... w mercedesie zwrocil mi sie juz kilka razy. a przewody kopulke i palec i tak musialbym wymienic, bo juz nawet na pb gubil mi iskre. nie wiem jakie naprawy robiles w tych autach, ze gaz po przebiegu 350000 Ci sie nie zamortyzowal. jakie to byly naprawy?? widze, ze nie dojdziemy do konsensusu. ja mam swoje zdanie i Ty mas Swoje, dzieki temu mozna podyskutowac :)
_________________
AVE Gość. Zobacz moją :star: : TERESKA

 
 
pinokio124 
Mercszpec


S: W168 , W140 S350 , W221
Wiek: 47
Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1504
Skąd: opole
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 01:53   

kubeq_sq napisał/a:
jakie naprawy robiles w tych autach, ze gaz po przebiegu 350000 Ci sie nie zamortyzowal

Chodzi o to ,że prawie żaden z tych samochodów z LPG nie osiągnął tego przebiegu,zła praca silnika na wolnych obrotach,częste awarie instalacji LPG ,awarie głowic, rozrywanie filtrów powietrza, przyspieszone zużycie układu wydechowego ,wreszcie nadmierne zużycie oleju spowodowało konieczność pozbycia się tych samochodów.Dodam jeszcze że stopień zużycia jednostek pobierających olej był bardzo wysoki i nieadekwatny do przebiegu.
_________________
W124 200D ex taxi '89 Weteran sprzedany

W140 S350 Księżniczka
CC700 '97 Króliczek sprzedany
W168 A140 & A160

Gość - Pozdrawiam Cię
Nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

 
 
kubeq_sq 
Mercszpec


S: MB W124 - 300CE_24 :)
Silnik: M104
S2: trabant 1.1
Wiek: 28
Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 1562
Skąd: Skarzysko-Kam
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 03:42   

i moglibysmy tak bez konca, teraz ma moge podac swoje kontrargumenty, ale nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
widzialem jak moi znajomi traktuja samochody sluzbowe... but do dechy i jazda ... corsa 1.2 z gazem. jak taki silnik ma nie miec nadmiernego zuzycia?? wiadomo, ze w takich warunkach bedzie nastepowalo szybsze zuzycie. poza tym tam nikt sie nie przejmowal na czym odpalal czy mu zabraklo PB, to odpal na gazie a pompa paliwa do wymiany... itp...jak takie awaryjne te instalki byly to moze gaziarze do wymiany ;) poza tym ile razy spuszczaliscie szlam z parownika? podstawowy zabieg konserwacyjny, ktorego praktycznie nikt nie robi, bo gazownicy o tym nie wspominaja. jak czesto kontrolowaliscie czy mieszanka jest uboga czy bogata? jak nastepowala regulacja lpg? jesli na analizatorze spalin, a byly to pojazdy z katalizatorem, to mozna o kant stolu to potluc.... nawet na pb jak sie reguluje auto, to powinno sie analizowac spaliny przed katalizarem (audi i vw ma nawet specjalnie wyprowadzenia)...
zla praca silnika na wolnych obrotach - przyczyn moze byc wiele,zaleznie od generacji silnika, ale czasami zwykle przemycie krokowca w ropie moze pomoc, tylko trzeba chciec... naprawy glowic - zbyt uboga mieszanka+ odpalanie na gazie, bo jak juz wczesniej w jakis postach odnosnie lpg wspominalem, trzeba odpalac na PB, zeby zawory rozgrzewaly sie powoli, jak opdalasz na lpg, to zawory rozgrzewaja sie o wiele szybciej niz gniazda i dochodzi do dysproporcji i wybijania gniazd.... , rozrywanie filtrow powietrza - przede wszystkim zbyt uboga mieszanka, bo jak masz zbyt uboga mieszanke, to wtedy spala sie ona dluzej i moze sie tak zdarzyc, ze w komorze spalania bedzie jeszcze plomien jak otworza sie juz zawory, poza trym wysokie napiecie, a przede wszystkim wymiana swiec przy kazdej zmianie oleju..wydech i olej tez da sie wytlumaczyc zbyt uboga mieszanka, awarie lpg jedynie zlym uzytkowaniem/niekompetencja gazownikow. wiadomo, ze jak w zime odpalasz auto na gazie, to memebrany nie stwardnieja po 100 000km tylko po np 30 000km, albo jak przelaczasz na lpg jak parownik nie jest jeszcze rozgrzany.
bledow moglo byc wiele, a ja smiem twierdzic, ze "jak wiesz jak uzytkowac LPG to krzywdy swojemy autu nie zrobisz" czyli znasz dokladnie zasady uzytkowania instalacji, przestrzegasz ich, kontrolujesz to co sie dzieje z autem itd...a jesli cos jest nie tak, to nie jezdzisz mowiac musze to zrobic, tylko sie bierzesz i od reki naprawiasz. przede wszystkim nie jezdzisz na zbyt ubogiej mieszance...

podsumowujac: wedlug mnie (ZAZNACZAM) wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba sie umiec z tym obchodzic... na tym chce zakonczyc ta dyskusje :) dziekuje i pozdrawiam

P.S. przepraszam za OT, jakos tak samo sie pociagnelo... roznica pogladowi upor obu stron ;)
_________________
AVE Gość. Zobacz moją :star: : TERESKA

Ostatnio zmieniony przez kubeq_sq Sob Lip 04, 2009 03:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
pinokio124 
Mercszpec


S: W168 , W140 S350 , W221
Wiek: 47
Dołączył: 07 Sie 2007
Posty: 1504
Skąd: opole
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 03:55   

kubeq_sq napisał/a:
wszystko jest dla ludzi

Masz wiele racji ,szanuję twój punkt widzenia jednak nie zgadzam się z nim do końca
Pozdrawiam
_________________
W124 200D ex taxi '89 Weteran sprzedany

W140 S350 Księżniczka
CC700 '97 Króliczek sprzedany
W168 A140 & A160

Gość - Pozdrawiam Cię
Nie dyskutuj z głupcem bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template BMan1Blue v 0.6 modified by Nasedo